fbpx

Ducati cały czas rozwija swój motocykl crossowy Desmo450 MX i przy okazji podnosi poprzeczkę dla konkurencji. Tym razem producent wprowadza nowość w postaci systemu predykcji okresowych przeglądów silnika. Choć nie jest to zupełna nowość, to Włosi podeszli do tematu kompleksowo.

Technologie MotoGP w motocrossie

Pod koniec kwietnia Ducati poinformowało, że wprowadza nową funkcję do modelu Desmo450 MX, a jest nią predykcja przeglądów. Co ciekawe, każdy posiadacz motocykla może mieć do niej dostęp – wystarczy odwiedzić serwis dokonać darmowej aktualizacji oprogramowania. System został opracowany przez Ducati Corse na bazie doświadczeń w MotoGP i Mistrzostwach Świata Superbike.

Dlaczego to rozwiązanie jest rewolucyjne?

Od dekad interwały serwisowe dla silników w motocyklach crossowych były ustalane na podstawie ilości przepracowanych motogodzin. Jednak Ducati stwierdziło, że motogodzina motogodzinie nierówna i oddało stery elektronice. Ta będzie analizować zużycie silnika w czasie rzeczywistym, bazując na danych dostarczanych przez czujniki  oraz informacjach o tym, w jakich warunkach jest używany.

Aplikacja powie, kiedy zrobić przegląd silnika

Informacje będą zbierane w komputerze i przekazywane użytkownikowi w aplikacji Ducati X-Link. Jeżeli motocykl będzie używany w łagodnym terenie przez totalnego amatora, to interwał serwisowy się wydłuży. Jeżeli jednak dosiądzie go profesjonalny zawodnik, który wykorzysta maksimum możliwości, to wtedy sprawdzenie silnika będzie wymagane znacznie wcześniej.

Algorytm podpowie, kiedy należy sprawdzić silnik / fot. Ducati

W praktyce oznacza to, że pośredni serwis, który obejmuje wymianę tłoka i regulację zaworów, może odbyć się w przedziale od 45 do 60 motogodzin. Z kolei pełen serwis będzie wykonywany w przedziale od 90 do 120 motogodzin. Dzięki temu użytkownik zyska większą swobodę, ale nie na tyle dużą, by w ogóle odpuścić serwisowanie swojego jednośladu.

Czy to początek rewolucji w przeglądach motocykli?

Rozwiązania pozwalające na monitorowanie stanu zdrowia motocykla poprzez aplikację nie jest niczym nowym. Jednak ogranicza się w dużej mierze do konkretnych komunikatów o usterkach. Widełki przeglądu są ustawione na sztywno. Aplikacje informują jedynie, ile czasu lub kilometrów pozostało do kolejnej wizyty w serwisie. Dlatego Ducati może zapoczątkować prawdziwą rewolucję.

Na razie nie wiadomo, czy producent zamierza rozwijać swój system predykcji przeglądów i przenieść go do motocykli drogowych. Pewne jest jednak to, że Desmo450 MX to świetny poligon doświadczalny. Jeżeli technologia nie będzie się mylić w ciężkim terenie, to tym bardziej poradzi sobie na drodze.

Podobne rozwiązania są już od dawna stosowane w samochodach. Na przykład BMW ma system Condition Based Service. Czujniki monitorują jakość oleju, zużycie klocków hamulcowych, filtrów, płynu hamulcowego itp. Mercedes analizuje dane z czujników i dynamicznie zmienia harmonogram serwisowy. Z kolei aplikacja Mercedes me automatycznie zorganizuje kosztorys przeglądu.

Wreszcie mamy też Audi, które jest właścicielem Ducati. Tutaj system pobiera dane z jazdy, porównuje z informacjami w chmurze i może ostrzec np. o ryzyku wystąpienia awarii. Oprócz tego ustala, kiedy należy odwiedzić serwis.

KOMENTARZE