fbpx

W miniony weekend Gdańsk gościł trzecią rundę ORLEN Mistrzostw Polski w Motocrossie. Tor przy ulicy Starogardzkiej stał się miejscem prawdziwej batalii o punkty na półmetku cyklu. Zawodniczki i zawodnicy zaprezentowali widowiskowe ściganie i niejeden porywający pojedynek.

Słoneczna, ale wietrzna pogoda w sobotę sprawiła, że warunki do ścigania były bardzo dobre. Świetnie przygotowany gdański tor umożliwił uczestnikom wyścigi na pełnej prędkości z widowiskowymi skokami.

Pierwszą z rywalizujących w sobotę klas, była MX125. Od pierwszych metrów ostra walka toczyła się pomiędzy dotychczasowym liderem klasyfikacji generalnej, Damianem Zdunkiem (Człuchowski Auto-Moto-Klub), a jego klubowym kolegą Alehem Makhnou. To właśnie Aleh zdobył Scott holeshota i prowadził przez większość wyścigu. Zdunek podążał za nim jak cień, aby pod koniec wyścigu wyprzedzić, objąć prowadzenie i wygrać. Drugi wyścig to ponownie świetny start Aleha Makhnou i pogoń Zdunka. Tym razem nieskuteczna. Makhnou dowiózł prowadzenie do mety i zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji dnia. Damian Zdunek musiał się zadowolić drugim miejscem. Trzecie zajął Aleksander Świrczak (KM X Racing Lesznowola), który dwa razy przekraczał metę jako trzeci.

Widowiskowa trzecia runda ORLEN MXMP w Gdańsku za nami

W klasie Kobiet po raz kolejny zobaczyliśmy dominację Joanny Miller (Człuchowski Auto-Moto-Klub). Asia zdobyła Scott holeshota i w obu wyścigach prowadziła od startu do mety. W obu wyścigach drugie miejsce wywalczyła, świetnie jadąca klubowa koleżanka Asi, Karolina Jasińska. Trzecie miejsce w pierwszym biegu zajęła Oliwia Wiśniewska (KM MX Banda), która startuje jeszcze na motocyklu o mniejszej pojemności, niż rywalki, ponieważ tylko 85 cm3. W drugim wyścigu Oliwia stoczyła świetny pojedynek o trzecią pozycję z Julią Jarmołkowicz (MX Lipno). Walka trwała do samej mety, a zawodniczki dostarczyły widzom mnóstwa sportowych emocji. Ostatecznie to Jarmołkowicz przejechała linię mety jako trzecia i zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji zawodów z wynikami 4-3. Oliwia (3-4) musiała zadowolić się najmniej lubianym, czwartym miejscem.

Następnie na start wyjechała klasa MX65. W pierwszym biegu Dawid Zaremba (KMX Kaszuby) zdobył Scott Holeshota i nie oddał prowadzenia aż do mety. Drugie miejsce zajął Michał Psiuk (KM Cross Lublin), a trzecie Szymon Masarczyk (MTR Osielec). Drugi wyścig to dramatyczna walka Zaremby o przedarcie się na czoło stawki po dwóch upadkach. Dawid z każdym okrążeniem odrabiał straty, aby przed końcem wyścigu objąć prowadzenie i wygrać. Drugi ponownie był Psiuk, a trzeci Szymon Masarczyk. W takiej też kolejności zawodnicy stanęli na podium trzeciej rundy ORLEN MXMP.

Jako ostatni w sobotę ścigali się zawodnicy klasy MX Open. Mimo, że faworytem był Tomasz Wysocki (Człuchowski Auto-Moto-Klub), na mocnych rywali z każdą kolejną rundą wyrastają mu Karol Kruszyński (LKS Jastrząb Lipno) i Maciej Więckowski (KM Cross Lublin). W pierwszym wyścigu Kruszyński razem z Więckowskim utworzyli grupę pościgową za Wysockim, który zdobył Scott holeshota i jechał nie oglądając się za siebie. Więckowski i Kruszyński mocno walczyli o drugie miejsce, ale to Kruszyński przejechał metę jako drugi z przewagą 3 sekund nad Więckowskim. W drugim wyścigu świetny start Więckowskiego, ale już na drugim okrążeniu prowadzenie objął Wysocki, a za nim pognał Kruszyński. Przez większość drugiego biegu kolejność w czołówce wyglądała więc tak samo, jak w pierwszym: Wysocki, Kruszyński i Więckowski. Tak było do momentu, w którym rama Husqvarny Maćka Więckowskiego pękła. Stało się jasne, że dla zawodnika DUUST Racing to był koniec wyścigu. Więckowski dojechał do mety i uratował kilka punktów do generalki, ale to Artsiom Sazanovets (Człuchowski Auto-Moto Klub) zamiast niego stanął na trzecim stopniu podium tego dnia.

Widowiskowa trzecia runda ORLEN MXMP w Gdańsku za nami

Niedziela po wietrznej sobocie przyniosła nieznaczną zmianę pogody. Nadal wiało, choć słabiej, a pochmurne, przez większość dnia, niebo, pozwoliło na utrzymanie odpowiedniego nawilżenia toru przez długi czas. To z kolei sprawiło, że ponownie byliśmy świadkami widowiskowego ścigania w wykonaniu najlepszych zawodników w kraju.

Amatorzy na profesjonalnym szlaku

Jako pierwsi na start wyjechali zawodnicy klasy Amator. To była świetna okazja dla posiadaczy motocykli crossowych, hobbystów, do sprawdzenia się w profesjonalnych warunkach. Na starcie stanęło 25 Zawodników. Można powiedzieć, że klasa ta, rozgrywana jako Zawody o Puchar Prezesa ZO PZM Gdańsk, wzbudzała momentami tyle emocji, co klasy mistrzowskie. Po dwóch wyścigach najlepszy był Patryk Ślemp, drugie miejsce zajął Adam Długosz, a trzecie Oskar Szczepański. Zawody w Gdańsku pokazały, że taka klasa, to świetna inicjatywa. Liczny udział zawodników cieszy również dlatego, że wraz z nimi na torze w Gdańsku zjawiło się wielu kibiców wspierających swoich startujących, którzy spędzili niezapomnianą niedzielę w gronie rodziny i znajomych.

Po klasie Amator na tor wyjechała najbardziej konkurencyjna w tym sezonie klasa MX85. Wyścig zapowiadał się, jak zawsze, bardzo ciekawie. Zwłaszcza, że Bartosz Jaworski (MX Lipno), który zaliczył upadek podczas treningów i dość mocno się poturbował, zdecydował o starcie niemal w ostatnim momencie. W pierwszym wyścigu Scott holeshota zdobył kolega klubowy Bartosza, Mieszko Polnar, i przez dłuższy czas jechał na czele stawki. Następnie do przodu zaczęli przebijać się Seweryn Gazda (AMK Gliwice), Bartosz Jaworski i Kacper Andrzejewski (WKM Wschowa). Niemal z każdym okrążeniem następowały zmiany w kolejności poszczególnych zawodników w stawce, co dostarczało widzom dodatkowych emocji. Pierwszy wyścig zakończył się wynikiem: Jaworski, Gazda, który podążał tuż za liderem, oraz Andrzejewski. Polnar przejechał metę jako czwarty. W drugim biegu od początku prowadził Seweryn Gazda, który wypracował sobie mocną przewagę nad Jaworskim. Niestety upadek sprawił, że Seweryn przejechał metę jako trzeci, a poprzez utratę tłumika i jazdę bez niego, zgodnie z regulaminem został relegowany na ósmą pozycję. Jaworski wygrał drugi wyścig i klasyfikację dnia. To sprawia, że pozostaje liderem generalki w tej klasie. Drugie miejsce w drugim wyścigu zajął Jakub Kowalski (MX Lipno), który stanął na najniższym stopniu podium w klasyfikacji dnia. Drugie miejsce zajął Kacper Andrzejewski z wynikiem 3-4. Reprezentant gospodarzy, Piotr Kajrys, miał dwa nieudane wyjścia z bramek, ale nie przeszkodziło mu to ostro gnać do przodu i odrabiać straty w obu wyścigach. W klasyfikacji dnia zajął siódme miejsce z wynikami 8-5. Gdyby nie feralny upadek na ostatnim okrążeniu, wynik byłby na pewno lepszy, ponieważ ani prędkości, ani ambicji Piotrowi nie brakuje.

W klasie MX Masters nie było niespodzianek. Scott holeshota zgarnął w pierwszym biegu Maciej Zdunek (Człuchowski Auto-Moto Klub) i na czołowej pozycji dojechał do mety. Podobnie było w drugim wyścigu, prowadzenie od startu do mety, dało Zdunkowi komplet punktów i kolejną wygraną w rundzie. Drugi w obu wyścigach był Paweł Wizgier (ŁKM Łowicz), a trzeci Grzegorz Jankowiak (WKM Wschowa). Tak też wyglądało podium dnia. Liderem klasyfikacji z kompletem punktów po trzech rundach pozostaje Maciej Zdunek, który udowadnia, że jest w stanie wygrać na każdym motocyklu.

Ostatnią klasą trzeciej rundy ORLEN MXMP była tym razem klasa MX2. Od początku mocna walka nawiązała się pomiędzy Tomaszem Wysockim, a Karolem Kruszyńskim. W pierwszym wyścigu Scott holeshota zdobył Wysocki, dowiózł swoje prowadzenie do mety i przyjechał na niemal 18 sekund przed rywalem. Trzeci na mecie był Jakub Barczewski (MX Lipno), który mimo kontuzji, z determinacją mocno parł do przodu. W drugim wyścigu świetnie wystartował Kruszyński i tym razem to Wysocki był tym ścigającym. Jednak od momentu, w którym udało mu się wyprzedzić Kruszyńskiego, nie zważał na to, co się dzieje za nim i jechał wprost do mety po kolejne zwycięstwo. Trzecie miejsce zajął Vitali Makhnou (Człuchowski Auto-Moto Klub). Barczewski tym razem był piąty, ale to nie przeszkodziło mu stanąć na najniższym stopniu podium za Wysockim i Kruszyńskim.

ORLEN Mistrzostwa Polski w Motocrossie przekroczyły półmetek. Czwarta, i zarazem przedostatnia, runda serii odbędzie się już w kolejny weekend. 19 i 20 września zawodniczki i zawodnicy zmierzą się w Strykowie. Finałowa runda natomiast obędzie się w pierwszy weekend października w Głogowie. Pozostało już więc niewiele okazji, aby poprawić swoje wyniki i pozycję w tabeli. Liderzy niektórych klasy wydają się być niezagrożeni, jednak motocross to sport dość nieprzewidywalny, więc jeszcze wszystko zdarzyć się może

Pełne wyniki drugiej rundy Motocrossowych Mistrzostw Polski w Więcborku można znaleźć na: https://wyniki.motoresults.pl/pl/2020/Motocross/MP/III-Runda/e_2994

KOMENTARZE