fbpx

Aprilia potwierdziła, że były mistrz świata MotoGP Jorge Martin nie weźmie udziału w pierwszych w tym roku, zimowych testach klasy królewskiej na torze Sepang! Hiszpan dochodzi do siebie po operacjach… a start sezonu 2026 MotoGP już za miesiąc!

Jorge Martin znowu pauzuje. I to zdanie brzmi dziś aż nazbyt znajomo. W ostatnich kilkunastu miesiącach pauzy stały się bowiem niemal stałym elementem jego sportowej codzienności – równie regularnym, jak komunikaty medyczne i kolejne aktualizacje dotyczące jego rehabilitacji. Gdy inni kręcą kolejne okrążenia i budują formę na nowy sezon, Hiszpan po raz kolejny musi zwolnić i skupić się na powrocie do pełnej sprawności. Aprilia potwierdziła, że były mistrz świata MotoGP nie pojawi się na oficjalnych zimowych testach na Sepang zaplanowanych na 3–5 lutego, wciąż dochodząc do siebie po grudniowych operacjach.

To nie jest jednak decyzja podjęta z dnia na dzień ani kaprys zawodnika. Sezon 2025, debiutancki dla Martina na Aprilii, od pierwszych tygodni zamienił się w serię niefortunnych zdarzeń. Zaczęło się już podczas zimowych testów w Malezji, gdzie upadek na jednym z pierwszych okrążeń zakończył się złamaniem prawej ręki i urazami lewej stopy. Potem było tylko gorzej. Trening supermoto przyniósł kolejną kontuzję – złożone złamanie lewego przedramienia oraz urazy nadgarstka i pięty.

W efekcie Hiszpan opuścił trzy pierwsze rundy sezonu, a gdy wreszcie wrócił na tor podczas GP Kataru – nadzieja na spokojny restart prysnęła niczym bańka mydlana. Groźny wypadek w wyścigu oznaczał jedenaście złamanych żeber i odmę opłucnową — i kolejną przymusową przerwę. Gdy wydawało się, że limit pecha został wyczerpany, druga połowa roku dorzuciła mu jeszcze do pakietu złamanie obojczyka odniesione w sprincie w Motegi. Zdołał jeszcze wrócić na finał sezonu w Walencji, ale w sprincie był ostatni, a w niedzielę wycofał się w połowie wyścigu. W całym tym „poszatkowanym” sezonie 2025 wystartował zaledwie w siedmiu z 22 rund Grand Prix… 

Nic więc dziwnego, że grudniowe zabiegi chirurgiczne – rewizja lewego nadgarstka i prawego obojczyka – stały się momentem, w którym zarówno „Martinator”, jak i Aprilia Racing stwierdzili, że dość ryzykowania. Na torze Sepang rozwój RS-GP26 przejmie więc nadworny tester Aprilii Lorenzo Savadori, który przez kontuzje Martina w ubiegłym roku wystartował aż w 14 z 22 rund Grand Prix. Martin ma być obecny w Malezji, ale wyłącznie w roli obserwatora – blisko zespołu i blisko motocykla, ale bez szansy na jazdę.

I tu pojawia się paradoks. Do inauguracji sezonu 2026 MotoGP został zaledwie miesiąc, ale w Noale nikt nie naciska na przyspieszony powrót. Po roku, w którym pauzy stały się niechcianym znakiem rozpoznawczym mistrza świata z sezonu 2024, ostrożność wydaje się jedyną sensowną strategią. Stawka jest wysoka – wszyscy chcieliby, żeby nazwisko Jorge Martina wreszcie przestało być łączone z gabinetami lekarskimi, a znów zaczęło kojarzyć się z walką w ścisłej czołówce.

PS Wylicytuj slider Jorge Martina, kalendarz z podpisami zawodników MotoGP, zrywkę Marca Marqueza, wizjer Fabio Quartararo i wiele, wiele innych! Więcej szczegółów – tutaj.

KOMENTARZE