W warszawskim salonie Scootracer przy ul. Górczewskiej 30 zrobiło się naprawdę tłoczno. Powód był więcej niż dobry – jednocześnie świętowano 105-lecie Moto Guzzi i otwarcie nowego punktu włoskiej marki na motocyklowej mapie stolicy.
Klub Moto Guzzi Polska świętował 105. rocznicę urodzin swojej ukochanej włoskiej marki. Może nie jest to aż tyle lat, co w przypadku Indiana, Harleya-Davidsona, Royala Enfielda czy Husqvarny (mało kto o niej pamięta), ale i tak jest czego zazdrościć. Mało kto pamięta, że w swoich początkach ten włoski producent z Mandello specjalizował się w konstrukcjach jednocylindrowych (chociaż próbował też innych wielocylindrowych układów), a dopiero model V7 skutecznie i – jak się okazało – na stałe wyparł je z oferty firmy. Poprzeczne V mimo upływu dekad cały czas ma się dobrze. Świadczy o tym choćby liczne grono entuzjastów marki przybyłe na uroczystość.
Nie mogło zabraknąć okolicznościowego tortu, świec i bezalkoholowego szampana. A że spotkanie wspierał polski importer Moto Guzzi, więc wyszło bardzo okazale. Fantastyczną atmosferę wspomagała nie tylko wyjątkowo łaskawa aura (pierwszy prawdziwie słoneczny weekend w tym roku), ale także spora ekipa Guzzisti, którzy znani są z tego, że wiedzą, jak dobrze się bawić.
Drugi powód spotkania był co najmniej tak samo ważny. Salon Scootracer, który do tej pory był autoryzowanym dealerem Vespa/Piaggio, zyskał możliwość oficjalnej sprzedaży pełnej gamy Moto Guzzi. Przy okazji powierzchnia salonu znacznie powiększyła się o ciekawą antresolę, gdzie oprócz stanowisk obsługi eksponowane będą także skutery. Znając rozrywkowy styl bycia właściciela salonu – Janka Kwilmana – Guzzisti zawsze będą mogli tu wpaść, w przyjaznej atmosferze pogadać, wypić kawę czy oddać swojego Gutka w ręce profesjonalnego serwisu – przygotowano do tego specjalną przestrzeń..
Właściciele firmy chyba zmęczeni już byli przedłużającą się zimą, bo za tydzień… kolejna impreza – tym razem otwarcie sezonu, na które Scootracer zaprasza wszystkich motocyklistów. Będzie się działo!

