MotoGP opublikowało szczegółowy protokół kar na sezon 2026, który ma rozwiać wątpliwości dotyczące decyzji sędziów i sposobu oceniania incydentów na torze. Dokument jasno określa, kiedy kontakt między zawodnikami pozostaje „incydentem wyścigowym”, a kiedy kończy się karą – od ostrzeżeń po podwójne długie okrążenia. Czy nowe wytyczne rzeczywiście porządkują najbardziej kontrowersyjny temat w paddocku MotoGP?
Na skróty:
Panel sędziowski FIM MotoGP opublikował protokół kar obowiązujący w sezonie 2026, który szczegółowo opisuje sposób oceny różnych incydentów na torze.
Na czele panelu sędziowskiego ponownie stoi były zawodnik i komentator telewizyjny Simon Crafar, który objął tę funkcję w ubiegłym roku. Jego sposób prowadzenia pracy sędziów spotkał się w większości z pozytywnymi opiniami zawodników, którzy chwalili wyważone podejście do podejmowanych decyzji.
Przed rundą o Grand Prix Tajlandii 2026 opublikowano dokument wyjaśniający zasady stosowania kar w całym sezonie.
Poniżej znajduje się pełne omówienie najważniejszych zasad zawartych w protokole.
Wolna jazda na linii wyścigowej
Sędziowie od dawna stosują ustalony protokół dotyczący sytuacji, w których zawodnik porusza się zbyt wolno na linii wyścigowej. Zasady te są regularnie omawiane z zespołami oraz komisją bezpieczeństwa zawodników.
Obecny protokół zakłada, że incydenty w Q1 i Q2, które wyraźnie utrudniają przejazd innemu zawodnikowi, niemal zawsze kończą się karą – chyba że wystąpią wyraźne okoliczności łagodzące.
Podobnie oceniane są sytuacje z końcowej fazy treningu:
- w MotoGP – w ostatnich 20 minutach sesji Practice,
- w Moto2 i Moto3 – w ostatnich 10 minutach treningu.
Wynika to z faktu, że w tych momentach zawodnicy walczą o bezpośredni awans do Q2.
Podobne zdarzenia w wcześniejszych fazach FP1 i FP2 analizowane są indywidualnie, w zależności od okoliczności.
Zgodnie z wytycznymi, za pierwsze przewinienie zawodnik otrzyma zazwyczaj ostrzeżenie. W przypadku kolejnych wykroczeń w trakcie sezonu kary będą nakładane i stopniowo zaostrzane.
Protokół ma na celu karanie poważnych wykroczeń wpływających na wynik innego zawodnika, a jednocześnie unikanie nadmiernej ingerencji w drobne sytuacje, które nie mają konsekwencji dla bezpieczeństwa ani rywalizacji sportowej. Nie każdy incydent na torze wymaga interwencji sędziów – priorytetem pozostają bezpieczeństwo, sprawiedliwość, konsekwencja oraz zdrowy rozsądek.
Każda sytuacja stwarzająca zagrożenie bezpieczeństwa jest natomiast natychmiast i niezależnie karana.
Sędziowie podkreślają również, że okoliczności poszczególnych zdarzeń rzadko są identyczne. Dlatego w wyjątkowych przypadkach mogą oni dostosować powyższe wytyczne do konkretnej sytuacji.

Pedro Acosta kontra Marc Marquez w sprincie MotoGP w Tajlandii.
Incydenty między zawodnikami
Również w przypadku kontaktów między zawodnikami sędziowie stosują długo funkcjonujący protokół, który jest regularnie omawiany z zawodnikami i zespołami podczas briefingów, przesłuchań oraz spotkań komisji bezpieczeństwa.
Jeżeli sędziowie uznają, że manewr wyprzedzania nie był nadmiernie ambitny, zdarzenie zostanie uznane za incydent wyścigowy i nie zostanie nałożona żadna kara. Zasada ta dotyczy wszystkich klas.
W wielu sytuacjach dochodzi do bliskiej walki i kontaktu między zawodnikami. Istnieje jednak granica, po przekroczeniu której manewry wyprzedzania – nawet jeśli zawierają lekkie uderzenie lub kontakt – stają się zbyt agresywne i mogą prowadzić do niesprawiedliwego zyskania pozycji. W takich przypadkach sędziowie analizują zdarzenie, a w zależności od jego powagi mogą nałożyć karę oddania pozycji lub karę długiego okrążenia (long lap penalty).
Jeżeli incydent zostanie uznany za zbyt ambitny manewr, który doprowadził do wyeliminowania innego zawodnika z wyścigu i miał niewielkie lub zerowe szanse powodzenia w bezpieczny sposób, zawodnik zostanie ukarany.
Kary mogą być również zaostrzane w przypadku powtarzania podobnych przewinień w trakcie sezonu.
W sytuacjach, w których sędziowie uznają, że manewr był niesprawiedliwy lub niebezpieczny i doprowadził do poważnej kolizji bez realnej szansy na bezpieczne wyprzedzanie, sankcje będą jeszcze surowsze.
Zgodnie z wytycznymi:
- zawodnicy MotoGP i Moto2 otrzymają podwójną karę długiego okrążenia,
- zawodnicy Moto3 – podwójną karę long lap lub start z alei serwisowej.
Takie kary będą zaostrzane w przypadku kolejnych podobnych wykroczeń w trakcie sezonu.
Sędziowie szczególnie surowo traktują incydenty na starcie wyścigu, zwłaszcza w pierwszym zakręcie oraz na pierwszym okrążeniu. W takich przypadkach standardową sankcją – we wszystkich klasach – jest podwójna kara długiego okrążenia, która może zostać zwiększona przy powtórnych przewinieniach.
Żółte flagi i panele są bezwzględnie egzekwowane. Podczas treningów zawodnicy muszą zwolnić i zachować szczególną ostrożność, natomiast w wyścigu obowiązuje zakaz wyprzedzania. Upadek w strefie żółtej flagi uznawany jest za zachowanie nieodpowiedzialne i brak zachowania należytej ostrożności, co może skutkować karą – choć sędziowie biorą pod uwagę okoliczności, takie jak np. olej lub odłamki na torze.
Starty treningowe muszą być wykonywane zgodnie z opublikowanymi procedurami i regulaminem. Niebezpieczne starty treningowe mogą skutkować karą, najczęściej w postaci cofnięcia na polach startowych lub kary długiego okrążenia.
Podobnie jak w innych przypadkach, sędziowie zastrzegają sobie możliwość dostosowania wytycznych do konkretnych okoliczności incydentu.
THE DIVEBOMBS OF ALL DIVEBOMBS 💣@marcmarquez93 sends @37_pedroacosta VERY wide 😱#ThaiGP 🇹🇭 pic.twitter.com/ZeiNaHzPUI
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) February 28, 2026
Wykonywanie kary
Filozofia stosowania kar przez sędziów FIM MotoGP zakłada, że kara musi być skuteczna, a zawodnik powinien odbyć ją podczas najbliższej rundy mistrzostw, w której bierze udział – nawet jeśli będzie to już kolejny sezon.
Istnieje jednak wyjątek. Jeśli zawodnik nie wystartuje lub nie ukończy kolejnej rundy z powodu późniejszej i niezwiązanej z incydentem kontuzji, choroby lub innego problemu, kara uznawana jest za odbytą i nie zostaje przeniesiona na kolejne rundy. Odwołany wyścig nie jest w takim przypadku traktowany jako „kolejne wydarzenie”.
Jeśli natomiast zawodnik nie wystartuje w sprincie lub wyścigu podczas następnej rundy z powodu problemów bezpośrednio wynikających z incydentu, za który otrzymał karę, sankcja zostanie przeniesiona na kolejne zawody, w których wystartuje.
Decyzje medyczne pozostają niezależne od decyzji dyscyplinarnych. Wyjątek dotyczący choroby lub kontuzji wprowadzono z dwóch powodów: sędziowie uznają, że opuszczenie wyścigu jest większą karą niż np. długie okrążenie, a także chcą uniknąć sytuacji z przeszłości, w których zawodnicy startowali w wyścigu mimo kontuzji tylko po to, by odbyć karę – narażając siebie i innych na niebezpieczeństwo.

Powinna być kara czy nie?
Różnice w surowości kar między klasami
Za podobne przewinienia zawodnicy Moto3 będą otrzymywać surowsze kary niż w MotoGP i Moto2. Wynika to z dwóch powodów.
Po pierwsze, ma to ustanowić jasny standard dla młodych zawodników i nauczyć – często debiutujących w Grand Prix – właściwych zasad jazdy.
Po drugie, specyfika wyścigów Moto3 sprawia, że niektóre kary mają mniejszy wpływ na wynik niż w wyższych klasach.
Kary powinny wpływać na przebieg wyścigu zawodnika i działać odstraszająco wobec nieprawidłowego zachowania. Dlatego w Moto3 są one surowsze, aby osiągnąć podobny efekt jak w klasach pośredniej i królewskiej.
Kary w sprintach MotoGP
Zgodnie z zasadą, że niedzielny wyścig Grand Prix jest głównym wydarzeniem weekendu MotoGP, niemal wszystkie kary dyscyplinarne odbywane są właśnie w nim, a nie w sprincie.
Sędziowie mogą jednak nałożyć karę w trakcie sprintu, jeśli przewinienie miało miejsce podczas tego samego wyścigu.
Kary za przekroczenie limitów toru, falstart czy naruszenia techniczne są jednak wykonywane w sprincie – choć obowiązują przy tym nieco inne kryteria określone w regulaminie FIM MotoGP.
Zdjęcia: Ducati, KTM




