fbpx

Po dwóch rundach sezonu 2026 trudno mówić o nudzie – raczej o chaosie, napięciu i kilku wyraźnych sygnałach, które mogą zdefiniować pierwszą część roku. Teraz jednak karuzela MotoGP wraca na tor, który wszyscy znają aż za dobrze – na Circuit of the Americas w Teksasie. Pytanie brzmi, czy ktoś będzie w stanie zatrzymać rozpędzoną Aprilię… i czy to właśnie tutaj do dominacji wróci Marc Marquez?

Po kontrowersjach w Ameryce Południowej podczas GP Brazylii stawka przenosi się na dobrze znany Circuit of the Americas w Austin. Obiekt powstał w 2012 roku, a pierwsze wyścigi MotoGP rozegrano tam sezon później. To jeden z najbardziej charakterystycznych torów w kalendarzu – nie tylko ze względu na długość (5513 metrów), ale przede wszystkim na różnicę wysokości. Prosta startowa wspina się aż o 41 metrów przed pierwszym, ślepym lewym zakrętem, w którym regularnie dochodzi do sporego zamieszania.

Przez lata COTA można było nazywać prywatnym placem zabaw Marca Marqueza. Hiszpan wygrywał tu seryjnie i wyglądało, jakby reszta stawki ścigała się w innej lidze. Problem w tym, że jego ostatnie zwycięstwo w Austin miało miejsce… w 2019 roku. W zeszłym sezonie było blisko przypomnienia dawnych czasów – Hiszpan wygrał sprint, ale w wyścigu głównym zaliczył upadek. Chwilę wcześniej Marquez dodatkowo wywołał chaos na starcie, podejmując decyzję, która wywróciła procedurę do góry nogami i na długo stała się tematem numer jeden w padoku. Austin lubi dramaty, a Marquez – cóż, Marquez lubi Austin. Pytanie brzmi, czy ta teza znajdzie swoje potwierdzenie także i w ten weekend?

Przypominamy, jak wyglądał chaos na starcie GP Ameryk 2026 – kliknij tutaj!

Na razie jednak to nie on rozdaje karty, a Aprilia. Marco Bezzecchi wygrał oba wyścigi w tym sezonie i – licząc końcówkę 2025 roku – cztery ostatnie rundy padły jego łupem. Mało tego, doliczając triumf Raula Fernandeza z GP Australii 2025, to producent z Noale wygrał pięć z sześciu ostatnich wyścigów głównych! Mało tego, Jorge Martin wreszcie dowiózł podium na Aprilii i od razu wskoczył na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. To już nie jest „forma dnia”, a raczej realna wizja tego, że Aprilia pomału zaczyna stawać się punktem odniesienia dla reszty stawki. Warto też pamiętać, że RS-GP wygrywała już w Austin – w 2024 roku z Maverickiem Vinalesem.

Co ciekawe, tegoroczna przewaga Aprilii nie wynika wyłącznie z czystej prędkości, ale też z charakterystyki motocykla. Fabio Di Giannantonio zwrócił po GP Brazylii uwagę, że w trudnych warunkach – przy wysokiej temperaturze i spadającej przyczepności – RS-GP oferuje znacznie lepszą stabilność przodu. To pozwala zawodnikom Aprilii agresywniej wchodzić w zakręty z większą prędkością, co automatycznie ustawia ich lepiej na wyjściu i pozwala maksymalizować przyspieszenie. Ducati, mimo mocnych wyjść z zakrętów i dobrej pracy opon w końcówce wyścigu, ma w takich warunkach więcej problemów z precyzją przodu – a to właśnie ten element zaczyna robić różnicę, gdy przyczepność spada.

O ile w Aprilii można mówić o próbie powstrzymania pochopnej euforii, o tyle zupełnie inne nastroje panują w KTM-ie. „Pomarańczowych” za uszy ciągnie Pedro Acosta, który w swoim stylu jeździ bez kompleksów i wyciąga z motocykla absolutne maksimum. Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej to solidna baza, ale wciąż brakuje tego jednego, czystego weekendu, w którym wszystko zagra od piątku do niedzieli. Austin może mu pasować, ale pytanie brzmi, czy KTM ma dziś wystarczająco stabilny pakiet, by to wykorzystać. Tym bardziej, że poza Acostą, motocykle RC16 zdają się mieć w tym roku nie lada problemy, a kulminacja tego nastąpiła w Brazylii, gdy regularnie zamykali stawkę.

Warto będzie mieć z kolei oko na Hondę. Paradoksalnie, Austin to miejsce, gdzie zawsze potrafili się odnaleźć, nawet w trudniejszych czasach. Wystarczy cofnąć się do 2023 roku i zwycięstwa Alexa Rinsa w barwach Teamu LCR. To był jeden z tych dni, kiedy nagle wszystko kliknęło. Problem w tym, że dziś trudno liczyć na „kliknięcie” jako strategię na weekend wyścigowy. Postęp w HRC jest, ale wciąż nierówny, więc tym bardziej ciekawie będzie zobaczyć, co osiągną w Austin.

Yamaha natomiast nadal szuka postępów po przesiadce na silnik V4. Fabio Quartararo punktuje, ale daleko mu do walki w czołówce, choć sobotni sprint w Brazylii mocno podniósł jego morale. Francuz przyznawał, że możliwość wyprzedzenia Marca Marqueza udowodniła mu, że nie stracił tej wyścigowej iskry i wciąż potrafi walczyć z najlepszymi… jeśli tylko sprzęt na to pozwoli. Tym bardziej, że reszta stawki nie zamierza czekać, aż Yamaha się odnajdzie. Ten tor teoretycznie nie powinien im szczególnie sprzyjać – długie przyspieszenia i zmiany kierunku obnażają braki w mocy i stabilności – więc każdy wynik blisko czołówki będzie tu po prostu niespodzianką.

I w tym wszystkim wracamy do punktu wyjścia: tor, który kiedyś należał do jednego człowieka, dziś jest areną dla zupełnie nowych układów sił. Aprilia wygląda na gotową do tego, by przejąć rolę lidera, Marquez ma rachunki do wyrównania z tym obiektem, a reszta stawki balansuje między aspiracjami a rzeczywistością. I tylko ciekawe, czy Austin znów napisze własny, zaskakujący scenariusz?

PS Warto też pamiętać, że weekend w Austin nie będzie należał wyłącznie do MotoGP. To właśnie tutaj zainauguruje swój sezon Harley-Davidson Bagger World Cup, który po raz pierwszy pojawia się w roli serii towarzyszącej rundzie MotoGP. Na torze zobaczymy więc widowiskowe zmagania ciężkich, pozornie nieporęcznych maszyn, które w wyścigowym wydaniu potrafią zaskoczyć tempem i efektowną jazdą. Dla kibiców to ciekawy kontrast wobec prototypów MotoGP – i kolejny dowód na to, jak szerokie potrafi być dziś pojęcie wyścigów motocyklowych.

Przeczytaj też:

W sezonie 2025 wszystkie sesje treningowe, kwalifikacyjne, sprint oraz wyścigi można oglądać nie tylko poprzez oficjalną stronę MotoGP (po wykupieniu pakietu), ale także w Polsacie Sport Premium 2 oraz na stronie www.polsatsport.pl!

GP Ameryk 2026 – program TV rundy MotoGP:

Piątek, 27 marca 2026

15:00 – 15:35 Trening wolny 1 Moto3
15:50 – 16:30 Trening wolny 1 Moto2
16:45 – 17:30 Trening wolny 1 MotoGP
18:05 – 18:25 Trening wolny 1 Baggers
19:15 – 19:50 Trening  Moto3
20:05 – 20:45 Trening  Moto2
21:00 – 22:00 Trening MotoGP
22:25 – 22:45 Trening wolny 2 Baggers

Sobota, 28 marca 2026

14:40 – 15:10 Trening wolny 2 Moto3
15:25 – 15:55 Trening wolny 2 Moto2
16:10 – 16:40 Trening wolny 2 MotoGP
16:50 – 17:05 Kwalifikacje 1 MotoGP
17:15 – 17:30 Kwalifikacje 2 MotoGP
18:10 – 18:30 Kwalifikacje Baggers
18:50 – 19:05 Kwalifikacje 1 Moto3
19:15 – 19:30 Kwalifikacje 2 Moto3
19:45 – 20:00 Kwalifikacje 1 Moto2
20:10 – 20:25 Kwalifikacje 2 Moto2
21:00 Sprint (10 okrążeń) MotoGP
22:10 Wyścig 1 (7 okrążeń) Baggers

Niedziela, 29 marca 2026

16:45 Wyścig 2 (7 okrążeń) Baggers
17:40 – 17:50 Rozgrzewka MotoGP
19:00 Wyścig (14 okrążeń) Moto3
20:15 Wyścig (16 okrążeń) Moto2
22:00 Wyścig (19 okrążeń) MotoGP
KOMENTARZE