Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł. Torowe emocje na naked bike’u. Kilka naprawdę potężnych maszyn, przy których zdrowy rozsądek bywa bezradny. I refleksja o tym, jak bardzo zmienia się dziś motocyklowy rynek. Oto zestawienie tekstów, które w minionym tygodniu czytaliście najczęściej. Sprawdźcie, co tym razem przyciągnęło Waszą uwagę — i czy Wasz typ też znalazł się w tej topce.
Na skróty:
Yamaha Tracer 7 GT. Nareszcie!
Długo zastanawiałem się, który ze wszystkich motocykli mógłbym uznać za najbardziej uniwersalny. I wyszło mi, że Yamahę Tracer 7. Wyznaję to z pewnym żalem, bo wolałbym, aby padło na którąś z europejskich marek, ale przecież dziennikarz-tester powinien zawsze zachować bezstronność.
Jan Kwilman. Spowiedź niegeriatryczna
Janek to postać nietuzinkowa i od dekad zakorzeniona w motocyklowym świecie – założyciel pierwszego w Polsce klubu H-D oficjalnie zrzeszonego w europejskich strukturach, ale także pierwszego w Polsce sklepu dedykowanego harleyowcom – Liberator. Swoją przygodę z motocyklami zaczynał jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku i ciągle nie ma ich dosyć.
Ściganie na naked bike’ach? – BMW F 900 R GP
Jaki jest najlepszy sposób na unikanie mandatów? Jazda po torze! Jak to zaplanować? Najłatwiej będzie z profesjonalistami.
Torowe zmagania dla pasjonatów motocykli to często najprostsza droga do prawdziwych sportowych emocji. Amatorskie ściganie na naked bike’ach ma bogatą historię w takich krajach, jak Wielka Brytania, Francja czy Włochy. Dlaczego? Nakedy są tańsze w zakupie, łatwiejsze w prowadzeniu i tańsze w eksploatacji.
5 największych motocykli na świecie. Opasłe mastodonty
Kryteria wyboru motocykli bywają bardzo różne – moc, właściwości trakcyjne, wygoda czy stylistyka. Mogą być bardziej lub mniej racjonalne. Czasami decydujemy się na z pozoru zupełnie bezsensowne zakupy i wybieramy maszyny ani wygodne, ani praktyczne, ani nawet dobrze jeżdżące.
Taniość widzę | Okiem Lecha
Od pewnego czasu mamy do czynienia z sytuacją, przynajmniej na rynku europejskim, że japońska wielka czwórka na poważnie zaczęła liczyć się z ofensywą chińskiej konkurencji.
Z punktu widzenia użytkowników, to oczywiście bardzo dobrze, bo tendencję spadku cen w niższej i średniej klasie pojemnościowej u Japończyków widać bardzo wyraźnie. Ze sporym zaskoczeniem czytałem ostatnio test porównawczy skuterów chłodzonych powietrzem klasy 125 cm³. W zestawieniu najtańsza okazała się… japońska Yamaha, a najdroższe tajwańskie Kymco – świat się kończy!









