fbpx
A password will be e-mailed to you.

Ogłoszenie, że w sezonie 2021 zawodnicy MotoGP najprawdopodobniej nie wystartują na – ukochanym wśród polskich kibiców – torze w Brnie, to dopiero pierwsze przetasowanie w kalendarzu. Wszystko wskazuje na to, że będzie ich jeszcze kilka.

Coraz więcej wskazuje na to, że w kolejnym sezonie karuzela Mistrzostw Świata nie pojawi się w czeskim Brnie. Powód? Oczywiście kwestie finansowe. Dorna postawiła sprawę jasno: albo wymiana asfaltu, albo brak miejsca w kalendarzu. Operacja ma być warta 100 milionów koron czeskich, czyli ok. 3,8 miliona euro.

Advertisement

Tor w Brnie należy do słynnego Karela Abrahama – seniora oczywiście – który nie chce wykładać takiej kwoty z własnej kieszeni. Na pomoc miasta, rządu, a nawet Dorny – raczej nie ma co liczyć. Po pierwsze obiekt to własność prywatna i nie ma się co dziwić, że miasto nie chce finansować takiej inwestycji. Po drugie nie wiadomo, czy ta w ogóle by się zwróciła – w dobie pandemii nie jest jasne, w jakiej liczbie, i czy w ogóle, kibice zostaną wpuszczeni na tor. Ponadto część z nich stanowiłyby zapewne osoby, które mają bilety przebookowane z sezonu 2020. Dorna natomiast nie chce zredukować 9-milionowej opłaty za miejsce w kalendarzu.

To nie koniec zmian w kalendarzu

Wiele wskazuje na to, że wypadnięcie Brna z kalendarza – choć włodarze MotoGP nie przyznają tego jeszcze oficjalnie – to dopiero początek przetasowań w kalendarzu na 2021 rok. Plotki głoszą, że może nie odbyć się GP Ameryk, bo Stany Zjednoczone nadal są w trudnym położeniu w związku z pandemią COVID-19. Jeśli zmagania na Circuit of the Americas się nie odbędą, prawdopodobnie z kalendarza wypadnie też Argentyna – koszta transportu całego sprzętu do Ameryki tylko na jedną rundę będą mało opłacalne.

W takim przypadku możliwe jest rozegranie dwóch rund w Katarze, a następnie dołączenia do kalendarza – jeszcze przed Jerez – zmagań na rezerwowym torze w Portimao.

Na liście obiektów, które mogą zostać dołączone do harmonogramu w przypadku wypadnięcia którejś rundy jest też chociażby rosyjski tor Igora Drive. Kto wie, czy runda o GP Rosji nie zastąpi Brna? Tym bardziej, że ten obiekt oraz fiński KymiRing (runda zaplanowana na 11 lipca) położone są w odległości nieco ponad 250 km. 

Advertisement

Prowizoryczny kalendarz MotoGP 2021:

28 marca – GP Kataru (wyścig nocny)
11 kwietnia – GP Argentyny
18 kwietnia – GP Ameryk
2 maja – GP Hiszpanii
16 maja – GP Francji
30 maja – GP Włoch
6 czerwca – GP Katalonii
20 czerwca – GP Niemiec
27 czerwca – Assen TT
11 lipca – GP Finlandii (zależne od homologacji)
??? – do ogłoszenia
15 sierpnia – GP Austrii
29 sierpnia – GP Wielkiej Brytanii
12 września – GP Aragonii
19 września – GP San Marino
3 października – GP Japonii
10 października – GP Tajlandii
24 października – GP Australii
31 października – GP Malezji
14 listopada – GP Europy

Rundy rezerwowe:
GP Portugalii – Algarve International Circuit
GP Indonezji – Mandalika International Street Circuit**
GP Rosji – Igora Drive Circuit

 

zdjęcia: PSP Łukasz Świderek

KOMENTARZE