fbpx

Andrea Iannone dołączył do stawki FIM Harley-Davidson Bagger World Cup, serii towarzyszącej MotoGP, przy okazji drugiej rundy sezonu na torze Mugello i… w swoim zaledwie drugim starcie sięgnął po zwycięstwo! Liderem pucharu jest Archie McDonald, ale do końca sezonu wciąż zostały cztery rundy i 200 punktów do zdobycia.

Po szalonej inauguracji Pucharu Świata Baggerów, rozegranej przy rundzie MotoGP na Circuit of the Americas w Teksasie, na drugą rundę tej serii trzeba było trochę poczekać – odbyła się ona we Włoszech. Na kultowym torze Mugello do pucharowej stawki dołączył – w barwach ekipy Niti Racing – były zwycięzca wyścigu MotoGP, Andrea Iannone. Włocha od dawna łączono z serią wyścigów na baggerach, ale z jakiegoś powodu przystąpił do rywalizacji dopiero od europejskiej części sezonu.

Mimo że Iannone wygrał dwa treningi, to piątkowe kwalifikacje padły łupem byłego zwycięzcy wyścigów MotoE – Erica Granado z Joe Rascal Racing. Brazylijczyk wywalczył pole position z czasem 1:56,704. Dla porównania – wyścigowy rekord toru Mugello dla klasy MotoGP jest o 11 sekund lepszy. Granado o ponad trzy dziesiąte sekundy wyprzedził swojego team-partnera Archiego McDonalda, a pierwszy rząd uzupełnił debiutant Andrea Iannone.

Andrea Iannone na prowadzeniu.

Cody Wyman (#34) prowadzący grupę pościgową.

W pierwszym sobotnim wyścigu walkę o zwycięstwo stoczyła najszybsza trójka początku sezonu – McDonald, Granado oraz Oscar Gutierrez, który poza pucharem startuje też w mistrzostwach FIM Endurance w barwach Wójcik Racing Teamu.

To właśnie Gutierrez najlepiej poradził sobie w końcówce wyścigu, najpierw wyprzedzając rywali, a potem – pomimo uślizgu w ostatnim zakręcie – utrzymując za plecami Granado i McDonalda. Początkowo w czołowej grupie jechał też Iannone, jednak otrzymał on dwie kary przejechania tzw. długiego okrążenia. Pierwszą – za wyprzedzanie na żółtej fladze, a drugą – za niepoprawne wykonanie kary numer jeden…

Oscar Gutierrez w akcji.

Oscar Gutierrez zwycięzcą 1. wyścigu Baggerów na Mugello.

W drugim wyścigu to znów czwórka Gutierrez, Granado, McDonald i Iannone rozdawała karty. Zawodnicy ci szybko uciekli reszcie stawki, jednocześnie regularnie tasując się na pozycji lidera. Wszystko zmieniło się jednak w momencie, gdy upadł liderujący Gutierrez, a na prowadzeniu zostali tylko Granado i Iannone.

W samej końcówce „Maniac”, w przeciwieństwie do swojego debiutanckiego wyścigu, utrzymał nie tylko dobre tempo, ale przede wszystkim – nerwy na wodzy. Na początku ostatniego okrążenia Granado próbował jeszcze zaatakować w pierwszym zakręcie, ale był za daleko, a potem nie miał już odpowiedzi na rytm Włocha. W efekcie to Iannone, w swoim zaledwie drugim starcie w Pucharze Świata Baggerów, sięgnął po zwycięstwo. Brazylijczyk był drugi, a podium uzupełnił McDonald, który w końcówce stracił kontakt z prowadzącą dwójką.

Granado (#51), McDonald (#69), Gutierrez (#99) i Iannone (#29) walczący o wygraną w wyścigach Baggerów na Mugello.

Andrea Iannone zwycięzca 2. wyścigu Baggerów na Mugello.

Oscar Gutierrez, Niti Racing, zwycięzca pierwszego wyścigu: „To zwycięstwo w pierwszym wyścigu smakuje nawet lepiej niż wygrana w Austin, bo Mugello zawsze było dla mnie trudnym torem. Wczoraj (piątek) nie czułem się dobrze z powodu alergii i bardzo małej ilości snu, ale wiedzieliśmy, że mamy tempo, by walczyć z przodu. Skupiłem się na tym, by jechać mądrze, obserwować rywali i poczekać na właściwy moment do ataku. Na ostatnim okrążeniu wyprzedziłem Erica i udało mi się wygrać. Na drugi wyścig miałem inny plan. Chciałem szybko objąć prowadzenie i spróbować ucieczki, ale przesadziłem przy wyprzedzaniu i uciekł mi przód. Mój błąd. Ważne jest, że dojechałem do mety i zdobyłem cenne punkty do klasyfikacji generalnej. Znów czegoś się nauczyliśmy, a teraz już nie mogę doczekać się rundy w Assen, bo bardzo lubię tamten tor”.

Andrea Iannone, Niti Racing, zwycięzca drugiego wyścigu: „Powrót do ścigania zawsze jest wyjątkowy, ale zrobienie tego tutaj, na Mugello, i to z Harleyem-Davidsonem, było czymś jeszcze lepszym. Naprawdę świetnie się bawiłem. Jestem bardzo wdzięczny za tę szansę i za wszystko, czego wspólnie doświadczamy. Najbardziej zaskoczyły mnie wrażenia z jazdy tym motocyklem. To prawdziwa maszyna wyścigowa – bardzo dobrze się prowadzi i daje przy tym mnóstwo frajdy.
Nie podchodziłem do wyścigów z konkretną strategią. Zawsze kierowałem się instynktem. Wierzę, że kiedy podejmujesz decyzje sercem, to rzadko się mylisz. Poziom rywalizacji w pucharze jest bardzo wysoki, wszyscy są szybcy, a różnice pomiędzy zawodnikami są niewielkie. Moim celem jest dalej czerpać z tego radość, uczyć się i być konkurencyjnym za każdym razem, gdy wsiadam na motocykl. Na koniec chcę podziękować wszystkim, którzy to umożliwili: zespołowi, Harleyowi i wszystkim zaangażowanym w ten projekt. Fajnie, że mogę tu być”.

Po czterech z dziesięciu tegorocznych wyścigów serii FIM Harley-Davidson Bagger World Cup, liderem klasyfikacji generalnej jest Archie McDonald. Australijczyk zgromadził dotychczas 73 punkty na 100 możliwych. Kolejna runda Pucharu Świata Baggerów odbędzie się w weekend 26-28 czerwca na legendarnym torze Assen w Holandii.

Puchar Świata Baggerów – klasyfikacja generalna po Mugello:

1. Archie McDonald (AUS) – 73 pkt.
2. Eric Granado (BRA) – 70
3. Oscar Gutiérrez (SPA) – 64
4. Jake Lewis (USA) – 53
5. Filippo Rovelli (ITA) – 51
6. Cory West (USA) – 39
7. Andrea Iannone (ITA) – 38
8. Travis Wyman (USA) – 26
9. Cody Wyman (USA) – 26
10. Dimas Ekky Pratama (INA) – 20

Informacje i zdjęcia: Harley-Davidson

KOMENTARZE