fbpx

Yamaha produkowała model FZ1 w dwóch wersjach. Pierwsza to Fazer – popularny motocykl sportowo-turystyczny z dużą owiewką. Druga to klasyczny naked. Taki motocykl z silnikiem o mocy 150 KM można dziś kupić już za około 20 000 zł.

Kuba, właściciel prezentowanego egzemplarza Yamahy FZ1, mieszka na co dzień w Niemczech. Wcześniej jeździł Hondą CB 600 Hornet. Do momentu, gdy trzy lata temu postanowił przesiąść się na coś mocniejszego, co miałoby mu dostarczać więcej sportowych emocji. Hondę przejęła wtedy żona Kuby, a on sam po kilku miesiącach poszukiwań stał się szczęśliwym posiadaczem Yamahy FZ1 z rocznika 2012.

Podejrzanie niski przebieg

Kuba szukając dla siebie kolejnego motocykla brał pod uwagę sportową Hondę CBR1000RR (wersje SC57 lub SC59) oraz Yamahę FZ1. Do modelu FZ1 przekonały go przede wszystkim opinie o trwałości i niskiej awaryjności tej konstrukcji oraz wygodniejsza, bardziej neutralna pozycja za kierownicą w porównaniu do Cebry. Skoro wcześniej jeździł nakedem i był zadowolony, postanowił pozostać przy tego rodzaju maszyny.

Dodatkowym atutem używanej Yamahy FZ1 jest dość duża popularność tego modelu. Bez problemu można do niego znaleźć wszelkiego typu części zamienne, czy ciekawe akcesoria. Egzemplarz, który udało się znaleźć Kubie, miał jedynie 10 000 km przebiegu i od nowości był w posiadaniu tylko jednego właściciela. Czasem trudno uwierzyć w tak niski przebieg w dziesięcioletnim sprzęcie. Podobne historie przeważnie budzą uzasadnione podejrzenia. Z drugiej strony – chyba każdy z nas zna kogoś kto kupił motocykl, ale z różnych powodów nie znajduje czasu ani powodów by na nim jeździć. Na rynku z pewnością jest wiele maszyn z cofniętymi licznikami, ale są również takie z rzeczywistym, bardzo niskim przebiegiem. Tym razem wszystko wskazywało na to, że licznikowy przebieg jest jak najbardziej autentyczny, a dowody były bardzo mocne.

W tym przypadku motocykl swojego klienta sprzedawał autoryzowany diler Yamahy, oferując dodatkowo roczną gwarancję. W tamtym czasie w Niemczech można było kupić używaną Yamahę FZ1 z większym przebiegiem i w gorszym stanie za około 5000 Euro. Kuba zapłacił za swoją 6500 Euro. Obecnie średnia cena używanej Yamahy FZ1 w Polsce to około 20 000 zł.

Na zdjęciu Kuba z Jasiem, czyli swoim synkiem. Jaś ma już swój własny kask i z niecierpliwością czeka na nowy sezon motocyklowy!

Mocny silnik z R1

Yamaha FZ1 odziedziczyła czterocylindrową jednostkę napędową z super-sportowego modelu YZF-R1. Oczywiście nie obeszło się bez całego szeregu modyfikacji. Zastosowano m.in. zmienione na łagodniejsze wałki rozrządu, dość wyraźnie obniżono stopień sprężania, inaczej zestrojono elektronikę. W wyniku wprowadzonych modyfikacji uzyskano charakterystykę oddawania mocy dostosowaną do bardziej użytkowego typu motocykla. Co ważne, FZ1 wcale nie trzeba kręcić wysoko, aby wydobyć z niej ogromne pokłady mocy. Maksymalny moment obrotowy, porównując do Yamahy R1, jest tu osiągany przy niższych obrotach, a moc maksymalna wynosi okrągłe 150 KM.

I tak już bardzo trwała jednostka napędowa, po modyfikacjach jeszcze mniej wysilona, daje obietnicę wysokiej trwałości. Kuba od chwili zakupu pokonał na swojej FZ1 trochę ponad 20 000 km, co oznacza, że obecny całkowity przebieg jego egzemplarza dopiero przekroczył 30 000 km. Warto zauważyć, że po drogach jeżdżą egzemplarze FZ1 z przebiegami grubo przekraczającymi 100 tys., a nawet 150 tys. kilometrów i nie jest to niczym zaskakującym.

Najczęstszą usterką tego modelu są problemy z alternatorem i dotyczą głównie starszych egzemplarzy. Generalnie jednak zadbana i właściwie serwisowana Yamaha FZ1 powinna się odwdzięczyć bardzo niską awaryjnością przez długie lata. Kuba, odpowiednio dbając o swoją maszynę, nie doświadczył dotychczas żadnej, nawet najdrobniejszej usterki.

Jedną ze zmian zrobionych przez Kubę było dołożenie oświetlenia LED.

Modyfikacje i tuning

W sieci krąży trochę opinii na temat nadmiernie szerokiego zbiornika paliwa, który może utrudniać znalezienie wygodnej pozycji dla nóg. Kuba zupełnie nie podziela tego zdania i twierdzi, że pomimo jego 190 cm wzrostu FZ1 jest dla niego motocyklem wygodnym. Jedyną modyfikacją w obrębie ergonomii było delikatne podwyższenie kierownicy.

Jeśli już jesteśmy przy modyfikacjach to warto wspomnieć, że Kuba zainstalował w swoim egzemplarzu akcesoryjny wyświetlacz biegów, podgrzewane manetki oraz solidny stelaż z pojemnym kufrem centralnym na dłuższe wycieczki. Ponadto poprawił nieco fabrykę instalując w przedniej lampie wydajniejsze oświetlenie LED. Nie obeszło się również bez zmian obrębie napędu. W tym egzemplarzu zainstalowana została mniejsza o jeden ząb zębatka zdawcza, co poprawiło przyspieszenia kosztem niższej prędkości maksymalnej na każdym biegu. Akcesoryjny wydech, z którego właściciel nie był zadowolony, zamienił z kolei na wydech polskiej marki Dominator. Wymieniając układ wydechowy oddał motocykl w ręce fachowca celem sprawdzenia na hamowni i wykonania nowego, optymalnego mapowania. Po tuningu moc maksymalna wzrosła nieznacznie, ale wyraźnie poprawiła się kultura oddawania mocy i zachowanie jednostki napędowej na niższych obrotach. Mapowanie wpłynęło również na obniżenie spalania. Wcześniej Kuba notował średnie zużycie paliwa na poziomie nieco powyżej 7 l/100 km, a obecnie jest spadło poniżej 6 l/100 km. W zbiorniku mieści się 18 litrów paliwa, co oznacza zasięg w okolicach 300 km.

Konstrukcja wciąż wystarczająca

Yamaha jest dla Kuby w pewnym sensie motocyklem do wszystkiego. Oczywiście nie wliczamy w to zjeżdżania z dróg utwardzonych, ale na asfalcie FZ1 służy zarówno do dłuższych wycieczek, jazdy na co dzień dookoła komina, jak i okazjonalnych wizyt na torze. Po trzech latach użytkowania motocykl wciąż daje mu dużo radości z jazdy i dostarcza emocji. Obecnie Kuba bierze pod uwagę ewentualne dokupienie drugiego motocykla już typowo turystycznego w dłuższe trasy, ale FZ1 zamierza sobie zostawić.

Tutaj warto dodać, że Kuba jest motocyklistą, który miał już okazję pojeździć na doskonalszych, bardziej współczesnych konstrukcjach. Testował różne sprzęty i docenia najnowsze osiągnięcia techniki, ale mimo wszystko twierdzi, że FZ1 jest po prostu motocyklem wystarczająco dobrym jak na jego potrzeby i oczekiwania. Zapytany o brak zmiennych trybów jazdy, czy systemu kontroli trakcji w FZ1, szybko odpowiada że nie potrzebuje tego do szczęścia. Choć przyznaje, że niedawno podczas jazd testowych jego serce zabiło mocniej do Ducati Multistrady V4S oraz BMW R 1300 RS.

Grunt to mieć dzielnego pomocnika przy serwisie i konserwacji!

Kupujemy używaną FZ1

Szukając dla siebie używanej Yamahy FZ1 należy pamiętać o wszelkich typowych pułapkach czyhających na rynku motocykli używanych. Sprawdzenie historii wypadkowej, dokładna kontrola stanu wszelkich podzespołów i uważna jazda testowa to absolutna podstawa. Jeśli sami nie czujecie się na siłach sami ocenić maszynę podczas takich oględzin, poproście o pomoc kogoś bardziej doświadczonego.

Yamaha FZ1 nie ma jakichś poważnych, typowych wad, na które trzeba zwrócić szczególną uwagę. Należy jednak pamiętać, że nawet najbardziej udane konstrukcje, uchodzące za niezawodne i pancerne, jeśli trafić na zaniedbany serwisowo egzemplarz, mogą przysporzyć wielu problemów i zmartwień.

Nawet egzemplarze z ostatnich lat produkcji FZ1 (zanim na rynku pojawiła się seria MT) dziś mają już ponad 10 lat. W tym czasie użytkowania mogło się wydarzyć bardzo wiele i o tym trzeba pamiętać. Najlepszym rozwiązaniem zawsze jest zakup sprawdzonego egzemplarza z pewnych rąk. Czasem nawet zamiast kupowania kota w worku warto wybrać inny model, jeśli tylko ktoś zaufany ma akurat do sprzedania sprawdzoną i pewną używkę…

Wybierając Yamahę FZ1 na pewno dostajecie mocny i bardzo elastyczny silnik, stosunkowo wydajny układ hamulcowy i podwozie zapewniające już naprawdę bardzo przyzwoite właściwości jezdne. W teorii Yamaha FZ1 była dostępna z systemem ABS na wyposażeniu opcjonalnym, ale w praktyce wszystkie oferty, jakie przejrzałem na polskich portalach aukcyjnych, dotyczyły wersji z ABS. Warto jednak zwrócić uwagę, aby nie trafić na egzemplarz bez ABS.

Kuba potrzebował motocykla do wszystkiego. Na swojej FZ1 jeździ na co dzień w trasę, a okazjonalnie również po torze.

Z pewnością dodatkowym atutem w przypadku zakupu Yamahy FZ1 będzie duży wybór akcesoriów i części zamiennych na rynku. Żaden mechanik nie powinien mieć również problemu z podstawowymi pracami serwisowymi przy tym motocyklu.

Oczywiście, kupując dziś taki sprzęt musicie się pogodzić z faktem, że nie dostajecie sześcioosiowego modułu IMU, dodatkowych systemów poprawiających bezpieczeństwo, elektronicznie sterowanego zawieszenia, czy kolorowego wyświetlacza. Współczesne motocykle prowadzą się przyjemniej i hamują lepiej, a na wyposażeniu często mają dodatkowe wspomagacze, choćby quickshifter. Trzeba być świadomym pewnych kompromisów. Wciąż dostajemy jednak kawał dobrego i solidnego motocykla dysponującego mocnym, elastycznym i sprawdzonym silnikiem. Jak zwykle, pozostaje jeszcze najtrudniejsze, czyli znaleźć na rynku zadbany i ładnie utrzymany egzemplarz. Jedno jest pewne – Yamaha FZ1 to nie jest motocykl dla początkujących. Wysoka moc w połączeniu z brakiem elektronicznych systemów takich jak choćby podstawowa kontrola trakcji, czynią z FZ1 maszynę, która absolutnie nie powinna trafić w ręce laika…

Zdjęcia: Prywatne zbiory Kuby M.

Tekst po raz pierwszy ukazał się w drukowanym wydaniu magazynu „Świat Motocykli” [06/2025]

KOMENTARZE