fbpx
A password will be e-mailed to you.

Każdy, kto lubi „grzebać” przy swoim motocyklu doceni dobre porady odnośnie niezbędnych narzędzi i przydatnych patentów. Oto kilka naszych porad!

Kto sam nie lubi „kręcić” kluczami przy motocyklu, ten nie poznał smaku zarwanej nocki i satysfakcji z rozwiązania męczącego problemu przed weekendową jazdą, czy zawodami. Często takie komplikacje robimy sobie sami nie stosując odpowiednich narzędzi, czy robiąc coś na siłę. Dzisiaj prezentujemy kilka patentów, które pomogą zaoszczędzić sporo czasu i nerwów, a przy okazji zmniejszą ryzyko uszkodzenia poszczególnych podzespołów.


REKLAMA

Maszyna i łyżki do wymiany opon

Jeżeli przy każdej wymianie opony lub złapanym kapciu nie chcecie specjalnie jeździć do serwisu i płacić wcale nie takie małe pieniądze warto zainwestować w porządny zestaw łyżek i profesjonalną maszynę do zmiany opon. O ile w przypadku szosowych motocykli zazwyczaj korzysta się ze specjalnych i bardzo drogich montażownic, o tyle w przypadku motocykli terenowych zdecydowanie skuteczniejsze są proste „stojaki”. W przypadku musów są one jedynym skutecznym rozwiązaniem, bo nie zabierają cennego miejsca między rantem opony, a felgą na mocowania i pozwalają na bardzo szybką wymianę.

Zobacz również: Jak wymienić musa i co to jest?

Zbiornik do wymiany płynu hamulcowegowymiana plynu hamulcowego

To chyba jeden z naszych ulubionych patentów, bo jest piekielnie skuteczny i piekielnie prosty w zbudowaniu. Wystarczy butelka, kawałek przeźroczystego wężyka i dwie trytytki i możemy zrobić pojemnik na płyn hamulcowy. Dzięki niemu wymiana płynu hamulcowego będzie dziecinnie prosta, czysta i przyjemna.

Zobacz również: Jak samemu wymienić płyn hamulcowy w motocyklu?

Ściągacz do uszczelniaczy

Wyciągnięcie uszczelniacza zazwyczaj nie stanowi zbyt dużego problemu, bo nawet zwulkanizowana guma nie powinna stawiać zbyt wielkiego oporu. Większym problemem jest raczej możliwość uszkodzenia miejsca osadzenia uszczelniacza, kiedy próbujemy go „wydłubać” śrubokrętem, czy innym nie przystosowanym do tego narzędziem. Warto zaopatrzyć się więc w porządny ściągacz do simmeringów, który dzięki dużej dźwigni pozwala na łatwe demontowanie uszczelniaczy, a dzięki specjalnym uchwytom zdemontuje uszczelniacz bez uszkadzania gładkich powierzchni. Jeżeli się dobrze postaracie i na świeżo będziecie wyciągać simmering jest nawet szansa, że uda się go zdemontować bez uszkadzania. Wtedy trzeba delikatnie podważać go dookoła.

Wbijak do łożysk

Kiedy uda się już pozbyć uszczelniaczy, czeka nas trudniejsza cześć – wybicie łożyska. Do tego najczęściej stosuje się różnego rodzaju wybijaki, bo łożysko i tak nie będzie nadawać się do użytku. większym problemem jest jednak montaż nowego łożyska bez jego uszkadzania. Zastosowanie wybijaka i nawet minimalnie większej siły to prawie pewny sposób na uszkodzenie łożyska ze względu na punktowe przyłożenie siły. Zdecydowanie bezpieczniejsze jest zastosowanie wbijaka o wymiarze odpowiadającym zewnętrznej bieżni łożyska. Oczywiście musi być on minimalnie mniejszy, żeby wbijak nie utknął nam w otworze po wbiciu łożyska, ale na tyle duży, żeby opierał się w całości na krawędzi zewnętrznej bieżni.


REKLAMA



REKLAMA


Jeżeli nie masz materiału i odpowiednich maszyn do przygotowania specjalnego wbijaka, możesz użyć starego łożyska. Wystarczy wcześniej tylko stoczyć zewnętrzną krawędź tak żeby stare łożysko luźno wchodziło do otworu, w którym mamy zamontować nowe. Stare łożysko można nawet zeszlifować szlifierką. Pamiętajcie tylko o odpowiednim zabezpieczeniu rąk i oczu.

Młotek miedziany

Kolejny „must have” na warsztacie to miedziany młotek niezbędny szczególnie podczas pracy przy silnikach, czy przekładniach. Używa się go zawsze wtedy, gdy trzeba użyć siły, ale nie można pozwolić sobie na uszkodzenie uderzanych podzespołów. Miękki materiał obucha odkształca się zamiast uszkadzać powierzchnię części, czy narzędzi.

Haczyki do ściągania i zakładania sprężyn

Masz już dosyć męczenia się przy ściąganiu lub zakładaniu sprężyn? Podważanie ich śrubokrętami i ściskanie kombinerkami najczęściej kończy się strzelaniem sprężyn i poobcieranymi dłońmi? Proste i skuteczne haczyki załatwią sprawę! Jeżeli nie chcesz wydawać pieniędzy, lub nie masz czasu na szukanie, możesz nawet zrobić taki sam ze starego śrubokręta lub cienkiego pręta.

Zatyczki do mycia motocykla

Ostatnią pozycją jest coś niezbędnego nawet dla tych, którzy nie naprawiają swoich motocykli. Specjalne zatyczki to obowiązkowe wyposażenie podczas każdego mycia motocykla. Zabezpieczają wydech oraz filtr powietrza przed nalaniem się wody do silnika i pozwalają na dokładne umycie motocykla bez omijania newralgicznych miejsc. Mogą się również okazać przydatne podczas mycia zdemontowanych części, jak końcówka wydechu, czy kolektor, lub też np. całego silnika.

Jeżeli macie jakieś swoje patenty, śmiało przysyłajcie do nas zdjęcia i opisy. Chętnie stworzymy kolejny poradnik od naszych czytelników, dla wszystkich motocyklistów!

KOMENTARZE


REKLAMA