Motocykle Suzuki GSX-S125 i GSX-R125 są z nami już od 10 lat. W tym czasie krajobraz rynku motocyklowego mocno się zmienił. A jak zmieniło się Suzuki? Marka słynie z tego, że nie wprowadza poważnych zmian konstrukcyjnych, jeśli nie jest to naprawdę konieczne. Wyniki z Wielkiego Testu 125 pokazują sens takiego działania. A gdyby tak sięgnąć po folder? Dane techniczne to jedno, a praktyka – drugie. Suzuki potrafią zaskoczyć.
Na skróty:
Dekada doświadczenia
Motocykl Suzuki GSX-R125 zadebiutował w październiku 2016 r. podczas targów Intermot w Kolonii. Model GSX-S125 pokazano miesiąc później na EICMA w Mediolanie. Oba motocykle zostały bardzo ciepło przyjęte przez rynek i dziennikarzy. W testach prasowych po premierze rynkowej model GSX-R125 był chwalony za to, że stanowi jeden z najmocniejszych pakietów sportowych w klasie 125. Z kolei GSX-S125 odznaczał się sprytem i zwinnością, jakie powinien mieć każdy szanujący się motocykl miejski.
Testujący zwracali uwagę na sposób oddawania mocy przez silnik, którego pracę określano jako płynną, liniową i niemal pozbawioną wibracji. Doceniono także niską masę i dobre prowadzenie. Chwalono także to, jak zachowuje się zawieszenie, choć jest znacznie prostsze od tego, co oferuje konkurencja.
Suzuki wsłuchało się w głosy testerów oraz klientów, dlatego przez ostatnie 10 lat oba motocykle nie doczekały się żadnych poważnych zmian. Jeżeli mielibyśmy wymienić najważniejszą z nich, to byłoby nią wprowadzenie wyświetlacza LCD. Poza tym silnik dostosowywano do spełnienia wymagań kolejnych norm Euro i odświeżano malowania.
Sprawdzony przepis na sukces
Zarówno w Suzuki GSX-S125, jak i w Suzuki GSX-R125 pracuje ten sam silnik o pojemności 124 cm3, który generuje maksymalną moc 15 KM, co stanowi górny limit w tej klasie. Drobną różnicę stanowi fakt, że w GSX-S125 jest ona dostępna przy 10 500 obr./min, a w GSX-R125 – przy 10 000 obr./min. Jednostkę napędową sparowano z 6-biegową skrzynią.
Motocykle 125 Suzuki doskonale pokazują, że można stworzyć dwie maszyny o tej samej konstrukcji, ale różnym charakterze. Dzielą między sobą nie tylko silnik, ale również grzbietową ramę wykonaną ze stalowych rur, klasyczny teleskopowy widelec i centralnie umieszczony amortyzator tylny. W obu motocyklach rozstaw osi wynosi 1300 mm.
Różnice pojawiają się w ergonomii nadwozia. Suzuki GSX-R125 naturalnie wymusza sportową pozycję, czerpiąc inspiracje z mocniejszych modeli. W motocyklu jest nisko osadzona kierownica typu clip-on, a tymczasem w GSX-S125 mamy klasyczną, niemal wyprostowaną pozycję. Jednocześnie podnóżki kierowcy są umieszczone w tym samym miejscu.
Systemy wspomagania kierowcy ograniczono do niezbędnego minimum, dlatego na pokładzie znajduje się tylko układ ABS od firmy Bosch. Miłym dodatkiem jest system bezkluczykowy w modelu GSX-R125. Dzięki temu można wsiąść na motocykl, uruchomić motocykl przyciskiem i ruszyć do akcji.
Suzuki GSX-S125 i GSX-R125 wczoraj i dziś
Czy pakiet oferowany przez Suzuki nadal się broni? Tak! Redakcja magazynu Świat Motocykli przeprowadziła Wielki Test 125, w którym można było sprawdzić, jak obie konstrukcje wypadają na tle konkurencji. Złośliwi powiedzą, że nie ma się czym chwalić, a Suzuki mówi „Sprawdzam!” i w obu przypadkach zbiera wysokie oceny za pierwsze wrażenie, wygląd, komfort jazdy i właściwości jezdne.
To pokazuje, że dobrze skonfigurowany i zestrojony motocykl nie potrzebuje wielkich zmian, aby pozostać „na czasie”.
Wysoka jakość, bardzo dobre osiągi i satysfakcjonujące prowadzenie to wizytówka Suzuki GSX-S125 i Suzuki GSX-R125. Ile trzeba za to zapłacić? Modele z rocznika 2026 kosztują odpowiednio 16 900 zł i 17 900 zł. Odwiedź najbliższy salon Suzuki, zapisz się na jazdę testową i poznaj motocykle 125 marki z Hamamatsu!



