Na początku tego roku fundusz inwestycyjny Carolwood LP ostatecznie przejął kontrolę nad marką Indian Motorcycles. To oznacza, że firma wyszła spod parasola koncernu Polaris i znalazła się na nowej drodze życia. Statystyki sprzedaży wskazują jednak na to, że nowy właściciel ma sporo pracy, bo wyniki są dalekie od zadowalających.
Kiedy Polaris z sukcesem uruchomił swój brand Victory, postanowił pójść za ciosem i w 2011 r. wyciągnął z szuflady markę Indian, przeniósł do niej część technologii z Victory i zaczął inwestować w jej rozwój. W tym samym czasie dziecko koncernu było powoli wygaszane. Jeżeli dane serwisu Motorcycles Data są prawidłowe, to w 2021 r. światowa sprzedaż motocykli marki Indian wynosiła 34 481 szt. i był to szczytowy wynik.
Kolejne lata przyniosły spadki. W 2025 r. marka Indian zaliczyła swój ostatni rok pod skrzydłami Polarisa. Sprzedaż spadła do 24 193 szt. Patrząc po reakcjach na zapowiedzi o zmianie właściciela, transakcja nie wzbudziła większych oczekiwań i nadziei. Fundusz Carolwood LP zabrał się do pracy, prezentując specjalne edycje motocykli, zapowiadając, że nie będzie maszyn dla początkujących i angażując ruch MAGA do walki z Harleyem.
Wynik jest taki, że w okresie od 1 stycznia do końca lipca sprzedano 9709 motocykli marki Indian – o 41,8 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Największy problem jest w USA, gdzie spadek wyniósł 66,1 proc. Mocny procentowo zjazd zanotowała też Francja – tu wyniósł on 14,1 proc. Jednocześnie, według informacji serwisu Motorcycles Data, marka cieszy się większym zainteresowaniem m.in. w Niemczech (+8,3 proc.), Chinach (+2,4 proc.) i Szwecji (+7,7 proc.).
Jakie wnioski płyną z tych liczb? Według analityków Indian ma problem przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. W Azji i Europie radzi sobie całkiem nieźle. Podszczypywanie Harleya na rodzimym rynku nie pomogło w zwiększeniu sprzedaży. Nie pomaga również przedstawianie kolejnych wersji specjalnych.
Przeczytaj również: Indian atakuje Harleya z pomocą ruchu MAGA
Jednocześnie Carolwood LP pracuje nad uproszczeniem oferty. Dotyczy to serii Scout i rynku amerykańskiego. Według dokumentów homologacyjnych amerykańskiej agencji ds. ochrony środowiska (EPA) Indian chce zmniejszyć rodzinę Scout z 15 do 6 wariantów. W sprzedaży zostaną 101 Scout, Scout Bobber, Scout Bobber Limited, Sport Scout Limited, Super Scout Limited i Scout Sixty Bobber.
Nie wiadomo, czy oznacza to jakiekolwiek zmiany dla reszty świata. Na stronie polskiego importera rodzina Scout składa się z 9 wariantów, w tym 3 modeli na platformie Scout Sixty, która jest pozycjonowana jako entry level. Podobnie sytuacja wygląda w innych krajach Europy. Całość wydaje się dość logiczna, więc pozostaje czekać na to, czy nowy właściciel marki wprowadzi zmiany również na naszym kontynencie.
Sam proces odłączenia od Polarisa z pewnością miał negatywny wpływ na sprzedaż. Taka zmiana, która jest całkowitym odcięciem od poprzedniego właściciela, włącznie z likwidacją produkcji części modeli w Europie po prostu musi odbić się na wynikach. Kolejne miesiące pokażą, czy tak mocny spadek sprzedaży to jedynie administracyjne turbulencje, czy Polaris po prostu pozbył się gnijącego jabłka.




