W 2012 podczas Isle of Man TT Ian Hutchinson zderzył się z mewą przy prędkości 170 mph. Wtedy zarówno ptak jak i motocyklista wyszli z tego zdarzenia właściwie bez większych obrażeń.
W Polsce ostatnio zdarzył się podobny wypadek. Motocyklista podczas jazdy na trasie Augustów – Lipsk zderzył się z bocianem. Na szczęście prędkość była mniejsza, ale spotkanie z tak dużym ptakiem spowodowało, że kierowca nie opanował motocykla i razem wylądowali na poboczu. On i pasażerka, którą wiózł są jedynie potłuczeni, ale przewieziono ich do szpitala.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji kierowca Kawasaki został uderzony w kask przez wzbijającego się do lotu bociana.
Niestety bocian miał mniej szczęścia niż mewa z wyspy Man i nie przeżył zderzenia z kaskiem kierowcy jednośladu.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…