fbpx

Meksykańskie służby we współpracy z amerykańskim FBI zabezpieczyły jedną z najbardziej spektakularnych prywatnych kolekcji motocykli wyścigowych ostatnich lat. Wśród przejętych maszyn znalazły się autentyczne motocykle MotoGP dosiadane przez takich zawodników, jak Valentino Rossi, Marc Marquez, Jorge Lorenzo czy Andrea Dovizioso!

Podczas akcji przeprowadzonej w Meksyku, policja zabezpieczyła kolekcję motocykli wycenianą na ponad 140 milionów złotych, która – według śledczych – należała do Ryana Jamesa Weddinga, byłego kanadyjskiego olimpijczyka. Wedding po raz pierwszy pojawił się w światowych mediach jako reprezentant Kanady podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Salt Lake City w 2002 roku, gdzie rywalizował w slalomie gigancie równoległym. Choć nie sięgnął po medal, uchodził za obiecującego sportowca, którego kariera miała rozwijać się w zupełnie innym kierunku niż ten, który obrał kilka lat później. Po zakończeniu przygody ze sportem Wedding związał się bowiem ze światem przestępczym, a obecnie znajdującego się na liście „dziesięciu najbardziej Poszukiwanych zbiegów” opublikowanej przez FBI. Wedding, poszukiwany za poważne przestępstwa narkotykowe i kierowanie międzynarodową siatką przemytniczą, ma według władz ukrywać się w Meksyku pod ochroną karteli. Nagroda za informacje prowadzące do jego zatrzymania wynosi obecnie 15 milionów dolarów.

Z punktu widzenia świata wyścigów znacznie ciekawsze jest jednak to, co znaleziono podczas ostatnich przeszukań w Meksyku. W ręce służb trafiła imponująca kolekcja motocykli z mistrzostw świata MotoGP, w tym Ducati Desmosedici GP18, na którym Jorge Lorenzo odniósł trzy zwycięstwa w sezonie 2018, oraz Desmosedici GP19 używane przez Andreę Dovizioso. Prawdziwą gratką są także dwa motocykle Ducati, którymi Valentino Rossi ścigał się w trudnych dla siebie sezonach 2011 i 2012, kultowa 125-tka z początków kariery „The Doctora”, a także Suter dosiadany przez Marca Marqueza jeszcze w czasie jego rywalizacji w Moto2. Lista nie kończy się na MotoGP, jako że kolekcja obejmuje również kilka klasycznych motocykli klasy 500 ccm z dwusuwowej ery Grand Prix, a także maszyny superbike’i – zarówno z WSBK, jak i te, na których rywalizowano w Suzuka 8 Hours. Jak podkreślają służby, tak duży i unikatowy zbiór oryginalnych maszyn, z udokumentowaną historią startów w mistrzostwach świata, rzadko trafia w ręce prywatnego kolekcjonera.

Na razie nie wiadomo, jaki będzie dalszy los zabezpieczonych maszyn. Jedno jest pewne: to jedna z najbardziej niezwykłych konfiskat w historii wyścigów motocyklowych, pokazująca, jak świat MotoGP niespodziewanie skrzyżował się z realiami międzynarodowej przestępczości.

 

KOMENTARZE