Na skróty:
Choć pierwsze interkomy motocyklowe pojawiły się już w latach 90. ubiegłego stulecia, to dopiero od jakichś 10 lat trwa proces ich powszednienia. Wcześniej były rozwiązaniami drogimi i często skomplikowanymi w obsłudze. Teraz każdy znajdzie coś dopasowanego do swojego budżetu i potrzeb.
Wystarczy szybki wypad do jednego ze sklepów popularnych sieci i widzimy, że już za ok. 300 zł można kupić prosty zestaw dla jednej osoby. Oczywiście, będzie miał niewielki zasięg, obsłuży maksymalnie do 4 motocyklistów w trakcie jednej konferencji i na dodatek trzeba będzie trochę nagimnastykować się z parowaniem.
Z kolei najdroższy zestaw dla jednej osoby, który nie jest interkomem dedykowanym do konkretnego kasku, znalazłem za ok. 2 tys. zł. Tutaj już można mówić o pełnym wypasie. Urządzenie ma system informowania bliskich o tym, że wydarzył się wypadek, automatyczne włączanie i wyłączanie po wykryciu ruchu, możliwość połączenia 15 motocyklistów jednocześnie i wiele innych.
W ostatnim czasie chińskie marki pojawiają się nie tylko w kontekście motocykli, ale również akcesoriów. Tak oto dochodzimy do interkomu Noeci GoCom 4. Marka Noeci powstała w 2020 r. i produkuje interkomy dla motocyklistów, rowerzystów i narciarzy. Te dwie ostatnie grupy nazywa interkomami dla trenerów. To urządzenia z jedną słuchawką i mikrofonem, które pozwalają na łatwą komunikację w trakcie treningu na stoku lub wyścigu kolarskiego.
Nasz główny bohater jest następcą interkomu GoTalk4. Jego sercem jest moduł Qualcomm Bluetooth Chip 5.1. Urządzenie ma mikrofon z redukcją szumów, pozwala na połączenie do 4 motocyklistów, a teoretyczny zasięg wynosi do 800 m. Przy pojemności baterii 500 mAh producent deklaruje czas słuchania muzyki do 18 godz., czas pracy w trybie interkomu do 22 godz. i czas czuwania do 480 godz. Ładowanie zajmuje 2 godz. Co ciekawe, podano również, że urządzenie najlepiej pracuje przy prędkościach do 120 km/h.
Do tego można też zamówić opcjonalnego pilota Noeci NTROL, który jest nowością w ofercie firmy. Tu z kolei mamy komunikacje Bluetooth 5.4, deklarowany czas pracy na jednym ładowaniu do 240 godz. i możliwość sparowania nie tylko z interkomem, ale również ze smartfonem.
Po przejrzeniu recenzji w sieci mniej więcej wiedziałem, czego mogę się spodziewać w pudełku. Po chichu łudziłem się, że jednak przez lata producent wsłuchał się w głosy użytkowników i dołączył przyklejaną podkładkę montażową. Niestety, okazało się, że byłem w takim samym błędzie jak kapitan Costa Concordia, kiedy postanowił nonszalancko przepłynąć blisko brzegu.
Muszę jednak zwrócić honor, ponieważ koledzy z innej redakcji podpowiedzieli, że urządzenia trafiające do Polski od maja 2026 r. już są wyposażone w dwie podkładki – przykręcaną i przyklejaną. Dlatego przy zakupie warto zwrócić uwagę na zawartość zestawu, jeżeli wiecie, że nie macie możliwości użycia przykręcanej bazy.
Interkom założyłem do kasku szczękowego Kabuto Ryuki, więc w teorii powinien mieć bardziej wymagające środowisko pracy niż w integralu. Wynika to z faktu, że szczękowce są głośniejsze od integrali. Montaż przebiegł sprawniej, niż się tego spodziewałem. Początkowo okablowanie interkomu wskazywało na to, że pociągnięcie go pod wyściółką będzie dalekie od intuicyjnego. Nie podoba mi się jednak fakt, że wtyczka wpinana do centralki ma podpięte aż 3 cienkie kabelki, które nie są osłonięte. Dlatego warto zaopatrzyć się np. w taśmę izolacyjną, jeżeli martwicie się, że może dojść do ich uszkodzenia.
Interkom udało się sprawnie zamontować na wsuwanej płytce
Sama centralka interkomu jest dość sporych rozmiarów, a wrażenie dodatkowo potęguje duży odstęp od kasku. Widać, że design nie grał tutaj pierwszych skrzypiec. Po założeniu zestawu pozostało mi tylko pierwsze uruchomienie i sparowanie z telefonem, co było dziecinnie proste i jest dobrze opisane w instrukcji. Dodatkowym plusem jest fakt, że interkom ma menu w języku polskim. Brakuje mi tylko, by przy uruchamianiu urządzenie informowało o stanie baterii. Parowanie z innym interkomem, z użyciem Bluetooth również przebiegło sprawnie, co sprawdziłem z użyciem dwóch urządzeń różnych marek.
Osobnym tematem jest pilot. Tu musimy wrócić do tego, że przysłany interkom pochodzi sprzed maja 2026 r. Domyślnie nie będzie on współpracował z pilotem, ale na szczęście jest na to remedium. Producent udostępnił aktualizację oprogramowania dla starszych urządzeń, więc nie musicie kupować nowego interkomu, żeby cieszyć się obsługą pilota. Wystarczy pobrać odpowiednie pliki, podpiąć urządzenie do komputera i postępować zgodnie z instrukcją. Tu ważna informacja – aktualizacja jest możliwa tylko z użyciem komputerów z systemem Windows.
Do montażu pilota wystarczy jeden klucz i wybór odpowiedniego miejsca. Średnica kierownicy w moim Moto Guzzi wynosi 22 mm. Postanowiłem umieścić pilota w okolicy mocowania. W zestawie są gumowe podkładki o 3 grubościach. W przypadku tej kierownicy użyłem najgrubszych podkładek i dołożyłem jeszcze jedną pośrednią. Takie połączenie sprawiło, że całość trzyma się stabilnie pomimo wibracji generowanych przez Gutka.
Do pilota dołączono gumowe podkładki dla kierownic o różnej grubości
Wiem, że powinienem zamontować pilota pod ręką, ale to by było problematyczne. Z lewej strony blokowałby klamkę sprzęgła, a z prawej – poruszał się razem z manetką gazu i zahaczał o klamkę hamulca. Jeżeli jednak macie motocykl ze skrzynią DCT, zautomatyzowaną skrzynią biegów lub innym tego typu przybytkiem, możecie śmiało montować pilota na lewym gripie. Wizualnie pilot nie należy do produktów, które otrzymałyby nagrodę za design, ale na jego usprawiedliwienie dodam, że droższe urządzenia wcale nie są ładniejsze.
Muszę przyznać, że interkom pozytywnie mnie zaskoczył. Urządzenie ma dość grube głośniki, które na dodatek pracują dość głośno. Jestem przyzwyczajony do tego, że w pozostałych kaskach muzyka z interkomu raczej mimo wszystko stanowi tło jazdy. Tutaj jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej.
Choć jechałem w kasku szczękowym i do tego był wietrzny dzień, to Noeci brzmiało naprawdę dobrze jak na interkom. Uprzedzam jednak, że jeśli oczekujecie audiofilskiego dźwięku, to sprzedajcie motocykl, kupcie porządne głośniki do domu i zostańcie na kanapie, żeby posłuchać muzyki. Drobną niedogodnością jest jednak to, że wysokie tony są mocno przesterowane, więc warto je zneutralizować z użyciem equalizera w aplikacji, w której słuchacie muzyki.
W zestawie są 2 mikrofony – do kasków integralnych i szczękowych
Mikrofon jest bardzo dobry jakościowo. Test przeprowadziłem na motocyklu bez owiewki, przy prędkości ok. 90 km/h. Osoba będąca po drugiej stronie doskonale słyszała, co do niej mówię i ani razu nie prosiła mnie o powtórzenie. Mikrofon mam umiejscowiony z prawej strony ust. Jeżeli chodzi o odsłuch muzyki, to zauważalne pogorszenie słyszalności pojawiało się w okolicach 110 km/h.
Przyciski interkomu co prawda nie należą do najmniejszych, ale i tak wygoda obsługi zależy od tego, jakich używacie rękawic. Wolałbym, żeby miały np. małe wypustki, które pozwalają łatwiej je „wymacać”, by szybciej znaleźć ten właściwy. W grubych rękawicach przyda się pilot. Przy słuchaniu muzyki nie pasowało mi też to, że trzeba dłużej przytrzymać przycisk w celu zmiany utworu. To prowadziło do sytuacji, w których zdarzało się, że zamiast zmienić utwór przypadkowo zwiększałem głośność.
Przyciski są duże, ale mogłyby mieć wypustki
Pilot robi dokładnie to, co do niego należy, ale mam do niego pewne zastrzeżenie. Kiedy przez jakiś czas go nie użyjecie, to przechodzi w tryb uśpienia. Jeżeli do tego dopuścicie, to chcąc coś zmienić w interkomie z użyciem pilota, najpierw trzeba wcisnąć dowolny przycisk, by pilot się wybudził, a dopiero potem wybrać żądaną funkcję.
Odpowiedź na to pytanie powinna być łatwa – nie. Jednak lubię komplikować sprawy i lubię kupować rzeczy na wyrost. Dlaczego? Czasami to kwestia komfortu, innym razem jakości, a jeszcze innym – marki. Choć wiem, że niektórych funkcji nie użyję, to na wszelki wypadek wolę je mieć. Choć wiem, że nie potrzebuję roweru szosowego na jednej z najwyższych grup osprzętu Shimano, bo wystarczy mi dobrze wyregulowana bazowa, to i tak wolę ją mieć. Takie przykłady można mnożyć i mnożyć. Kto ma zrozumieć, ten zrozumie.
Czasami najtańsze rozwiązania okazują się w zupełności wystarczające
Jeżeli jednak odstawię na bok kwestie własnych przekonań, to muszę uczciwie przyznać, że jeśli jeździcie sami, z osobą towarzyszącą lub w grupie maksymalnie 4 osób, to Noeci GoCom4 jest bardzo dobrym wyborem i ma solidny stosunek ceny do możliwości oraz jakości dźwięku. Uważam, że warto dać mu szansę i zostać pozytywnie zaskoczonym. Choć ma drobne wady, to wszystkie rekompensuje niska cena.
Ile kosztuje ta przyjemność? Za interkom trzeba zapłacić 319 zł, a pilot kosztuje 119,99 zł. To ceny z oficjalnego sklepu polskiego importera marki Noeci.
Przeczytaj również: Dlaczego warto mieć interkom i jak bezpiecznie z niego korzystać?
W segmencie motocykli klasy średniej pojemności właśnie pojawił się nowy gracz – Zontes 703 T.…
Producent interkomów Cardo ogłosił jedną z najważniejszych aktualizacji oprogramowania dla wybranych urządzeń. Dzięki niej będzie…
Honda WN7 to elektryczny naked, który trafił do sprzedaży w tym roku. Jak przystało na…
Moje wyprawowo-motocyklowe doświadczenie podpowiadało mi, że na turystyczny wypad w Himalaje najlepsze będą buty typu…
Daniel Blin wywalczył dwa finisze na podium klasy Supersport podczas piątej rundy sezonu 2026 EuroMoto,…
Wygląda na to, że Kawasaki w końcu wykona ruch, na który z pewnością czekało wielu…