fbpx

W poniedziałek, 30 marca poszerzył się wachlarz wykroczeń, za które można stracić prawo jazdy. Mowa o drifcie i jeździe motocyklem na jednym kole. Za te wykroczenia policja obligatoryjnie zatrzyma uprawnienia na 3 m-ce, a to może być dopiero początek kłopotów.

Kary za drift i wheelie

Najnowsze zmiany, które weszły w życie 30 marca, dotyczą driftu i jazdy motocyklem na jednym kole. Za te przewinienia będzie można dostać mandat w wysokości co najmniej 1500 zł, a na konto punktowe trafi 10 pkt karnych. Taka sama kara ma grozić za wheelie i stoppie. Na tym jednak nie koniec, bo jeśli następstwem któregoś z wykroczeń będzie szeroko pojęte spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, to dodatkowa kara wyniesie co najmniej 2500 zł i 12 pkt karnych.

Utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości

Wcześniej, bo 3 marca, zaczęły obowiązywać zmiany, które zakładają zatrzymanie prawa jazdy na 3-mce za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h poza obszarem zabudowanym, na drodze dwukierunkowej jednojezdniowej. To oznacza, że jeśli np. na drodze wojewódzkiej ograniczenie wynosi 70 km/h, a kierowca będzie jechał z prędkością 131 km/h i wyższą, to przez 3 m-ce będzie zdany na korzystanie z transportu zbiorowego lub roweru.

Kary za nielegalne spotkania i wyścigi

W myśl nowych przepisów każde spotkanie miłośników motoryzacji, w szczególności takie, które ma na celu zaprezentowanie wprowadzonych modyfikacji, w którym bierze udział więcej niż 10 pojazdów, musi być zgłoszone odpowiednim organom samorządowym. Brak zgłoszenia skutkuje karą ograniczenia wolności lub grzywny od 2 tys. zł dla organizatora. Za organizację nielegalnych wyścigów i udział w nich grozi kara od 3 m-cy do 5 lat pozbawienia wolności.

Na tym jednak nie koniec, bo na przykład przy blokowaniu lub utrudnianiu ruchu na drodze publicznej, żeby zorganizować nielegalne wyścigi lub przejazd po mieście, również można narazić się na kary. Jeżeli do blokady zostanie użyty pojazd mechaniczny, to kierujący naraża się na karę co najmniej 500 zł, a jeśli wykroczenie zostanie popełnione podczas nielegalnych wyścigów, to minimalny pułap wynosi 1000 zł. W przypadku spowodowania poważnego zakłócenia ruchu drogowego kara finansowa startuje od 1500 zł.

Jak uniknąć kary za organizację spotu?

Czy da się uniknąć kary za organizację spotkania? Tak! Wystarczy je zarejestrować. Dotyczy to również spotkań cyklicznych. Z pierwszych, znalezionych w sieci informacji, wynika, że sama procedura nie jest skomplikowana. Są już pierwsze kluby zrzeszające miłośników określonych marek motocyklowych, które zalegalizowały regularne spoty.

Przy okazji pojawiło się wiele pytań i wątpliwości dotyczących wspólnych przejazdów lub zatrzymywania się na stacji benzynowej. Ministerstwo wyjaśnia, że jeśli nie ma spełnionych wszystkich przesłanek, to policjant powinien odstąpić od nałożenia kary, ale ostatecznie wszystko zależy od oceny sytuacji przez funkcjonariuszy.

Nowe przepisy w Trybunale Konstytucyjnym

Równocześnie z podpisaniem nowych przepisów prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z wątpliwościami. Pierwsza dotyczy tego, że definicję driftu i jazdy na jednym kole zawarto w definicji nielegalnego wyścigu. Druga jest związana z organizacją spotkań. Tu prezydent zastanawia się, czy kary za niezgłoszone spoty są zgodne z prawem do wolności zgromadzeń. Jednak warto pamiętać, że pomimo tego nowe przepisy cały czas pozostają w mocy.

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji już zapowiedziało, że nie będzie żadnej taryfy ulgowej dla tych, którzy łamią powyższe przepisy. Zmiany zostały opracowane i wprowadzone po głośnym wypadku na Trasie Łazienkowskiej. W jego wyniku zginął mężczyzna, który podróżował z rodziną. Według niepotwierdzonych informacji sprawca zdarzenia miał brać udział w nielegalnym wyścigu.

KOMENTARZE