fbpx

Milan Pawelec ukończył niedzielny wyścig European Talent Cupu w hiszpańskim Jerez de la Frontera na siedemnastej pozycji, o zaledwie sekundę rozmijając się z punktowaną piętnastką. Na 24. miejscu finiszował drugi z zawodników wspieranego przez PKN ORLEN Wójcik Racing Junior Teamu, Mateusz Pasiuk. Dla obu były to najlepsze wyniki w tym sezonie.

Duet 13-latków zakwalifikował się do trzech wyścigów trzeciej rundy motocyklowej serii ETC odpowiednio na 31. i 36. miejscu. Pawelec ukończył następnie sobotnie wyścigi odpowiednio na 23. i 22. pozycji, wyrównując swój najlepszy rezultat z pierwszej rundy w portugalskim Estoril.

Pasiuk nie ukończył co prawda pierwszego wyścigu z powodu problemów technicznych, ale w drugim finiszował na 30. miejscu, poprawiając swoje czasy okrążeń z kwalifikacji aż o pół sekundy.

Wójcik Racing Team

Trzeci, niedzielny wyścig międzynarodowej serii ETC został przerwany z powodu wywrotki jednego z zawodników, a następnie wznowiony na sprinterskim wręcz dystansie pięciu okrążeń. Po zaciętej walce Milan Pawelec wpadł na linię mety na 17. miejscu, nieco ponad sekundę za punktowaną piętnastką, jednocześnie utrzymując za sobą grupę aż pięciu atakujących rywali.

Kilka sekund później finiszował Mateusz Pasiuk, który sięgając po 24. miejsce także wywalczył swój najlepszy rezultat w debiutanckim sezonie w European Talent Cupie.

Niestety, do wyścigów w Jerez nie zakwalifikował się trzeci z debiutantów wspieranych przez ORLEN Team, 14-letni Oleg Pawelec, któremu do wejścia do grupy 38 startujących zabrakło zaledwie dwóch dziesiątych sekundy.

Czas na Mistrzostwa Polski Pit Bike!

Czwarta runda ETC odbędzie się w dniach 3-4 października na hiszpańskim torze Motorland Aragon, na którym zawodników ponownie czekają trzy wyścigi. Tymczasem już za tydzień ekipa wystartuje w Mistrzostwach Polski Pit Bike w Toruniu.

Wójcik Racing Team

„W trzecim wyścigu wywalczyłem swój najlepszy rezultat w tym sezonie i jestem z tego bardzo zadowolony, ale jeszcze bardziej cieszę się z drugiego wyścigu – mówi Milan Pawelec. – Miałem w nim bardzo dobre tempo. Goniąc szybszych zawodników poprawiłem swoje czasy z kwalifikacji o blisko sekundę. Z kolei na finiszu stoczyliśmy bardzo fajny pojedynek, a ja zyskałem kilka pozycji. Do restartu trzeciego wyścigu ruszałem z dwudziestej lokaty i goniłem szybszych zawodników. Sporo się też nauczyłem, bo na ostatnich kółkach walczyłem z rywalem, który był trochę mocniejszy na hamowaniu, ale wyprzedziłem go na ostatnich metrach o zaledwie osiemnaście tysięcznych sekundy.”

„To był dla mnie ważny weekend, ponieważ pokazał, że udało mi się zrobić duże postępy – dodaje Mateusz Pasiuk. – Podczas pierwszej rundy w Estoril, która była moimi pierwszymi zawodami na dużym torze, traciłem do liderów po sześć sekund na okrążeniu. Po raptem trzech weekendach wyścigowych zmniejszyłem tę stratę prawie o połowę, z czego bardzo się cieszę. Niestety, w pierwszym wyścigu zatrzymała mnie usterka, a w drugim straciłem sporo czasu po starcie. Utknąłem za zawodnikiem, który był ode mnie wolniejszy w zakrętach, ale mocno odskakiwał na prostych. W trzecim wyścigu działo się dużo więcej, choć był krótki z powodu czerwonej flagi. Dużo walczyliśmy. Straciłem pozycję w ostatnim zakręcie, ale lepiej wyszedłem na prostą i odzyskałem ją o jedną dziesiątą sekundy, sięgając po mój najlepszy wynik w tym sezonie.”

Wójcik Racing Team

„Oczywiście nie jestem zadowolony, bo nie udało mi się zakwalifikować do wyścigów, ale brakowało naprawdę niewiele – przyznaje Oleg Pawelec. – Mogłem za to wziąć udział w porannych sesjach rozgrzewkowych i dziś rano poprawiłem swój czas z kwalifikacji o pół sekundy. Gdybym pojechał tak w piątek, wszedłbym do wyścigu z bezpiecznym zapasem, więc czekam na kolejne zawody i liczę, że tym razem mi się uda. Potrzebuję jeszcze po prostu nieco więcej treningów na dużych torach na tym nowym dla mnie motocyklu.”

KOMENTARZE