fbpx

Pierwszy dzień oficjalnych testów MotoGP 2026 w Sepang od razu przyniósł dwa skrajne obrazy. Marc Marquez po 121 dniach przerwy wrócił na motocykl i niemalże z marszu wykręcił najlepszy czas, podczas gdy Fabio Quartararo po potężnym upadku i złamaniu palca zdecydował się wycofać z dalszej części testów. Kto zaskoczył najbardziej podczas pierwszego dnia zimowych prób na Sepang?

Marc Marquez we wtorek na Sepang wsiadł na motocykl MotoGP po raz pierwszy od październikowego zderzenia z Marco Bezzecchim w Indonezji. Tamten upadek i kontuzja nie tylko przedwcześnie zakończyły mistrzowski sezon Hiszpana, ale i wyeliminowały go z niezwykle ważnych testów w Walencji. Operacja barku, długie miesiące rehabilitacji i program jazd „poniżej stu procent” nie przeszkodziły mu jednak w wejściu w nowy rok z przytupem.

Na Ducati GP26 – maszynie, o której Bagnaia mówił jako o wyraźnym kroku naprzód względem kapryśnego GP25, podobno naprawdę pasującego tylko Marcowi – mistrz świata wykręcił czas 1’57.018. Sam Hiszpan studził jednak emocje, podkreślając, że nie czuje się jeszcze dobrze na motocyklu, wciąż jest osłabiony po kontuzji, a wynik był w dużej mierze efektem momentu, w którym wyjechał na tor. Marquez niedawno przyznawał też, że kondycyjnie z każdym kolejnym dniem testów może być mu trudniej, ale nawet z tymi ograniczeniami pierwsze popołudnie wystarczyło, by znów znaleźć się na szczycie tabeli.

Zupełnie inny rollercoaster emocji przeżyła Yamaha i Fabio Quartararo. Francuz rano zaliczył bardzo szybki upadek w piątym zakręcie i trafił do centrum medycznego. Po południu wrócił jednak na tor, wskoczył na dziewiąte miejsce i wydawało się, że zaczyna łapać rytm na nowej Yamasze M1 z silnikiem V4. Potem przyszła jednak wiadomość: złamany palec oznacza dla Francuza koniec testów w Sepang.

„Gdyby to był weekend wyścigowy, mógłbym jechać, ale nie ma sensu ryzykować. Lepiej wyleczyć się przed kolejnymi testami” – przyznał Fabio. Jeszcze mocniej wybrzmiały jego słowa o nowym motocyklu: V4 jest według niego „wciąż bardzo, bardzo daleko” od oczekiwanego poziomu. W kontekście krążących plotek o możliwym przyszłorocznym transferze mistrza świata MotoGP do Hondy, trudno o bardziej wymowny obraz nastrojów w garażu Yamahy.

Quartararo nie będzie jedynym nieobecnym w Malezji. Jorge Martin wciąż dochodzi do siebie po sezonie 2025, z którego przez kolejne urazy stracił sporą część rund, a grudniowe operacje nadgarstka i obojczyka definitywnie wykluczyły go z jazd w Sepang. Hiszpan ma być w Malezji jedynie obserwatorem, koncentrując się na powrocie do pełnej formy przed startem sezonu. Obok niego brakuje także Fermina Aldeguera, leczącego złamaną nogę i celującego dopiero w powrót na drugą lub trzecią rundę roku. 

Wracając do tego, co na torze… Drugim najszybszym zawodnikiem całej stawki był Fabio Di Giannantonio z VR46, a dopiero ósmy wynik Pecco Bagnaii przypomniał, że przed dwukrotnym mistrzem świata wciąż dużo pracy. Włoch po sesji mówił jednak o „pozytywnym bilansie” pierwszego dnia i chwalił GP26 za wyraźnie lepsze czucie przodu – element, który w ubiegłym sezonie był jego największą bolączką.

Ducati intensywnie testowało nowe, radykalne pakiety aerodynamiczne i – jak przyznał Pecco – na razie oba rozwiązania dają bardzo podobne czasy, więc na ostateczne wnioski trzeba jeszcze poczekać. „Gdyby wyścig był jutro, miałbym wątpliwości, którą owiewkę wybrać” – mówił z typową dla siebie ostrożnością.

Osobny rozdział to Alex Marquez, który dysponuje w tym roku fabrycznym Ducati i przez sporą część dnia dyktował tempo. Jego przyszłość pisze się już jednak w zupełnie innych barwach. Motorsport donosi, że od 2027 ma przenieść się do KTM-a, a sam zawodnik miał powiedzieć, że „może to dobry moment na zmianę”. Brzmi to jak zapowiedź kolejnego domina na rynku, co tylko potwierdza, że w padoku więcej mówi się dziś o 2027 niż o tym, co dzieje się na torze w 2026. Tym bardziej szalone, że nie przejechano jeszcze ani jednego wyścigowego okrążenia nowego sezonu, a większość rozmów krąży już wokół przyszłorocznych kontraktów.

Z kolei zdecydowanie najszybszym zawodnikiem KTM-a tego dnia był Maverick Vinales, podczas gdy cała pomarańczowa trójka – Acosta, Binder i Bastianini – znalazła się poza pierwszą dziesiątką. „Mack” zakończył jazdy w ścisłej czołówce, jakby chciał dać do zrozumienia, że przyszłoroczny awans z Tech3 do fabrycznego zespołu powinien być formalnością. Trudno nie uśmiechnąć się na myśl, że współpraca z Jorge Lorenzo – pełniącym od kilku tygodni rolę jego mentora – może jednak przyniesie zamierzone efekty?

W Aprilii sytuacja wygląda stabilniej niż sugerowałaby absencja Martina. Jej numerem jeden jest dziś bez wątpienia Marco Bezzecchi. Po mocnej końcówce 2025 roku i trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, Włoch wchodzi w nowy sezon jako wyraźny numer jeden w zespole. Świeżo podpisany wieloletni kontrakt daje mu spokój, którego nie mają rywale wciąż negocjujący przyszłość, a jego tempo w Sepang potwierdziło, że Aprilia nie pogubiła się w rozwoju motocykla i znów może być mocna.

Honda z kolei zakończyła dzień z dużo większym spokojem niż przywykła do tego w ostatnich latach. Już podczas shakedownu Aleix Espargaro kręcił naprawdę dobre czasy, a sam Hiszpan miał mówić, że nowa RC213V to najlepszy motocykl MotoGP, na jakim kiedykolwiek jeździł. Pierwszy oficjalny dzień testów z całą stawką tylko potwierdził te sygnały – Luca Marini Joan Mir znaleźli się w TOP10 z półsekundową stratą do lidera. Warto pamiętać, że Honda w tym roku awansowała do koncesyjnej grupy C, co ogranicza jej możliwość testowania w trakcie sezonu. Przez to zimowe próby są dla niej jeszcze ważniejsze niż wcześniej.

Na koniec kilka słów o debiutantach. W nieformalnym pojedynku Diogo Moreiry z Toprakiem Razgatlioglu górą był Brazylijczyk, choć tylko o dwie dziesiąte sekundy. Po drodze zawodnik LCR Hondy zaliczył upadek – na szczęście bez konsekwencji. Turek jeździł za to bez skrzydełek na zadupku swojej Yamahy, bo przy jego wzroście i limitach wysokości motocykla dodanie aero oznaczałoby przekroczenie dopuszczalnych wymiarów.

Testy w Sepang potrwają do czwartku, a na tym zimowy maraton wcale się nie skończy. Już 21–22 lutego cała stawka przeniesie się na dwudniowe próby do Tajlandii, które będą ostatnim sprawdzianem przed inauguracją mistrzostw. Sezon MotoGP 2026 wystartuje w weekend 27 lutego-1 marca właśnie na torze Buriram.

Czytaj też więcej z MotoGP:

MotoGP testy Sepang 2026 – dzień 1:

  ZAWODNIK KRAJ TEAM CZAS
1 Marc Marquez SPA Ducati Lenovo (GP26) 1:57.018s
2 Fabio Di Giannantonio ITA Pertamina VR46 Ducati (GP26) 1:57.274s
3 Maverick Viñales SPA Red Bull KTM Tech3 (RC16) 1:57.295s
4 Alex Marquez SPA BK8 Gresini Ducati (GP26) 1:57.487s
5 Marco Bezzecchi ITA Aprilia Racing (RS-GP) 1:57.524s
6 Luca Marini ITA Honda HRC Castrol (RC213V) 1:57.569s
7 Joan Mir SPA Honda HRC Castrol (RC213V) 1:57.693s
8 Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo (GP26) 1:57.720s
9 Fabio Quartararo FRA Monster Yamaha (YZR-M1) 1:57.869s
10 Franco Morbidelli ITA Pertamina VR46 Ducati (GP25) 1:58.068s
11 Johann Zarco FRA Castrol Honda LCR (RC213V) 1:58.140s
12 Enea Bastianini ITA Red Bull KTM Tech3 (RC16) 1:58.161s
13 Brad Binder RSA Red Bull KTM (RC16) 1:58.194s
14 Jack Miller AUS Pramac Yamaha (YZR-M1) 1:58.252s
15 Pedro Acosta SPA Red Bull KTM (RC16) 1:58.313s
16 Alex Rins SPA Monster Yamaha (YZR-M1) 1:58.320s
17 Ai Ogura JPN Trackhouse Aprilia (RS-GP) 1:58.613s
18 Raul Fernandez SPA Trackhouse Aprilia (RS-GP) 1:58.659s
19 Diogo Moreira BRA Pro Honda LCR (RC213V)* 1:58.682s
20 Lorenzo Savadori ITA Aprilia Test Rider (RS-GP) 1:58.686s
21 Toprak Razgatlioglu TUR Pramac Yamaha (YZR-M1)* 1:58.887s
22 Andrea Dovizioso ITA Yamaha Test Rider (YZR-M1) 2:00.681s

* debiutant

Rekordy MotoGP na torze Sepang:
Najlepsze okrążenie: Francesco Bagnaia, Ducati Lenovo, 1m 56.337s (2024)
Najlepsze okrążenie w wyścigu: Alex Marquez, Gresini Ducati, 1m 58.873s (2023)

 

Zdjęcie: Michelin

KOMENTARZE