Volkswagen miał około 20% udziałów w Suzuki. Kiedy marki finalizowały pierwotną umowę wydawało się, że to dobry pomysł. Suzuki chciało wykorzystać technologię i silniki diesla od Volkswagena. Z perspektywy czasu na szczęście do tego nie doszło. Z kolei Volkswagen liczył na wiedzę dotyczącą produkcji mniejszych samochodów. Marki zgodziły się wówczas, że VW nie będzie próbowało stworzyć własnego motocykla.
Piękna, na papierze współpraca, szybko stała się kulą u nogi przede wszystkim dla Suzuki. W końcu sąd arbitrażowy zdecydował o sprzedaży posiadanych przez Volkswagena udziałów. Oznacza to, że Suzuki będzie co prawda musiało sporo za nie zapłacić ale pozbędzie się niewygodnego partnera. Volkswagen natomiast, po aferze z dieslami, na pewno bardzo chętnie przyjmie środki finansowe, które są grupie w obecnej sytuacji bardzo potrzebne.
Producent motocykli KTM stał się przedmiotem śledztwa dziennikarskiego, z którego wynika, że może oszukiwać w kwestii spełniania…
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…