Na skróty:
Zacznijmy od ogłoszonej niedawno przez ONZ deklaracji w sprawie bezpieczeństwa na drogach. Zakłada, że do 2030 liczba zabitych i poważnie rannych w wypadkach drogowych zmniejszy się o połowę. Za jej przyjęciem głosowały 162 kraje. Przeciw był tylko jeden – Stany Zjednoczone.
W projekcie jest mowa m.in. o motocyklach. Zakłada podjęcie działań, które mają określić minimalne wymagania odnośnie widoczności motocyklistów, poprawić system edukacji, ostrzej karać osoby łamiące przepisy ruchu drogowego, a także rozwijać systemy bezpieczeństwa w pojazdach. Zakłada też przeprowadzenie kampanii, które mają zwiększyć świadomość z zakresu bezpiecznej jazdy.
Nieco więcej określa punkt 30., gdzie autorzy deklaracji piszą o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa kierowcom pojazdów dwu- i trzykołowych poprzez holistyczne podejście, włączając w to bezpieczniejszą infrastrukturę i tworzenie środowisk miejskich zachęcających do wolniejszej jazdy. Jest też mowa o promowaniu bezpiecznych i bardziej zrównoważonych alternatyw, choć w mieście trudno wyobrazić sobie coś lepszego niż motocykl.
Organizacja FEMA, która zrzesza federacje motocyklowe z całej Europy, już zapowiedziała, że chce brać udział w projektowaniu zmian, jakie mogą czekać motocyklistów w najbliższych latach. Stoi na stanowisku, że jeżeli motocykliści mają być bezpieczni, to muszą brać udział we wszystkich dyskusjach dotyczących przepisów.
Ponadpartyjny Motorcycling MEP Club to jedna z inicjatyw, które z pewnością ucieszą motocyklistów i takie organizacje jak FEMA czy ACEM. W zarządzie zasiadają posłowie z Niemiec, Słowenii i Hiszpanii. Inicjatywa ma pomóc ustawodawcom lepiej zrozumieć rolę i znaczenie motocykli w ekosystemie europejskiej mobilności. Do klubu dołączyły też FIM i FEMA w charakterze oficjalnych, zewnętrznych obserwatorów.
Przedstawiciele branży liczą, że klub może zwiększyć świadomość wśród polityków, którzy dotychczas nie brali pod uwagę potrzeb motocyklistów przy kształtowaniu europejskich przepisów. Jak będzie w praktyce? Czas pokaże. Niedawne działania FEMA z zakresu namawiania do rezygnacji z obowiązkowych badań technicznych dla motocykli oraz udziału motocykli w gospodarce obiegu zamkniętego pokazują, że taka inicjatywa jest potrzebna.
– FEMA z radością przyjmuje klub jako otwarty kanał rozmów z członkami Parlamentu Europejskiego o tym, jak zmiany polityczne, środowiskowe i technologiczne zmieniają mobilność. Zarówno dla FEMA, jak i FIM motocyklowy klub europosłów powinien być postrzegany mniej jako cel dla lobbowania, a bardziej jako platforma do długofalowej współpracy. Oferuje drogę do budowy zrozumienia motocyklistów w różnych grupach politycznych, zanim propozycje prawne trafią na szczebel polityczny – powiedział Wim Taal, sekretarz generalny FEMA.
Jorge Martin w sobotni poranek sięgnął po pole position na Red Bull Ringu i był…
Czy wprowadzenie dwóch sesji kwalifikacyjnych – osobnych dla sprintu i wyścigu – wyszłoby wszystkim na…
Czy to Pedro Acosta będzie czarnym koniem weekendu na Red Bull Ringu? Na razie Hiszpan…
Ducati zaprezentowało kolejny nowy motocykl. Tym razem jest to produkcyjna wersja modelu Desmo450 SM, który…
W moje ręce wpadła kolejna generacja motocykla Ducati Monster, dlatego postanowiłam nieco bardziej zagłębić się…
Jeżeli jeździcie na rowerze, nartach lub snowboardzie, to z pewnością słyszeliście o MIPS. To technologia chroniąca…