fbpx
A password will be e-mailed to you.

Nie takiej wiadomości oczekiwali kibice nie tylko Valentino Rossiego, ale i całego MotoGP w przededniu rozpoczęcia Grand Prix Aragonii. Włoski czempion otrzymał pozytywny wynik badania na COVID-19 i zabraknie go na torze prawdopodobnie nie tylko w ten weekend, ale też w kolejny.

Kiedy w czwartek nagle przesunięto odprawę Rossiego z dziennikarzami, w paddocku zaczęły pojawiać się pewne podejrzenia. Ostatecznie Valentino za pomocą social mediów – oraz informacji prasowej wysłanej przez Yamahę – poinformował o swoim zarażeniu koronawirusem i konieczności pozostawania w izolacji przez najbliższe dni.


REKLAMA

VALENTINO ROSSI ITA  MONSTER ENERGY YAMAHA MotoGP YAMAHA MotoGP   GP France 2020 (Circuit Le Mans) 9-11.10.2020 photo: Lukasz Swiderek www.photoPSP.com @photopsp_lukasz_swiderek

„Niestety rano nie czułem się dobrze. Bolały mnie kości i miałem lekką gorączkę, więc od razu zadzwoniłem po lekarza. Ten wykonał u mnie dwa testy. Wyniki pierwszego, tzw. szybkiego testu PCR były negatywne, tak samo jak testu, który wykonano mi we wtorek. Ale drugi, którego wyniki przesłano mi o godzinie 16:00, był niestety pozytywny” – przyznał 41-latek.

Poplątanie z pomieszaniem

„Chce być optymistycznie nastawiony, ale spodziewam się, że kolejna w kolejnej rundzie w Aragonii także nie wystartuję. Jestem zły, bo robiłem co w mojej mocy, by przestrzegać protokołu i chociaż wtorkowy wynik testu był negatywny, odizolowałem się już od mojego powrotu z Le Mans. Niestety tak to już jest, a ja nie mogę nic zrobić, by zmienić tę sytuację. Teraz pozostaje mi słuchać lekarzy i mieć nadzieję, że będę dobrze się czuł jak najszybciej” – dodał Włoch.

Ten sezon to prawdziwy rollercoaster w wykonaniu Rossiego, który od wywalczenia podium w drugiej rundzie w Jerez, nie stał na podium. Fatalnie wygląda z kolei sytuacja 9-letniego mistrza świata w klasyfikacji generalnej – między innymi po trzech upadkach w trzech ostatnich wyścigach – zajmuje zaledwie 13. miejsce.

valentino-rossi-2019-mugello-italia-1


REKLAMA



REKLAMA


„The Doctor” to drugi z zawodników Grand Prix, a pierwszy z klasy MotoGP, który musi opuścić co najmniej jeden wyścig z powodu pozytywnego wyniku testu na COVID-19. Z powodu zarażenia koronawirusem w obu rundach na Misano nie wystartował, ówczesny jeden z kandydatów do mistrzostwa Moto2, Jorge Martin.

Kto zastąpi Rossiego?

Na Le Mans zabrakło w sumie sześciu członków teamu Yamahy po tym, jak otrzymali pozytywne wyniki. Wszyscy są jednak odizolowani w Andorze i wydaje się mało prawdopodobnym, by to ktoś z nich zaraził Rossiego. Jednocześnie Włoch zaznaczał, że od rundy we Francji nie miał kontaktu z żadnym członkiem swojego zespołu czy też z jakimkolwiek zawodnikiem z Akademii VR46. Pamiętajmy, że jego podopieczny, a zarazem przyrodni brat, Luca Marini jest liderem mistrzostw Moto2.

Organizatorzy MotoGP nie podają już informacji o kolejnych zarażeniach koronawirusem wśród członków zespołu albo samych organizatorów. W poprzednich rundach niektóre ekipy cierpiały na niedobory pracowników po tym, jak niektórzy z nich pozostawali na kwarantannie – nie tylko z powodu zarażenia, ale też kontaktu z osobą mającą wirusa.

W najbliższy weekend w Aragonii Rossiego na pewno zabraknie w akcji. Zgodnie z obecnym protokołem, oraz przytaczając słowa samego zainteresowanego, zapewne nie wystartuje też w kolejnej rundzie, która odbędzie się na MotorLand Aragon już w następny weekend. W paddocku zaczynają krążyć plotki, jakoby Valentino mógł zastąpić obecny tester Yamahy – trzykrotny mistrz świata Jorge Lorenzo.

KOMENTARZE


REKLAMA