Jak widzicie na szkicach patentowych Suzuki planuje motocykl napędzany jednostką spalinową wspomaganą przez silnik elektryczny. Ten ostatni znajduje się blisko podstawowej jednostki – rzędowej czwórki. Baterie umieszczono natomiast pod siedzeniem. Nie są one zbyt duże co może oznaczać, że na napędzie elektrycznym raczej nie przejedziemy zbyt wielu kilometrów. Ewentualnie baterie będą działać tylko do pewnej prędkości, tak samo jak ma to miejsce w niektórych hybrydowych samochodach.
Na kierownicy pojawić się ma odpowiedni przełącznik pozwalający kierowcy na wybór czy chce używać silnika elektrycznego czy tylko jednostki spalinowej.
Pomysł może i jest ciekawy, ale upchnięcie dodatkowo baterii i silnika elektrycznego w jednośladzie na pewno znacznie zwiększy wagę motocykla. Poza tym warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy motocykl, który ma mieć napęd hybrydowy. Poprzednie jednak nie bardzo się przyjęły na rynku. Ciekawe też ile będzie kosztowała taka konstrukcja w wydaniu Suzuki.
Marc Marquez, stawiany w roli głównego faworyta podczas rundy o GP Niemiec, w sobotę najpierw…
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…