Norton od 2008 roku jest w rękach Stuarta Garnera, który właściwie przywrócił marce życie. Oczywiście jak zapewne się domyślacie sprzedaż motocykli firmy nie jest zbyt wielka. Zresztą Norton proponuje zaledwie kilka modeli. Marka ta to jednak nie tylko sprzedaż ale też, a raczej przede wszystkim, długa i burzliwa historia. Mało który motocyklista nigdy nie słyszał o Nortonie.
Z tych właśnie powodów indyjski gigant rynku samochodowego i motocyklowe wybrał Nortona. Mahindra podobno zastanawia się nad wejściem na europejski jednośladowy rynek oraz znalezieniem odpowiedniej konkurencji dla rodzimego Royal Enfielda.
Norton rzeczywiście mógłby sporo zyskać na takiej współpracy. Zaplecze finansowe oraz technologiczne Mahindry pozwoliłoby nie tylko na stabilne utrzymanie marki, ale też powiększenie oferty, dalszy rozwój, a w końcu wejście na nowe rynki.
Czy tak się stanie? Zobaczymy czy plotki się sprawdzą.
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…
Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…
Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…
W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…