fbpx

W sierpniu pojawiły się informacje, że marka Bultaco wraca na rynek. Choć pierwszy zaprezentowany motocykl jest produkowany przez chiński koncern, to nie mamy tu do czynienia z klasycznym modelem, że Chińczycy kupili zapomnianą europejską markę i wyciągnęli ją z szuflady, by grać na naszych sentymentach. O co w takim razie chodzi?

Kolejny projekt na licencji

Kwestia samej marki Bultaco to dość nietypowa sytuacja. Prawa do niej nadal ma rodzina założyciela – Paco Bultó. Znak towarowy Bultaco został po raz pierwszy zarejestrowany w 1959 r., w 1997 r. przeniesiono go do Endebe Catalana S.L., a w 2019 r. odnowiony przez Bultco S.L.

Endebe Catalana to spółka utworzona przez dzieci Paco Bultó. W 2015 r. zmieniła nazwę na Bultaco S.L. i z tego wynika ostatnia zmiana właściciela nazwy. W zarządzie Bultaco S.L. są Juan, Ines i Francisco Javier Bultó oraz Patricio Bultó Sagnier.

Jak to wszystko działa? Okazuje się, że rodzina założyciela Bultaco po prostu udziela licencji na korzystanie z logotypów i nazwy Bultaco. W przypadku najnowszego projektu mamy dwie firmy – Bultaco Next S.L. oraz Leonart Motors. Co ciekawe, z logo Bultaco korzysta też holding Pandora Future, który oferuje motocykl elektryczny Bultaco Micro Sherpa oraz firma Coral Tecnomecánica przy swoim projekcie limitowanego do 29 sztuk motocykla TSS 350.

Warto wspomnieć, że choć Coral Tecnomecánica oraz Bultaco Next S.L. nie są ze sobą powiązane, to z informacji pojawiających się w sieci wynika, że obie firmy zaprezentowały swoje produkty mniej więcej w tym samym czasie.

Bultaco Rally GT 300 – chiński motocykl z hiszpańskim logo

Wszystko wskazuje na to, że Bultaco S.L. i Leonart planują długofalowy powrót marki Bultaco na arenę międzynarodową. Pojawił się już pierwszy motocykl i jest nim Rally GT 300, sprzedawany pod szyldem Leonart x Bultaco. Najważniejsze jest to, że w rzeczywistości to po prostu chiński jednoślad ze zmienionymi parametrami.

Jego producentem jest Chongqing Andes Motorcycle Manufacturing. Koncern ma markę własną Andes i oferuje motocykl jako Andes UT3.5 Rally. Niedawno Chińczycy pochwalili się na swojej stronie internetowej, że ich motocykle mogą być sprzedawane w Europie, bo uzyskali stosowną certyfikację, a silniki spełniają wymagania normy emisji spalin Euro 5+.

Leonart x Bultaco Rally GT 300

W chińskiej specyfikacji motocykl ma silnik o mocy 18 kW, podczas gdy na stronie Leonart jest to 18,5 kW, a więc możemy przyjąć, że wynosi ok. 25 KM. Hiszpanie odrzucają oskarżenia o to, że zrobili bezmyślny rebadging i porównanie specyfikacji wskazuje na pewne zmiany. Bultaco Rally GT 300 jest lżejszy od swojego chińskiego pierwowzoru i ma wyżej osadzone siedzenie kierowcy.

Wyposażenie jest dość podstawowe, bo oprócz układu ABS firma wspomina o pełnym oświetleniu LED, kolorowym wyświetlaczu TFT oraz miłym dodatku w postaci kamery umieszczonej pod reflektorem. Motocykl ma kosztować 3999 euro.

Co dalej z Bultaco?

Okazuje się, że Rally GT 300 to dopiero początek. Wiosną 2027 r. licencjobiorcy zamierzają przedstawić kolejne motocykle. Mają to być projekty z silnikami o pojemności do 500 cm3. Marc Llorens – dyrektor Bultaco Next – powiedział w jednym z wywiadów, że motocykle są projektowane w Mataró i wytwarzane w Chinach.

Nie wiadomo, czy kolejne maszyny również będą powstawać przy współpracy z Chongqing Andes Motorcycle Manufacturing. Firma produkuje motocykle z silnikami o pojemności do 400 cm3, podczas gdy zapowiadane nowości mają mieć m.in. platformę 450 cm3. Nie wiadomo też, na jakich rynkach poza Hiszpanią może pojawić się Bultaco. Obecnie Leonart działa w Portugalii, Belgii, Niemczech i Japonii. Firma planuje też ekspansję na rynek brytyjski.

KOMENTARZE