fbpx

Nie licząc Aprilii, Ducati, KTM’a i ciężkich amerykańskich cruiserów, silniki widlaste praktycznie odeszły w zapomnienie. Tym bardziej zaskakuje, a zarazem cieszy motor tego typu w chińskim motocyklu. I to nie zwykłe V2, lecz V4! QJ Motor SRV 600 zaskakuje jednak nie tylko samym silnikiem.

Chińczycy nie muszą już nikogo przekonywać, że potrafią budować ciekawe i przyzwoicie jeżdżące motocykle. QJ Motor SRV 600V to jednak coś więcej – napędza go silnik w układzie V4. W historii motocyklizmu motory tego typu były stosowane w topowych modelach. QJ Motor proponuje taką jednostkę w popularnym motocyklu, który okazał się jedną z najbardziej oczekiwanych premier w ofercie producenta.

Silniki V4 – świetne, ale drogie

Co łączy Hondę VFR, Yamahę VMAX, Aprilię RSV 1000, Ducati Panigale V4 i motocykle startujące w królewskiej klasie w MotoGP? Oczywiście jest to silnik w układzie V4. Wszystkie te maszyny są bardzo zaawansowane technicznie i nowoczesne. Nie tylko w latach swojej świetności – Honda VFR 750 RC36 imponuje swoją konstrukcją nawet dzisiaj.

O zaletach takiego układu można pisać wiele. Generalnie są to jednostki oddające moc bardzo płynnie i liniowo, ochoczo wkręcające się na obroty, zachwycające wysoką kulturą pracy, a co najważniejsze – pięknie brzmiące. Nie ma jednak róży bez kolców. Układ V4 to skomplikowana konstrukcja, z czym wiążą się wysokie koszty produkcji. Pomijając cztery cylindry, mamy aż dwie głowice i zdublowany układ napędzania wałków rozrządu. Do tego dochodzi rozbudowany układ dolotowy i wydechowy, który musi zebrać spaliny z przedniej i tylnej części silnika.

Dziś większość popularnych motocykli wyposażona jest w rzędowe twiny. Tak jest po prostu taniej, a przy zabawie układem wykorbień wału możemy uzyskać różne charakterystyki pracy i dźwięku jednostki napędowej. Motor taki jest też stosunkowo przyjazny w użytkowaniu, ze względu na zapas momentu obrotowego w średnim zakresie obrotów. Nie mówiąc już o prostym, a więc tanim, serwisowaniu. Wydawałoby się, że taka konstrukcja ma same zalety, po co więc szukać czegoś innego?

SRV 600 pokazuje, że cruiser nie musi być ani ciężki, ani bardzo mocny, by dawać frajdę z jazdy.

Własny projekt i produkcja

W przeszłości silniki V4 praktycznie zawsze były stosowane w drogich i mocnych motocyklach, czego dobitnym przykładem jest druga generacja Yamahy VMAX, wyposażona w potężny motor o pojemności 1,7 litra i mocy 200 koni mechanicznych. Owszem, były ewenementy w stylu VFR 400, ale wynikało to głównie z potrzeby dostosowania maszyny do wymagań lokalnego, japońskiego rynku. Dzisiaj jest podobnie – V4 znajdziemy w motocyklach klasy premium kosztujących krocie. Zdarzył się jednak wyjątek.

QJ Motor zaproponował maszynę z takim silnikiem w klasie popularnej, biorąc pod uwagę cenę całej maszyny (o tym później). Jest to SRV 600V, którego silnik ma 600 cm³ pojemności i generuje skromne, jak na dzisiejsze czasy, 68 KM. Jednak celem chińskiego producenta nie była walka o moc czy osiągi. Chodziło o zaprezentowanie własnych możliwości. Coś na zasadzie stroszenia piórek i mówienia: „zobaczcie, my też potrafimy, sami zbudowaliśmy silnik o uwielbianym przez fanów motoryzacji układzie”. I bezsprzecznie ten plan się powiódł.

Sama konstrukcja oparta jest na sprawdzonych założeniach. Mamy więc kąt rozwarcia wynoszący 90 stopni oraz wał korbowy z czopami przestawionymi o 180 stopni. Jest to optymalny układ, sprawdzony przez innych producentów pod względem osiągów, kultury pracy (ograniczone do minimum wibracje) i dźwięku. Po co więc wyważać otwarte drzwi? Warto jednak podkreślić, że motor ten w szczegółach nie jest oparty na żadnej istniejącej konstrukcji zbudowanej przez renomowanych producentów. To ważne, gdyż wielokrotnie Chińczyków oskarżano o kopiowanie podzespołów, albo nawet całych motocykli. To już jest przeszłość, producenci tacy jak QJ Motor mają ogromny potencjał, świetnie działające biura projektowe i nie muszą niczego kopiować.

Zgodnie z trendami, czy nowa moda?

Motocykl to jednak nie tylko silnik, do którego jeszcze oczywiście wrócimy. SRV 600V jest stosunkowo zgrabnym… Właśnie, czym? Cruiserem, power cruiserem? Tym drugim raczej nie, gdyż brakuje trochę koników. Może jest to bobber, patrząc na mięsistą oponę założoną na 16-calową felgę? Z motocyklami porobiło się ostatnio trochę jak z muzyką. Kiedyś Rock & Roll to był po prostu Rock & Roll, a teraz kilkadziesiąt odłamów i nurtów, które różnią się między sobą czasami mało istotnymi szczegółami. Podobnie stało się z motocyklami, które nierzadko wymykają się znanej do tej pory klasyfikacji. Dla mnie QJ Motor SRV 600V może być na przykład Fun Cruiserem – motocyklem nie tylko dla starych wyjadaczy wieszających na maszynie lisią kitę, ale także albo wręcz głównie, dla młodszych ludzi odnajdujących się także w bardziej sportowych i miejskich klimatach. Mój redakcyjny kolega Lech nazwał go mini neopowercruiserem. Może coś w tym jest?

Szeroka kierownica w praktyce okazuje się bardzo wygodna. Zamocowane na niej lusterka nie wpływają znacząco na ograniczenie manewrowości w mieście.

Przełączniki, zbiorniczek na płyn hamulcowy i mięsista klamka kojarzą się z motocyklami z USA. Nie ma w tym przypadku!

Silnik w układzie V4 to przede wszystkim liniowe oddawanie mocy, bardzo dobra kultura pracy, a także niepowtarzalne brzmienie.

Może się podobać

Mówi się, że o gustach się nie dyskutuje, a wygląd jest rzeczą względną. Muszę jednak wtrącić swoją subiektywną ocenę. QJ Motor SRV 600 wedle mojego poczucia estetyki, prezentuje się naprawdę interesująco. Nie jest to zresztą tylko moja opinia, ale także wielu znajomych i przypadkowych przechodniów, których spotkałem, parkując maszynę na mieście. Motocykl ma ciekawą linię, nowoczesny poziomy reflektor LED i wiele smaczków, które świadczą o tym, że inżynierowie QJ Motor nie szli na skróty.

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, byłyby to dość ciężkawo wyglądające tłumiki. Znalazłem zdjęcia tego samego motocykla, wyposażonego w podwójne, prezentujące nieco bardziej filigranowo końcówki układu. Sprawa okazała się banalna, tajemnica szybko rozwiązana – bardziej rozbudowany układ jest stosowany w krajach, w których obowiązuje Euro5+. Niestety. Natychmiast w mojej głowie zakiełkował pomysł, by zastąpić europejskie elementy tymi oryginalnymi z rynku chińskiego. Z dostępnością zapewne nie byłoby problemu, a i cena nie zwaliłaby z nóg.

Dbałość o detale

Dużym plusem tego motocykla jest wykończenie – do jego budowy zastosowano materiały dobrej jakości. Dbałość o detale widać choćby na przykładzie wygodnej, umieszczonej na wysokości 720 mm kanapy, którą wykończono estetycznymi przeszyciami. Wisienką na torcie są przełączniki na kierownicy, niemal żywcem wzięte z Harleya. Ich tworzywa są dobrej jakości, a klamki wygodne, estetyczne i mięsiste, chociaż bez możliwości regulacji. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko znanego z amerykańskich motocykli automatycznego gaszenia kierunkowskazów po kilku sekundach.

Skoro już jesteśmy przy obsłudze motocykla, warto wspomnieć o zegarze. Podobnie jak w kilku innych modelach, zastosowano tutaj okrągły ekran TFT. Podstawowe funkcje są czytelne, ale odczytanie przebiegu wymaga już dobrego wzroku. Ciekawostką jest też wskaźnik temperatury opon (a właściwie powietrze wewnątrz koła). Oczywiście na panelu odczytamy też wartość ciśnienia. Znakiem czasów jest możliwość zintegrowania smartfona z motocyklem systemem Bluetooth, co pozwala między innymi na wrzucenie wskazań nawigacji na ekran TFT.

Zgodnie z najnowszą modą w QJ Motor SRV 600 zastosowano wąskie światła typu LED.

QJ Motor ma wydech dobrze odizolowany od nogi kierowcy, jazda w cieplejsze dni nie staje się więc mordęgą.

Plus za dbałość o szczegóły – przedni widelec upside-down wyposażono w regulację tłumienia odbicia i dobicia.

Wyświetlacz TFT jest naprawdę ciekawy, ale niektóre jego funkcje nie są czytelne dla osób ze słabszym wzrokiem.

Znajomy dźwięk

Po uruchomieniu silnika QJ Motor SRV 600V usłyszałem ulubiony pomruk silnika V4. Do dzisiaj tęsknię za moją Hondą VFR 750, tak więc znajomy warkot przywołał stare czasy. Czy QJ Motor SRV 600V daje podobne wrażenia? Pod względem dźwięku i kultury pracy zdecydowanie tak. Jednostka pracuje niezwykle jedwabiście, wydając przy tym piękny, charakterystyczny dźwięk. Nic nie stuka, nie rzęzi i nie wibruje. Mamy chiński motocykl nie przypominający pod żadnym względem ich konstrukcji sprzed lat. Charakterystyka jego pracy również jest bardzo przyjemna. Owszem, na początku nie dzieje się zbyt wiele, moc oddawana jest łagodnie i miękko. Za to powyżej 6000 obr./min jednostka łapie drugi oddech, oczywiście w stopniu adekwatnym do skromnych 68 KM.

Silnik V4 aż się prosi się o mocne odkręcanie. Nie ukrywam, że codzienna jazda tym motocyklem jest po prostu przyjemna. Chciałbym przetestować taki sprzęt z mocniejszym motorem. Ja bym go widział np. z osiemsetką o mocy około 100 KM. Mam nadzieję, że sześćsetka to tylko taka wstępna gra miłosna i może za chwilę zobaczymy chińskie litrowe V4? Co jeszcze zwróciło moją uwagę? Przede wszystkim napęd tylnego koła pasem – cichy, praktyczny i praktycznie bezobsługowy, gdyż kontrolę i ewentualną korektę naciągu można robić podczas okresowych wizyt w serwisie.

Czy QJ Motor SRV 600 jest w związku z tym powolnym zamulaczem? Absolutnie nie! Widlasta jednostka aż się prosi o mocniejsze odkręcanie, a wtedy jazda staje się zabawą. Mało która niesportowa sześćsetka tak potrafi. Uśmiechu na ustach nie zakłóca zmiana biegów – jak w przypadku wielu motocykli z Chin, jest ona wręcz wzorowa. Nie po raz pierwszy o tym piszę, dając nieco do myślenia inżynierom pracującym dla innych podobno bardziej renomowanych producentów.

Coraz wyższe standardy

Gdy testowałem nieco większy, ale tylko dwucylindrowy model SRV 700, byłem zaskoczony, jak lekko i intuicyjnie wchodzi w zakręty. W przypadku 600 jest nieco inaczej. Geometria motocykla jest dobrana tak, by zagwarantować bardzo stabilną i poprawną jazdę na wprost, z kolei wykonanie ostrego skrętu wymaga silniejszego impulsu w postaci przeciwskrętu bądź balansu ciałem. Generalnie – trzeba go trochę przymuszać do współpracy.

Nie można jednak powiedzieć, że chińska V4 prowadzi się źle – konstrukcja ramy nośnej jest sztywna, a zawieszenie fabrycznie zestrojone jest dość sprężyście. Pod tym względem nie oszczędzano – z przodu mamy widelec USD Marzocchi z regulacją tłumienia dobicia i odbicia. Pierwsza liga, szczególnie w motocyklu z klasy popularnej. Z tyłu zastosowano sprawdzone w takich konstrukcjach dwa klasyczne elementy resorująco-tłumiące, z regulacją wstępnego napięcia sprężyn.

Standardem w chińskich motocyklach stają się też dobre hamulce. Z przodu mamy radialną pompę i czterotłoczkowe zaciski pracujące na dwóch tarczach o średnicy 300 mm. Z tyłu na niewiele mniejszej tarczy (260 mm) działa dwutłoczkowy zacisk. Nad bezpieczeństwem czuwa układ ABS, a dobrą dozowalność podnoszą przewody w stalowym oplocie. W praktyce całość działa naprawdę dobrze, gwarantując wydajność i wyczucie adekwatne do osiągów motocykla. Z elektronicznych dodatków wspomagających jazdę nie mogło zabraknąć także kontroli trakcji z guzikiem pozwalającym ją wyłączyć.

Alternatywy 3

DARK FLAG 500 COMMANDER
To kolejny chiński motocykl z silnikiem V4. Pięćsetka ma moc 47 KM, co sprawia, że idealnie wpasowuje się w kategorię A2.
Cena: 36 999 zł

MORBIDELLI C1002V
Model ten jest nieco cięższy i mocniejszy niż prezentowany Qj Motor SRV 600. Litrowy silnik zbudowany w układzie V2 generuje 87 KM.
Cena: 38 900 zł

KAWASAKI VULCAN S
Pod względem gabarytów i mocy (61 KM) najbardziej odpowiada SRV 600. Jego sercem jest jednak typowy dla japończyków rzędowy twin.
Cena: 39 700 zł

Zmiana warty

Najnowsze motocykle pochodzące z Chin zaczynają nas przyzwyczajać do tego, że nie powinniśmy ich oceniać jedynie pod kątem ich pochodzenia. Nie musimy mówić, że dany sprzęt jest „ładny jak na Chińczyka, że pewnie się prowadzi, jak na chińczyka, że dobrze skręca i hamuje, jak…”. W przypadku wielu modeli QJ Motor, a wśród nich SRV 600V, możemy po prostu mówić o dobrym motocyklu. Dobrym, także w odniesieniu do konkurencji. A ta prezentuje się w tym segmencie cenowym i mocowym – delikatnie mówiąc – tak sobie. Japońskie budżetowe cruisery w praktyce ograniczają się do dwucylindrowych sprzętów, takich jak Honda CMX 500 Rebel czy Kawasaki Vulcan 650. Są to dobre i sprawdzone maszyny, ale w porównaniu z QJ Motor 600 V nie zachwycają ani techniką, ani wyposażeniem, ani nawet trakcją.

Jazda na co dzień to sama przyjemność. Małe gabaryty pozwalają zwinnie pokonywać miasto.

Wart swojej ceny

Motor Land, decydując się na dystrybucję motocykli zupełnie nieznanej dotychczas marki QJ Motor, odważnym krokiem rzucił się na bardzo głęboką wodę i… omal nie znalazł się na podium statystyk sprzedaży, lądując na czwartym miejscu w 2025 roku. Co więcej, na kolejnych trzech lokatach w tym rankingu również są marki wywodzące się z Chin. Wprowadzane jeden po drugim modele są coraz lepsze, a klienci zdali sobie sprawę, że część motocykli producentów uznawanych za renomowanych, bardzo często pochodzi z dokładnie tych samych fabryk. Po co więc przepłacać, skoro możemy mieć coś równie dobrego, a na dodatek tańszego? QJ Motor SRV 600 kosztuje zaledwie 29 900 złotych, ale nie tylko to się liczy. Zerknięcie do katalogu części potwierdza, że również i eksploatacja nie będzie należeć do drogich. Przykładowo oryginalny, wzmocniony, kevlarowy pas napędowy kosztuje 1295 złotych. To nie dużo, biorąc pod uwagę, że jest to element wymieniany co kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. A z cenami innych części zamiennych jest podobnie. Tak, to prawda, cena czyni cuda, ale w tym przypadku nie jest ona jedyną zaletą tego motocykla. Po prostu jest fajny!

Zdjęcia: Michał Farbiszewski

Dane techniczne

QJ Motor SRV 600V

SILNIK
Typ:czterosuwowy, chłodzony cieczą
Układ:czterocylindrowy, widlasty 90°
Rozrząd:DOHC, cztery zawory na cylinder
Pojemność skokowa:561 ccm
Średnica x skok tłoka:81 x 48 mm
Moc maksymalna:66 KM (50 kW) przy 10 500 obr./min
Moment obrotowy:54 Nm przy 8000 obr./min
Zasilanie:wtrysk paliwa Bosch
Smarowanie:mokra miska olejowa
Rozruch:elektryczny
Akumulator:12 V
Zapłon:z mikroprocesorem
PRZENIESIENIE NAPĘDU
Silnik-sprzęgło:koła zębate
Sprzęgło:wielotarczowe, mokre
Skrzynia biegów:szcześciostopniowa
Napęd tylnego koła:pas
PODWOZIE
Rama:stalowa, kołyskowa
Zawieszenie przednie:teleskopowe Marzocchi, 41 mm, regulacja
tłumienia dobicia i odbicia
Zawieszenie tylne:dwa elementy resorująco-tłumiące, regulacja
napięcia wstępnego
Hamulec przedni:podwójny, tarczowy, Ø 300 mm, zacisk czterotłoczkowy
Hamulec tylny:tarczowy, Ø 260 mm, zacisk dwutłoczkowy
Opony przód / tył:130/90-16 / 180/65-16
WYMIARY I MASY
Długość:2280 mm
Szerokość:830 mm
Wysokość:1115 mm
Wysokość siedzenia:720 mm
Rozstaw osi:1580 mm
Waga w stanie gotowym do jazdy:219 kg
Zbiornik paliwa:16,5 l
Cena:29 900 zł
Importer:MOTOR-LAND
www.qjmotor.com.pl
 
Tekst po raz pierwszy ukazał się w drukowanym wydaniu magazynu „Świat Motocykli” [02/2026]
 
KOMENTARZE