Po sporym sukcesie modelu R nineT, BMW konsekwentnie brnie w rozwój segmentu heritage. Z punktu widzenia marketingu, niemiecki producent wprowadza nowe modele w mistrzowski sposób, bowiem wszystko zaczęło się od dwóch customowych konstrukcji prezentujących piękny silnik o pojemności 1800cm3.

Pod koniec zeszłego roku ekipa Custom Wokrs Zon pokazała koncept o nazwie „Departed”, zdobywając główną nagrodę podczas Yokohama Hot Rod Show. 


REKLAMA

Kolejnym krokiem w podsycaniu zainteresowania nowym motocyklem, była prezentacja maszyny o nazwie „Revival Birdcage”, stworzonego w warsztacie Revival Cycles. Wokół potężnego boksera o iście archaicznym wyglądzie zbudowano tytanową ramę, składającą się z ponad 150 oddzielnych elementów. Oczywiście „Birdcage” zupełnie nie nadaje się do jazdy, jednak jako marketingowa zajawka czegoś zupełnie nowego spełnił swoje zadanie jeżdżąc po największych światowych imprezach.

Podczas tegorocznej edycji Concorso d’Elleganza w Villa d’Este w Tivoli, BMW pokazało R18 Concept – fabryczną wizję klasycznego bobbera z wielkim bokserem. Długi, zgrabny, minimalistyczny i pozbawiony zbędnych ozdobników motocykl jest swego rodzaju buntem przeciwko połaciom plastiku, wielkim wyświetlaczom i tandetnym gadżetom montowanym w wielu współczesnych maszynach.

Jadąc na targi EICMA do Mediolanu, po cichu liczyłem, że BMW w końcu pokaże finalną wersję R18, a wiosną 2020 będę mógł ją osobiście przetestować. Nic bardziej mylnego! CEO BMW Motorrad – Markus Schramm – przedstawił jedynie video z kolejnym konceptem. R 18/2 to potężny cruiser, który chyba ma stanowić bezpośrednią konkurencję dla sprzętów z Milwaukee. Nie pozostaje nam nic innego, jak nacieszyć oko zdjęciami i uzbroić się w cierpliwość.

KOMENTARZE

REKLAMA