Podczas tegorocznych targów Consumer Electronics Show w Las Vegas marka Verge pokazała motocykle z bateriami z elektrolitem w stanie stałym. Okazuje się jednak, że prawda może wyglądać inaczej niż na prezentacji prasowej. Na policję w Helsinkach zgłosił się pracownik Nordic Nano – firmy współpracującej z Donut Lab, dostarczającym napędy dla Verge – i twierdzi, że w rzeczywistości technologia nie jest tak dopracowana, jak zapewnia producent.
Na skróty:
Verge TS Pro – potencjalna rewolucja
W styczniu 2026 r., na targach Consumer Electronics Show w Las Vegas marka Verge zaprezentowała motocykl elektryczny TS Pro. Firma chwaliła się, że to pierwszy produkcyjny motocykl z baterią z elektrolitem w stanie stałym (solid state battery). To technologia, nad którą pracuje wiele dużych koncernów.
W specyfikacji podano, że akumulator ma pojemność 18 kWh i może być ładowany z mocą do 100 kW, a deklarowany zasięg wynosi do 350 km. Ładowanie do 80 proc. ma zajmować mniej niż 10 min. Był też drugi wariant i tu akumulator ma pojemność 30 kWh, moc ładowania może wynosić nawet 200 kW, a już po 10 minutach można uzyskać 300 km zasięgu. Z tym akumulatorem motocykl powinien przejechać 553 km.
Dostawcą napędów i baterii jest firma Donut Labs. To fiński startup, który jest spin-offem Verge Motorcycles. Specjalizuje się w pracach nad napędami elektrycznymi.
Pierwsze zgrzyty
Od samego początku temat wzbudzał wiele kontrowersji i emocji. Od momentu premiery środowisko naukowe związane z rozwiązaniami dla elektromobilności twierdziło, że coś tu jest nie tak. W odpowiedzi firma uruchomiła stronę „I Donut Believe”, gdzie prezentuje raporty z testów przeprowadzanych przez firmę badawczą VVT, która należy do fińskiego rządu.
Co ciekawe, z testów VVT wynika, że już po kilku cyklach ładowania bateria nieznacznie traci swoją pojemność, podczas gdy miała wytrzymać nawet 100 tys. cykli. Do tego rozgrzewa się do 100 stopni Celsjusza, co podczas jednego z testów spowodowało uszkodzenie obudowy i uszczelki.
Sprawa trafia na policję
Sprawa nie skończyła się jednak na wątpliwościach środowiska naukowego. W ubiegłym tygodniu Lauri Petola, dyrektor handlowy firmy Nordic Nano, która współpracuje z Donut Labs i Verge, zgłosił sprawę na policję. W rozmowie z Helsingin Sanomat powiedział, że akumulatory w motocyklach Verge TS Pro wcale nie są takie, jak reklamuje to producent.
Jego zdaniem to niemożliwe, żeby mogły trafić do masowej produkcji. Dodatkowo firma ma rozmijać się z prawdą w kwestii kluczowych parametrów, a więc gęstości i żywotności akumulatorów. O sprawie został poinformowany również fiński nadzór finansowy oraz sekretarz sprawiedliwości.
– Chcę podkreślić, że to bardzo ważne kwestie. Działania Donut Labs są sprzeczne z moim kompasem moralnym – powiedział Petola, cytowany przez Helsingin Sanomat.
Sprawa jest o tyle ciekawa, że Nordic Nano to firma, która funkcjonuje m.in. dzięki kapitałowi Donut Labs. Obie firmy podtrzymują stanowisko, że nie wprowadzały inwestorów oraz klientów w błąd. Podważają również kompetencje Petoli, twierdząc, że nie rozumie działania technologii. Jednocześnie w jednym z wywiadów Marko Lehtimäki przyznał, że np. akumulatory nie zostały w pełni przetestowane pod kątem tego, czy wytrzymają bezstratnie aż 100 tys. cykli ładowania. Producent motocykli Verge jeszcze nie skomentował zarzutów.
Na czym polega problem z bateriami Donut Labs?
Jak podają serwisy Tech Times i Engadget, Petola przedstawił m.in. wewnętrzną komunikację pomiędzy Donut Labs i partnerami. Wynika z niej, że akumulatory wcale nie są gotowe, a te zaprezentowane w styczniu w Las Begas to wczesna wersja. Dodatkowo jej producent – CT-Coating – miał zaprzestać dalszego rozwoju tych akumulatorów. Wynika to z faktu, że opracował nowsze i lepsze rozwiązanie. Co więcej, firma miała przekazywać niepełne dane.
Dlaczego baterie z elektrolitem w stanie stałym są tak ważne?
Takie akumulatory mogą być tym, czym kaseta VHS i płyta DVD dla wytwórni filmowych, a więc prawdziwym przełomem. Są lekkie i kompaktowe, mają większą gęstość i mogą obsłużyć większą moc ładowania, a do tego odznaczają się mniejszą podatnością na zmiany temperatur. Kiedy byłem na testach Hondy WN7 i pytałem Japończyków o motocykle Verge, to podchodzili do tematu bardzo sceptycznie. Z tematem mierzy się wielu gigantów i żaden z nich nie chwali się nawet tym, że w niedalekiej przyszłości mógłby uruchomić produkcję.








