Wiemy, kaski motocyklowe nie są tanie. Czy jednak warto oszczędzać na swoim bezpieczeństwie? Zdecydowanie nie! Do testu wykorzystany został ”garnek„ kosztujący wraz z przesyłką 37 zł. Na jednej z aukcji widzieliśmy, że kupiło go ponad 500 osób! Okazuje się, że chiński kasko-podobny twór nie ma nawet certyfikatu, który jest przypomnijmy wymagany przez nasze prawo. Wykonano go z jakiegoś, bliżej nieokreślonego plastiku, który pęka już podczas ściśnięcia skorupy dłońmi! Używanie takiego kasku podczas jazdy to nie ochrona, ale zwiększanie ryzyka podczas wypadku.
Śmialibyśmy się z tego pseudo kasku gdyby nie fakt, że jednak jest z jakiś niezrozumiałych nam względów kupowany. Zobaczcie koniecznie pełen test skorupy wykonany przez kolegów z Motobandy.
Więcej znajdziecie na kanale YouTube Motobandy.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…