Harley-Davidson ogłosił wyniki za trzeci kwartał 2026 r. Osobne sprawozdanie przedstawiła marka LiveWire, która produkuje motocykle elektryczne. W komunikacie opublikowanym m.in. przez NASDAQ pojawia się informacja, że nie wiadomo, czy firma przetrwa kolejny rok.
Na skróty:
Większa sprzedaż nie pomaga
W sprawozdaniu finansowym czytamy, że w Q3 2026 sprzedano 241 motocykli LiveWire, co daje wzrost o 57 sztuk. Obroty wzrosły o zaledwie 1,7 mln dolarów, a strata zmniejszyła się o 1,4 mln dolarów. W przypadku firmy STACYC, która skupia się na rowerach elektrycznych dla dzieci i dorosłych obroty wzrosły o 0,5 mln dolarów, ale strata zwiększyła się o 0,2 mln dolarów. Cała spółka LiveWire zmniejszyła stratę zaledwie o 0,8 mln dolarów.
Problemy z płynnością finansową
Ważniejszy od liczb jest komunikat, że według zarządu obecne warunki i wydarzenia poddają w wątpliwość, czy firma przetrwa kolejny rok, który jest liczony od 30 września. Na ten moment są sprawdzane różne rozwiązania i alternatywy, które mogą obejmować m.in. strategiczne partnerstwa, znaczące zwiększenie kapitału albo sprzedaż firmy.
W dniu 22 października rada nadzorcza powołała komitet restrukturyzacyjny, który ma zdecydować o tym, co będzie działo się dalej. Oprócz tego LiveWire wycofał się z podania nowej prognozy na koniec roku. Wcześniejsza zakładała stratę operacyjną na poziomie od 70 do 80 mln dolarów.
Motocykl ostatniej szansy
LiveWire próbował przyciągnąć klientów modelem One, potem była zupełnie nowa platforma i kampania reklamowa skierowana do młodych motocyklistów. Zatrudniono przy niej m.in. jedną z gwiazd muzyki techno. LiveWire wprowadził też mniejsze motocykle, które pokazano na targach EICMA 2025, a nawet rowery elektryczne dla dzieci i dorosłych.
Wkrótce zobaczymy motocykl ostatniej szansy. Włodarze LiveWire najwyraźniej dostrzegli sukces Stark Future i liczą, że uda im się go powtórzyć. Sprzedaż elektrycznych motocykli off-road ma się doskonale, o czym świadczy zarówno popularnosć Stark Future, jak i marki Surron. Dlatego firma wybrała się na zakupy i jeszcze w maju kupiła startup Dust Moto, dzięki któremu zaprezentuje swojego elektrycznego crossa.
Dust Moto rozwija swój model Hightail, który jeszcze nie wszedł do produkcji, ale to może się zmienić. Moc silnika elektrycznego odpowiada 42 KM, a maksymalny moment obrotowy na kole wynosi 660 Nm. To wszystko przy wadze zaledwie 106 kg. Energia jest dostarczana z wymiennej baterii o pojemności 4,4 kWh, która spełnia wymagania standardu IP67. Producent deklaruje, że po 600 cyklach zachowuje 80 proc. pojemności. Ładowanie od 0 do 100 proc. zajmuje 4 godz. Zasięg wynosi ok. 65 km przy prędkości 40 km/h.
Dla LiveWire będzie to ostatnia szansa na ratunek. Jeżeli to nie zaskoczy, to Artie Starrs raczej nie będzie miał problemu, żeby pożegnać się z elektryczną marką.






