Testy MotoGP w Sepang nie przyniosły żadnej rewolucji, ale wydaje się, że zarysowały układ sił przed sezonem 2026. Ducati ponownie nadaje rytm, Aprilia utrzymuje dobre tempo, Honda potwierdza postępy, KTM ostrożnie buduje fundamenty, a Yamaha zmaga się z problemami technicznymi. W tle coraz głośniej słychać już jednak rozmowy o roku 2027, a kontraktowe szaleństwo trwa w najlepsze.
Na skróty:
DUCATI – potwierdzenie formy
Po deszczowym, środowym popołudniu, czwartkowy poranek podczas testów na Sepang stał się dla zawodników małymi kwalifikacjami. Zawodnicy ruszyli na tor niemal natychmiast, korzystając z najlepszych warunków, by jak najwcześniej wykonać tzw. „time attacki”. Jako pierwszy do przedziału 1’56 zszedł Fabio Di Giannantonio, ale chwilę później Alex Marquez odpowiedział czasem 1’56.402. To wynik o zaledwie 0,065 s gorszy od rekordu toru Pecco Bagnaii z 2024 roku. Trzeci w tabeli był z kolei Fabio di Giannantonio, który podobnie jak zawodnik Gresini Racing, dysponuje w tym roku fabrycznym Desmosedici GP26.
To nie był jednorazowy błysk Alexa – zawodnik Gresini Racing narzucił również najlepsze tempo także podczas długich przejazdów, a jego wynik pozostał niepobity do końca dnia. Po południu tradycyjnie zespoły skupiły się na symulacjach sprintu. Alex Marquez pojechał ze średnim czasem 1’58.027 – ponad jedną dziesiątą sekundy na okrążeniu szybciej od Bagnaii. W 10-okrążeniowej symulacji Alex był o 1,4 s szybszy od Bagnaii i o 2,6 s od swojego brata Marca.

Alex Marquez miał najlepsze tempo podczas symulacji sprintu.
W TOP7 znalazło się aż pięciu zawodników Ducati, ale w Borgo Panigale panowała ostrożność. Marc Marquez, który w Sepang po raz pierwszy wsiadł na motocykl MotoGP od październikowej kontuzji i operacji, przyznawał, że musi się poprawić, bo dwóch-trzech zawodników jest obecnie szybszych. Co znamienne, w symulacji sprintu Bagnaia okazał się minimalnie szybszy od swojego team-partnera, ale warto pamiętać, że to Pecco triumfował tutaj w październikowym sprincie. „W 2025 wygrałem tu sprint, ale naprawdę się męczyłem. Teraz jechałem płynniej i łatwiej było mi utrzymać stałe tempo” – przyznawał.
Fabryczni zawodnicy w Malezji testowali pakiety aero w specyfikacji 2024 i 2025, a wersja 2026 w ogóle nie pojawiła się na torze. Wybór jest kluczowy, bo każdy producent (poza Yamahą w grupie koncesyjnej D) ma tylko jedną aktualizację aero w trakcie sezonu.

Marc Marquez faktycznie nie jest najszybszy, czy tylko podpuszcza rywali?
APRILIA – umiarkowany optymizm
Najbliżej Ducati wydaje się być Aprilia. Marco Bezzecchi zszedł z czasem do poziomu 1’57.267, a model RS-GP nie stracił nic po mocnej końcówce sezonu 2025. Sam Włoch wyraźnie jednak studził emocje. Podkreślał, że tor w Sepang z dnia na dzień stawał się coraz szybszy i łatwo pomylić poprawę warunków z realnym krokiem naprzód, jeśli chodzi o motocykl. Producent z Noale testował nowy wahacz oraz kolejną, nową wersję aero na zadupku.
„Bez” powtarzał jak mantrę, że kluczowe jest zrozumienie, co faktycznie poprawia osiągi, a co jest jedynie efektem bardziej przyczepnego asfaltu. W symulacji sprintu „Bez” kręcił czasy w wysokim przedziale 1’58, co stawia go bardzo blisko czołówki Ducati. Włoch był jednak w Malezji osamotniony – Jorge Martin wciąż dochodzi do siebie po zimowych operacjach i nie pojawił się na torze, choć planuje wrócić już na testy w Tajlandii.

Marco Bezzecchi będzie w stanie zagrozić Ducati?
HONDA – nowa nadzieja
Optymizm widać z kolei u Hondy. Joan Mir drugiego dnia prób zszedł na nowej RC213V do przedziału 1’56, a co ważniejsze – pojechał o pół sekundy szybciej niż w kwalifikacjach październikowego GP Malezji. „To najlepszy motocykl, na jakim jeździłem w MotoGP” – mówił. To potwierdza słowa testera HRC Aleixa Espargaro, który po niedawnym shakedownie mówił dokładnie to samo. Japoński producent wciąż walczy jednak z trakcją, a tył nadal potrafi ślizgać się bardziej niż życzyliby sobie tego zawodnicy.
Trzeba też zauważyć, że po środowym deszczu warunki w czwartek były trudniejsze, a Mir i Luca Marini przyznawali, że słabsza przyczepność uwypukliła stare bolączki. Kluczową informacją jest jednak postęp HRC w temacie jednostki napędowej, która musi zostać homologowana na cały sezon. Honda, awansując do grupy koncesyjnej C, nie będzie miała w tym obszarze takiej swobody, jak rok temu. Po raz pierwszy od dawna u Hondy widać jednak spore nadzieje, a za kulisami już mówi się, że HRC może realnie myśleć o okazjonalnej walce nawet o wygrane.

Honda zrobiła krok do przodu, ale pytanie, czy to wystarczy?
KTM – kierunek wybrany?
KTM przyjechał z kolei do Malezji z całym arsenałem nowości – w ciągu trzech dni zawodnicy testowali nową ramę, pakiety aerodynamiczne oraz wahacze. Pedro Acosta podkreślał, że model RC16 jest wyraźnie łatwiejszy w prowadzeniu niż rok temu, gdy w trakcie testów na Sepang liczył wywrotki seriami. Hiszpan w symulacji sprintu był najlepszym zawodnikiem jeżdżącym nie na Ducati.Mot
Acosta przyznawał, że jest już przekonany, jaką specyfikę motocykla chce zabrać do Tajlandii, choć poranek poświęcony bezpośredniemu porównaniu dwóch wersji ramy uniemożliwił mu wykorzystanie wszystkich atutów miękkiej opony i tym samym – ustanowienie lepszego czasu pojedynczego okrążenia. Co ciekawe, mimo widocznego kroku naprzód, Acosta ocenił swoje testy jedynie na „sześć na dziesięć”, wskazując, że choć KTM wyraźnie poprawiło zużycie opon, wciąż są niedociągnięcia w innych obszarach.
Coraz ciekawiej wygląda też forma Maverick Vinales, który od rozpoczęcia współpracy z Jorge Lorenzo sprawia wrażenie odmienionego. W czwartek Hiszpan wrócił do pierwszego testowanego setupu i twierdzi, że mógłby na nim wystartować już w Buriram. Brad Binder dodawał z kolei, że motocykl „zaczyna się składać w całość”, choć sam nie złożył idealnego kółka na miękkiej oponie.

Co będą w stanie wywalczyć zawodnicy KTM-a?
YAMAHA – jazda na zaciągniętym ręcznym
Yamaha ma za sobą z kolei niezwykle trudne testy. Po wtorkowych problemach z nowym silnikiem V4 u Fabio Quartararo, japoński producent uziemił wszystkie swoje motocykle na całą środę. Trzeciego dnia zawodnicy Yamahy wrócili na tor dopiero po znalezieniu doraźnego rozwiązania – M1-ki podobno jeździły ze zredukowanymi obrotami, by chronić silnik. Japończycy przyznają, że wiedzą, z czym mierzą się technicznie, ale nie chcą ujawniać szczegółów – stąd decyzja o ostrożnym programie i ograniczeniu maksymalnych obrotów. W międzyczasie wyszło też na jaw, że problemy z silnikiem pojawiły się nie tylko w maszynie Quartararo, ale też u Razgatlioglu.
To pokazuje, że skala kłopotów była większa, niż sądzono, a za kulisami już spekuluje się o ewentualnym powrocie Yamahy nawet do rzędowej czwórki! Tak czy inaczej, miejsca w drugiej dziesiątce, brak tempa wyścigowego, stracony cały dzień testów przez awarię oraz kontuzja Quartararo – nie napawają optymizmem. Najlepszym zawodnikiem Yamahy był Alex Rins na 14. miejscu, a Quartararo w łącznej tabeli wyników (z wtorkowym czasem) zajął 17. pozycję. Co prawda wszyscy pamiętają, że Yamaha M1 z silnikiem V4 to całkowicie nowy motocykl, który dopiero przechodzi bolesny okres dojrzewania, ale Japończycy powinni szykować się na niezwykle trudny.

Yamaha ma ogromne problemy z nowym motocyklem… Czy rozwiąże je przed startem sezonu?
DEBIUTANCI – skok na głęboką wodę
Ogrom pracy mają też za sobą debiutanci, którzy brali udział również w shakedownie. Trzykrotny mistrz świata Superbike’ów Toprak Razgatlioglu zakończył próby dopiero na 19. miejscu i nie krył frustracji: „Prawdopodobnie będę się męczył w pierwszych pięciu wyścigach”. Największym problemem jest dla niego styl jazdy, a do tego przez część testów jeździł on bez skrzydełek na zadupku motocykla.
Znacznie więcej optymizmu widać było z kolei u Diogo Moreiry z LCR Hondy. Przez trzy dni Brazylijczyk przejechał 119 okrążeń i podkreślał systematyczny progres. „Z dnia na dzień czułem się lepiej i wierzę, że znaleźliśmy bazowe ustawienia” – przyznawał urzędujący mistrz świata Moto2.

Toprak czy Diogo – który z debiutantów będzie lepszy w tym roku?
Sezon 2027 bliżej niż myślimy
I może dlatego w Sepang tak często mówiło się nie o nadchodzącym sezonie, lecz o tym kolejnym. Nie milkną plotki o tym, że Quartararo wyląduje na Hondzie, Martin będzie nowym liderem Yamahy, a Alex Marquez jest kuszony przez KTM-a.
Sam zawodnik Gresini Racing nie ukrywa, że nie chce powtarzać transferowych telefonoweli z poprzednich lat. Hiszpan jasno powiedział, że chce mieć kontrakt podpisany jeszcze przed pierwszą rundą, by – jak to ujął – „jechać z czystą głową”. Na podobny ruch zdecydował się Bezzecchi, który kilka dni temu, pół żartem pół serio, „wstąpił w związek małżeński” z Aprilią na kolejne lata, zapewniając sobie spokój zanim ruszy wyścigowy rollercoaster.
Na drugim biegunie znajduje się Yamaha. Szef zespołu Massimo Meregalli przekonywał, że środowe problemy techniczne „nie wpłyną na żadną decyzję” Quartararo, a rozmowy kontraktowe jedynie przesunięto na Buriram. Brzmi to jednak trochę jak myślenie życzeniowe – trudno uwierzyć, by stracony dzień testów i jazda na zredukowanych obrotach nie odcisnęły piętna na ocenie projektu „Yamaha V4” przez mistrza świata z 2021 roku.
Kluczowym elementem tej kontraktowej układanki pozostaje Pecco Bagnaia. Coraz głośniej mówi się, że to Pedro Acosta ma dołączyć do fabrycznego Ducati u boku Marca Marqueza, co automatycznie wpycha Włocha w sam środek rynku transferowego. Ale dwukrotny mistrz świata wcale nie brzmi jak ktoś, kto zrobi krok w tył. „Na stole mam świetne możliwości i bardzo szybko podejmę decyzję” – powiedział Pecco w Malezji. To raczej zapowiedź, że Bagnaia widzi siebie w roli członka fabrycznego składu, zapewne Yamahy albo Aprilii, i raczej nie zdecyduje się na starty w satelickim zespole, jak chociażby VR46 Racing.
Już w dniach 21–22 lutego cała stawka MotoGP weźmie jeszcze udział w dwudniowych testach w Tajlandii, które będą ostatnim sprawdzianem przed inauguracją mistrzostw. Sezon MotoGP 2026 wystartuje w weekend 27 lutego–1 marca właśnie na torze Buriram.
And just like that the #SepangTest is over! ✅#MotoGP pic.twitter.com/jF2UaM1ipA
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) February 5, 2026
Czytaj też więcej z MotoGP:
- Yamaha zawiesza udział w testach w Malezji!
- Marc Marquez najszybszy na start w Sepang, Fabio Quartararo kontuzjowany!
- Marco Bezzecchi i Aprilia mówią sobie „tak” na kolejne lata
- Kontraktowy obłęd w MotoGP trwa! Acosta do Ducati, Bagnaia na rozdrożu?
- Co wiemy po shakedownie na Sepang?
- Jorge Martin na Yamasze? Co dalej z karierą mistrza świata?
- Fabio Quartararo dołączy do Hondy?! To może być transferowy hit
- Jorge Martin opuści testy na torze Sepang!
MotoGP testy Sepang 2026 – wyniki łączne:
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | CZAS | |
| 1 | Alex Marquez | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP26) | 1:56.402s |
| 2 | Marco Bezzecchi | ITA | Aprilia Racing (RS-GP) | 1:56.526s |
| 3 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP26) | 1:56.785s |
| 4 | Marc Marquez | SPA | Ducati Lenovo (GP26) | 1:56.789s |
| 5 | Joan Mir | SPA | Honda HRC Castrol (RC213V) | 1:56.874s |
| 6 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP26) | 1:56.929s |
| 7 | Franco Morbidelli | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP25) | 1:56.983s |
| 8 | Pedro Acosta | SPA | Red Bull KTM (RC16) | 1:57.116s |
| 9 | Maverick Viñales | SPA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | 1:57.126s |
| 10 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP) | 1:57.245s |
| 11 | Enea Bastianini | ITA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | 1:57.290s |
| 12 | Ai Ogura | JPN | Trackhouse Aprilia (RS-GP) | 1:57.326s |
| 13 | Luca Marini | ITA | Honda HRC Castrol (RC213V) | 1:57.565s |
| 14 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | 1:57.580s |
| 15 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | 1:57.590s |
| 16 | Johann Zarco | FRA | Castrol Honda LCR (RC213V) | 1:57.601s |
| 17 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | 1:57.869s |
| 18 | Jack Miller | AUS | Pramac Yamaha (YZR-M1) | 1:58.156s |
| 19 | Toprak Razgatlioglu | TUR | Pramac Yamaha (YZR-M1)* | 1:58.326s |
| 20 | Diogo Moreira | BRA | Pro Honda LCR (RC213V)* | 1:58.476s |
| 21 | Lorenzo Savadori | ITA | Aprilia Test Rider (RS-GP) | 1:58.566s |
| 22 | Augusto Fernandez | SPA | Yamaha Factory Racing (YZR-M1) | 1:59.278s |
| 23 | Andrea Dovizioso | ITA | Yamaha Test Rider (YZR-M1) | 2:00.681s |
Zdjęcia: Red Bull Content Pool, Ducati, Yamaha, Honda, MotoGP/Dorna Sports