fbpx

Amerykański producent motocykli elektrycznych ustanowił nowy Rekord Guinnessa w pokonaniu możliwie najdłuższego dystansu na jednym ładowaniu. Co więcej – producent nie zrobił tego na torze testowym, lecz w Alpach. Jaki jest nowy rekord? Czy to wystarczy, żeby przekonać niedowiarków?

Alpejski rekord

Amerykańska marka Zero od lat ma mocną pozycję w świecie motocykli elektrycznych. Oferuje całkiem spore zasięgi oraz m.in. możliwość ładowania na stacjach Tesli. Teraz producent pochwalił się nowym wpisem do Światowej Księgi Rekordów Guinnessa, ustanawiając nowy rekord przejazdu na jednym ładowaniu.

Dotychczasowy wynik wynosił 310,689 km, a nowy rezultat to aż 436,5 km. Próba była mierzona przy użyciu GPS-u i potwierdzona przez niezależną komisję. Autorem rekordu jest Zero DS. Trasa wiodła przez francuską i włoską część Alp, więc nie było łatwo, choć oczywiście została odpowiednio zaplanowana, by ograniczyć ilość zatrzymań i przyspieszeń.

Jelle Verstaen przejechał 436,5 km na jednym ładowaniu / fot. Zero Motorcycles

– Obawa o zasięg to coś, co odstrasza potencjalnych chętnych. Udowodnienie, że można przejechać ponad 430 km na jednym ładowaniu pokazuje, co da się osiągnąć – powiedział Jarno Middelbosch, starszy dyrektor ds. marketingu globalnego w Zero Motorcycles.

Zasięg wymaga wyrzeczeń

Autorem rekordu jest Jelle Verstaen, który jechał na fabrycznym motocyklu Zero DS. Motocykl ma akumulator o pojemności 15,6 kWh i został doposażony w Power Tank, który daje dodatkowe 3,6 kWh. Deklarowany zasięg w mieście dla motocykla bez dodatków to 249 km. To oznacza, że motocykl przejechał sporo powyżej tego, co producent zapisał w katalogu. Po drodze do wyzwania dołączyły jeszcze 2 osoby.

– Rekord znaczy coś tylko wtedy, kiedy motocykliści mogą się do niego odnieść. To były 3 motocykle produkcyjne wyposażone tak, jak wyjeżdżają z salonów i jechały po drogach publicznych, a na jednym z nich jechał nasz klient. Wszystkie 3 przebiły dotychczasowy rekord. Nie jest to więc wyjątek i pokazuje, co potrafi nasza technologia, a my chcemy stale podnosić poprzeczkę – powiedział Pierre-Martin Bos, prezes Zero Motorcycles.

Na czym polegały wyrzeczenia? Oczywiście była to kwestia prędkości, z jaką jechali motocykliści. Średnia wynosiła bowiem 52 km/h. Ponownie jest to jednak lepszy rezultat od tego, który uzyskano przy poprzedniej próbie. Wtedy średnia była na poziomie zaledwie 19,3 km/h.

Zero DS – elektryczny motocykl dual sport

Można powiedzieć, że Zero DS to elektryczny crossover. Motocykl wygląda jak adventure, ma opony Pirelli Scorpion Trail II, które nadadzą się do jazdy po szutrze, a koła mają aluminiowe obręcze i średnicę 19 cali z przodu i 17 cali z tyłu. Silnik generuje moc odpowiadającą 60 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 132 Nm. Motocykl rozpędza się do 139 km/h.

Fabrycznie motocykl wyposażono w ładowarkę o mocy 3 kW, ale akcesoryjnie można dokupić moduł szybkiego ładowania. Deklarowany zasięg miejski wynosi 232 km, zasięg autostradowy to 157 km, a mieszany – do 173 km. Czas ładowania do 95 proc. wynosi 4 godz., a z ładowarką 6 kW skraca się do 1,3 godz. Motocykl waży 239 kg.

KOMENTARZE