fbpx

We wtorek, 14 kwietnia pojawiła się informacja, że Tor Poznań został zamknięty dla wyścigowej rywalizacji. Decyzja została wydana przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Problemem są przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu. Obiekt od lat boryka się z oskarżeniami o to, że jego działalność jest zbyt uciążliwa dla mieszkańców okolic. To wielki cios dla świata polskich sportów motorowych.

Nieudane odwołanie

Jak informuje Radio Poznań, już w październiku 2023 r. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska podjął decyzję o zamknięciu obiektu dla wyścigowej rywalizacji. Automobilklub Wielkopolski odwołał się od tej decyzji, a na torze nadal odbywały się m.in. Wyścigowe Motocyklowe Mistrzostwa Polski i Puchar Polski. Na obiekcie są również organizowane treningi dla motocyklistów, którzy chcą szlifować swoje umiejętności.

Teraz Główny Inspektor Ochrony Środowiska podtrzymał decyzję o zamknięciu obiektu. To wszystko tuż przed imprezą „Wielkie otwarcie Toru Poznań”, która miała się odbyć w weekend 17-19 kwietnia.

Wystarczyło 5 decybeli

Hałas od dawna przeszkadza mieszkańcom Przeźmierowa, Smochowic i dalszych okolic toru. W niektóre dni, przy odpowiednich warunkach atmosferycznych wyścigi słychać nawet w oddalonym o kilka kilometrów Kiekrzu. Swojego czasu organizatorzy wyścigów porozumieli się m.in. z lokalną parafią w Przeźmierowie, że niedzielne aktywności na torze będą się odbywać po porannej mszy. Wszystko po to, by ugłaskać mieszkańców.

Na drodze stanął jednak prezydent Poznania. Jak powiedział Bartosz Bieliński w rozmowie z serwisem sp360.pl, na dwóch ulicach w pobliżu toru norma hałasu została zmniejszona z 55 na 50 decybeli. Ten pułap jest niemożliwy do utrzymania.

Co dalej z torem w Poznaniu?

Na razie nie wiadomo, czy decyzja GIOŚ dotyczy tylko wyścigów, czy obejmie również treningi. Jeżeli obiekt ma zawiesić wszystkie aktywności, to czeka go prosta droga do upadku. Co ciekawe, tuż za płotem znajduje się poznańskie lotnisko. Zdarzały się więc sytuacje, że starty i lądowania samolotów przekłamywały wyniki pomiarów głośności. To prowadziło do tego, że notowano wysokie przekroczenia np. o 21 lub 22, podczas gdy aktywności na torze kończyły się o godz. 18.

Tor Poznań to jedyny obiekt w Polsce, który ma homologacje pozwalające na organizację wyścigów. Co prawda o MotoGP i Mistrzostwach Świata Superbike można tylko pomarzyć, ale nadal jest to doskonałe miejsce m.in. dla młodych zawodników, którzy dopiero rozpoczynają swoją wyścigową przygodę i chcą rywalizować na światowym poziomie. Tor otwarto w 1977 roku.

Według nieoficjalnych informacji zakaz dotyczy nie tylko wyścigów, ale również pozostałych aktywności. W środę, 15 kwietnia ma się odbyć zebranie Automobilklubu Wielkopolski. Będziemy śledzić dalsze losy obiektu.

KOMENTARZE