Słowa prezesa Audi z 7 września, że w ciagu najbliższych lat nie będzie żadnej decyzji o sprzedaży lub pozostawieniu Ducati mogą uspokajać. Jednak włoskie związki zawodowe i politycy szykują się do ratowania marki. Pojawiają się nawet głosy, że powinna być we włoskich rękach i tym razem nie chodzi o fundusz inwestycyjny Patritalia. Co dzieje się w sprawie Ducati?
Na skróty:
Sprzedaży nie ma, ale poszukiwania rozwiązań trwają
Przez ostatnie tygodnie uważnie śledziłem to, co dzieje się w sprawie Ducati. Zaczniemy oczywiście od 7 września, kiedy to Gernot Döllner studził emocje, mówiąc, że w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat nie będzie decyzji o tym, co dalej stanie się z Ducati. Później dodał, że Volkswagen prowadzi swój portfel w sposób zdyscyplinowany i odpowiedzialny.
Związki zawodowe również podkreślały, że firma pozostaje w dobrej kondycji i co najważniejsze – w szeregach grupy Volkswagen. Jednocześnie zaczęły się gorączkowe poszukiwania rozwiązań na wypadek, gdyby do sprzedaży jednak doszło. Prezes Confidustria – Emanuele Orsini – zapowiedział, że liczy na możliwość stworzenia włoskiej grupy inwestorów, którzy odkupiliby Ducati.
Czego oczekuje zarząd?
Claudio Domenicali udzielił wywiadu portalowi GPOne, w którym powiedział, że nowy właściciel musiałby być gotowy na to, że pieniądze wypracowane przez Ducati pozostaną w kasie Ducati. Taka sytuacja ma miejsce obecnie. Dzięki temu producent motocykli nie stanowi obciążenia dla swoich właścicieli.
Politycy chcą rozmawiać z Volkswagenem
Już 16 września wiceprezydent regionu Emilii-Romanii – Vincenzo Colla – powiedział, że włoscy politycy powinni spotkać się z Volkswagenem. Tydzień później w Borgo Panigale pojawił się minister Adolfo Urso, a także prezydent Emilii-Romanii Michele de Pascale, burmistrz Bolonii – Matteo Lepore i Emanuele Orsini z Confidustrii.
Tego samego dnia Urso poinformował, że zamierza udać się na rozmowy z przedstawicielami Audi i Volkswagena. Włosi chcą oczekują bezpośrednio od Niemców konkretnych deklaracji dotyczących tego, czy rzeczywiście zamierzają sprzedać Ducati, kiedy miałoby to nastąpić i według jakiego trybu. Jednocześnie minister powiedział, że jest skłonny zablokować transakcję używając Golden Power.
Przecieki z Wolfsburga
Ostatnie mocne doniesienia pochodzą z 22 września. Wtedy Wolfsburger Allgemeine Zeitung opublikowało artykuł, w którym twierdzi, że Volkswagen chce rozstać się z Ducati, ponieważ motocykle nie należą do core business koncernu. Jednocześnie posiadanie włoskiej marki powoduje na tyle niskie uciążliwości, że Niemcy są skłonni poczekać na właściwego zainteresowanego. Według dokumentów, do których dotarli dziennikarze WAZ, Ducati ma zmienić właściciela najpóźniej do 2030 r.
Kto może kupić Ducati?
Tu pojawiają się jeszcze ciekawsze historie, choć na razie należy je włożyć na jedną półkę z baśniami, ale warto o nich wspomnieć. Włoski Il Giornale d’Italia twierdzi, że wśród zainteresowanych zakupem Ducati mają być… CFMoto i QJMotor. Bloomberg wycenia markę na kwotę 1,25 mld euro. Na drugim biegunie są plotki o tym, że firma mogłaby zostać przejęta przez Ferrari.

