fbpx
u8OtO-HxR-o

Blisko 60 000 km przebiegu i w tym czasie jedna poważna awaria silnika oraz kilka drobnych usterek. Pomimo problemów właściciel uważa, że Aprilia była świetnym wyborem i z pełnym przekonaniem twierdzi, że drugi raz podjąłby identyczną decyzję o zakupie Aprilii RS 660. Co takiego ma w sobie ten motocykl?

Aprilia zaprezentowała model RS 660 w roku 2019, a w następnym sezonie motocykl trafił do sprzedaży. Niedługo potem w ofercie pojawiła się też wersja naked, bazująca na tym samym silniku – model Tuono 660. Aprilia wykorzystała tę samą jednostkę napędową także w modelu Tuareg 660.

Chłodzony cieczą silnik to twin R2 (dwa w rzędzie) o pojemności 659 cm³ . W przypadku sportowego modelu RS 660 generuje okrągłe 100 KM, w wersjach bardziej drogowych – nieco mniej. Aprilia oferuje bardzo zgrabny wygląd, ostre linie nadwozia i sportową, choć wciąż stosunkowo wygodną pozycję za kierownicą.

Dlaczego Aprilia RS 660?

Prezentowany egzemplarz RS 660 z rocznika 2021 ma już prawie 60 000 km przebiegu. Tomek ma go od nowości. Potrzebował motocykla stosunkowo uniwersalnego, na którym mógłby jeździć na co dzień po mieście, regularnie na małych i średnich torach, a okazjonalnie również turystycznie. Poprzednim motocyklem Tomka była leciwa Honda Hornet. Jak sam przyznaje, liczył się z faktem, że Włoszka może być bardziej kapryśna od poczciwego i niezawodnego „japończyka”.

Dlaczego więc wybór padł akurat na Aprilię RS 660? Nie bez znaczenia był niebanalny wygląd, który od razu przyciągnął uwagę Tomka, szczególnie w tym charakterystycznym malowaniu. Kluczową rolę odegrały jednak ogólne wrażenia z pierwszej jazdy testowej. Lekkość prowadzenia, łatwość zmiany kierunku jazdy, precyzja za sterami i sportowy potencjał podwozia zaważyły na decyzji. Duże znaczenie miało również bogate wyposażenie, w tym pakiet zaawansowanej elektroniki, czy quickshifter działający w górę i w dół. Argumentem na tak, który przypieczętował zakup, okazała się charakterystyka oddawania mocy dwucylindrowego silnika. Moc RS 660 pozwala na sprawną jazdę po małych i średnich torach oraz bezproblemowe utrzymywanie typowo autostradowych prędkości w trasie. Od czasu do czasu można się wybrać również na większy i szybszy tor, choć tam wyraźnie da się już odczuć pewien deficyt mocy.

Eksploatacja

Średnie zużycie paliwa to ok. 6 l/100 km. Oczywiście przy ostrym odkręcaniu na torze będzie to więcej, ale za to spokojna jazda w trasie oznacza spalanie poniżej 5 l/100 km. Łagodnie traktowany silnik RS 660 potrafi być naprawdę bardzo oszczędny.

Poziom jakości powłoki lakierniczej oceniamy dość wysoko. Po kilku sezonach nie widać żadnych odprysków od kamieni, czy wyraźnych zarysowań. Lekkie uszkodzenia pojawiły się jedynie na naklejkach, ale nie jest to nic poważnego.

Rzeczą, na którą warto zwrócić szczególną uwagę podczas codziennej eksploatacji Aprilii RS 660, jest poziom oleju silnikowego. Szczególnie przy nieco ostrzejszym traktowaniu, konsumpcja oleju może się okazać naprawdę zadziwiająco wysoka. Warto więc być czujnym, kontrolować poziom i w porę uzupełniać braki.

Linie nadwozia tego motocykla w połączeniu z charakterystycznym malowaniem bardzo skutecznie przyciągają spojrzenia.

Rzędowy dwucylindrowy silnik generuje moc na poziomie 100 KM.

Niektórzy twierdzą, że tylna lampa RS 660 układa się w logotyp Motoroli…

Awaria silnika

Wśród drobnych awarii w prezentowanym egzemplarzu można wymienić świecącą się od czasu do czasu kontrolkę ładowania. Z samym procesem ładowania wszystko jest w porządku, jakichkolwiek objawów brak, ale kontrolka lubi się nie wiedzieć czemu czasami zaświecić. W poszukiwaniu przyczyny tego zjawiska, na gwarancji wymieniono akumulator oraz alternator, ale to nie pomogło i kontrolka nadal przypomina o sobie w zupełnie losowych momentach. Tomek po prostu nauczył się już to ignorować.

Innym drobnym problemem były dość głośne, brzęczące dźwięki dobiegające z układu wydechowego. Te pojawiły się w okolicach 35 000 km przebiegu. Nowy oryginalny wydech kosztuje niemało, bo około 8 tys. zł, ale na szczęście wymiany dokonano tu jeszcze w ramach naprawy gwarancyjnej. Problem z wydechem nie jest odosobniony, bo na forach Tomek spotkał się z opisem podobnej historii. Gdyby gwarancja się już skończyła, można w takiej sytuacji, ratować się zakładając po prostu akcesoryjny wydech.

Najpoważniejszym tematem, z jakim Tomek musiał się zmagać w swojej RS 660, była awaria silnika. Wydarzyło się to przy przebiegu około 30 tys. km. Zaczęło się od niepokojących dźwięków, charakterystycznego stukania mogącego wskazywać na luźny łańcuch rozrządu. Motocykl został odstawiony do serwisu. Silnik zatrzymał się podczas diagnostyki. Przeskoczenie łańcucha na kołach zębatych wałka rozrządu spowodowało kolizję tłoków z zaworami. Naprawy, a w zasadzie remontu silnika dokonano w ramach gwarancji. Przyczyną było prawdopodobnie zablokowanie się napinacza. Przy zakupie używanego egzemplarza warto uważnie wsłuchać się w dźwięki pracy jednostki, czy na pewno nie pojawiają się tam jakieś niepokojące dźwięki mogące wskazywać na zbliżający się podobny problem.

Wśród innych usterek można jeszcze wymienić jeden mały wyciek przy pompie wody oraz kilkukrotne zawieszenie się elektroniki. Błąd kontroli trakcji, który udało się zlikwidować przez wyłączenie motocykla i wyjęcie na kilka minut kluczyka ze stacyjki – sterownik ma funkcję automatycznej autodiagnozy i jeżeli błąd się nie powtarza, automatycznie go kasuje.

Pozycja za kierownicą Aprilii RS 660 nie jest radykalnie sportowa.

Kupiłby po raz drugi!

Pomimo że Aprilia RS 660 na dystansie 60 000 kilometrów nie okazała się motocyklem bezawaryjnym, Tomek zapytany, czy podjąłby identyczną decyzję zakupową po raz drugi, bez chwili zastanowienia odpowiada twierdząco. Jego zdaniem radość, jaką daje jazda tym motocyklem i fantastyczne zalety związane z prowadzeniem RS 660, z nawiązką wynagrodziły kilka problemów technicznych. Tomek ceni również charakter dwucylindrowego silnika oraz wygodną dla niego pozycję za kierownicą z naciskiem na świetnie wyprofilowany zbiornik paliwa. Dodajmy, że wzrost jeźdźca to 186 cm.

Poza tym Tomek przekonuje, że w tej klasie motocykli nie widzi dla Aprilii godnej alternatywy. Do zabawy na małych torach kupiłby ewentualnie jeszcze lżejszy, sportowy motocykl z mniejszej klasy pojemnościowej. Z kolei na dłuższe wycieczki kupił niedawno Triumpha Tigera 900 GT Pro, ale Aprilia RS 660 została w garażu. Za egzemplarz z takim przebiegiem przy próbie sprzedaży byłoby już ciężko uzyskać satysfakcjonującą cenę, zatem Tomek uznał, że motocykl zostanie, głównie do zabawy na torze i od czasu do czasu przejażdżki po mieście.

Podsumowanie

Kilka drobniejszych i jedna poważna awaria nie zniechęciły tego motocyklisty do temperamentnej Włoszki. W tym przypadku ważniejsze okazały się wrażenia z jazdy. Kolejny przykład, że motocykle to dla wielu z nas przede wszystkim emocje!

Za kilkuletni egzemplarz Aprilii RS 660 w dobrym stanie i z niewielkim przebiegiem trzeba obecnie zapłacić około 35 000 zł. Najnowszy model w salonie to z kolei, w zależności od wersji, 51 900 zł lub 61 900 zł (RS 660 Factory). Rozglądając się za używanym egzemplarzem, musicie zwrócić szczególną uwagę nie tylko na historię wypadkową, ale również stan jednostki napędowej i historię serwisową. Poważniejsze naprawy po zakończeniu okresu gwarancyjnego mogłyby się okazać bolesne dla kieszeni. Na oględziny motocykla najlepiej byłoby więc wybrać się z kimś, kto już dobrze zna ten silnik i wie, jakie są odgłosy jego prawidłowej pracy oraz jakie dźwięki mogłyby wskazywać na zbliżający się problem. Jeśli wejdziecie w posiadanie zadbanego egzemplarza RS 660 w dobrym stanie technicznym, ten motocykl z pewnością dostarczy wam mnóstwo radości z jazdy!

Tekst po raz pierwszy ukazał się w drukowanym wydaniu magazynu „Świat Motocykli” [03/2025]

KOMENTARZE