Kilka dni temu wysłaliśmy Tobiasza na wycieczkę po Polsce. Wyjazd ten zbiegł się z dziwnymi anomaliami pogodowymi – spadł śnieg i to… w grudniu!

Co prawda nie zagościł na długo, ale to wystarczyło, żeby całkiem nieźle się zmęczyć i porządnie przewietrzyć motocykl. Tobiasz odwiedził Borne Sulinowo – pokonał blisko tysiąc kilometrów w deszczu, śniegu i mrozie! To była niesamowita przygoda i świetne miejsce – polecamy! Już niebawem relację z podróży znajdziecie w papierowym wydaniu naszego magazynu, tymczasem łapcie film!


REKLAMA

Zanim obejrzycie zróbcie sobie kubek gorącej herbaty (lub kawy), załóżcie ulubione kapcie i najlepiej szalik – od samego patrzenia robi się zimno!

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Czasy się zmieniają. Jeszcze kilka lat temu kandydatów do zwycięstwa…
Wygląda na to, że druga dekada XXI wieku zapisze się…