fbpx
A password will be e-mailed to you.

Wygląda na to, ze ten niewielki chiński motocykl może sporo namieszać na rynku. Chiński producent wcale nie ukrywa pochodzenia swoich motocykli i nie nadaje im jakichś anglojęzycznie brzmiących nazw. Marka postanowiła bronić się jakością wyrobu, bardzo konkurencyjną ceną i zachodzi podejrzenie, ze niebawem większość motocyklistów będzie kojarzyła nazwę Zontes.

Kilka dni temu do redakcji zawitał niewielki motocykl marki Zontes w odmianie ADV, czyli Adventure. Już widzę te pogardliwe uśmieszki właścicieli Gsów, Afryk i Tigerów – jakim cudem maszynę o pojemności zaledwie 300 ccm można nazywać motocyklem wyprawowym? Okazuje się, że można, mało tego – Zontes 310T seryjnie wyposażony jest znacznie lepiej niż znakomita większość motocykli turystycznych w tej klasie.


REKLAMA
Advertisement

Zontes 310T. Ma to sens!

Szprychowe koła z felgami z lekkich stopów, wyświetlacz TFT, 2 mapy zapłonów, elektrycznie podnoszona szyba, zapłon bezkluczykowy, elektroniczna blokada kierownicy, a do tego pełne 35 KM. Mało? Pokażcie drugi tak dobrze wyposażony motocykl w cenie poniżej 20 tysięcy zł.

Zontes 310T 2020Mała, ale mocna jednostka napędowa pozwala na rozpędzenie się do niemal 160 km/h, a z utrzymaniem stałej prędkości podróżnej 140 km/h nie ma żadnych problemów. Przy tym apetyt na paliwo jest bardzo umiarkowany – podczas jazd testowych po Podlasiu i mazurach (bez przelotów drogami ekspresowymi) pokonał ponad 300 km na 10 l benzyny. Wygląda na to, że ze względu na gabaryty i masę ten motocykl może podpasować wszystkim podróżnikom, którzy obawiają się wielkich i ciężkich „wyprawówek”. Szczególnie można go polecić osobom o nieco mniejszych gabarytach, początkującym motocyklistom, oraz tym, którzy ze względu na wiek, lub stan zdrowia nie chcą się szarpać z ciężkim żelastwem.


REKLAMA



REKLAMA


Czy warto? Czas pokaże!

Zontesowi w tej chwili do osiągnięcia pełnego sukcesu rynkowego brakuje tylko 2 elementów – bardziej rozpoznawalnego logotypu, oraz solidnego przebadania jego trwałości i bezawaryjności. To jednak jest jedynie kwestią czasu. W przyszłym sezonie zapewne już będziemy wiedzieli jaka jest prawda o małym chińskim Zontesie, a wtedy – konkurencjo drżyj!

Obszerny test tego motocykla będziecie mieli okazję przeczytać już w czerwcowym wydaniu Świata Motocykli.

Zontes 310T 2020 – Galeria zdjęć

KOMENTARZE


REKLAMA