fbpx

Już po raz 42. warszawski Klub Miłośników Dawnej Motoryzacji Kardan zorganizował kwietniowe otwarcie sezonu motocyklowego. To się nazywa dobra tradycja!

Druga połowa kwietnia to tradycyjny okres wszelkiego rodzaju motocyklowych otwarć sezonu. W samej tylko Warszawie można ich naliczyć co najmniej kilkanaście – większych i mniejszych, bardziej lub mniej komercyjnych. Jednak impreza organizowana przez klub Kardan zasługuje na szczególną uwagę. Zmieniają się lokalizacje, ludzie, frekwencja, a impreza trwa już od ponad 40 lat.

Nie można się więc dziwić, że spotyka się tu kilka pokoleń motocyklistów – od tych, którzy pamiętają pierwsze „otwarcia”, organizowane na ursynowskich terenach SGGW, po tych najmłodszych, którzy pod opieką rodziców stawiają swoje pierwsze samodzielne kroki.

W tym roku, 18 kwietnia, spotkanie odbyło się po raz pierwszy na terenach zrewitalizowanej Cytadeli Warszawskiej. To ogromna przestrzeń, mieszcząca między innymi Muzeum Historii Polski, Muzeum X Pawilonu, Muzeum Katyńskie i Muzeum Wojska Polskiego. To ostatnie było współorganizatorem spotkania, była więc doskonała okazja do zapoznania się z jego zbiorami. A są rzeczywiście imponujące. Teren Cytadeli jest na tyle rozległy, że bez problemu pomieścił wszystkich uczestników, a zostało jeszcze miejsce do rozgrywania konkursów sprawnościowych, w tym wolnej jazdy czy slalomu zaprzęgów.

Tradycyjnie odbyły się pokazy ratownictwa medycznego, święcenie motocykli i parada. Niby bez niespodzianek, ale co roku z niecierpliwością na nie czekamy.

Tradycyjnie wśród setek motocykli pojawiło się spore grono maszyn zabytkowych i to najwyższej próby. Były więc Sokoły 1000, przedwojenne amerykańskie Indiany i Harleye, całe stado „Sahar” w wydaniu BMW i Zündapp, ale także motocykle nieco mniej spektakularnych marek, równie ciekawe. Tradycją kardanowskich imprez jest spora liczba maszyn klasycznych i zabytkowych, ale oczywiście liczną reprezentację mają motocykle współczesne przeróżnej maści. To tradycyjne otwarcie jest doskonałą okazją do towarzyskich spotkań i pierwszych w sezonie pogawędek. Spotkać też można było wiele znanych osobistości z motocyklowego, warszawskiego świata, jak Marek Harasimiuk (mimo skończonych niedawno 82 lat ciągle w doskonałej formie), Tomek Szczerbicki, Lech Wangin, Tomek Tomaszewski czy Maciek Zientarski. Wszyscy oni od lat bywają na imprezie Kardana i wiernie jej kibicują.

Nasza redakcja, zanim jeszcze stała się redakcją, uczestniczyła w tych spotkaniach już w połowie lat 80. i zawsze się nam podobało. Tym bardziej liczymy na kolejne spotkanie już za rok (i wiele kolejnych), gratulujemy klubowi konsekwencji i fantastycznej tradycji.

KOMENTARZE