Jak widzicie na szkicach patentowych Suzuki planuje motocykl napędzany jednostką spalinową wspomaganą przez silnik elektryczny. Ten ostatni znajduje się blisko podstawowej jednostki – rzędowej czwórki. Baterie umieszczono natomiast pod siedzeniem. Nie są one zbyt duże co może oznaczać, że na napędzie elektrycznym raczej nie przejedziemy zbyt wielu kilometrów. Ewentualnie baterie będą działać tylko do pewnej prędkości, tak samo jak ma to miejsce w niektórych hybrydowych samochodach.
Na kierownicy pojawić się ma odpowiedni przełącznik pozwalający kierowcy na wybór czy chce używać silnika elektrycznego czy tylko jednostki spalinowej.
Pomysł może i jest ciekawy, ale upchnięcie dodatkowo baterii i silnika elektrycznego w jednośladzie na pewno znacznie zwiększy wagę motocykla. Poza tym warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy motocykl, który ma mieć napęd hybrydowy. Poprzednie jednak nie bardzo się przyjęły na rynku. Ciekawe też ile będzie kosztowała taka konstrukcja w wydaniu Suzuki.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…