Volkswagen miał około 20% udziałów w Suzuki. Kiedy marki finalizowały pierwotną umowę wydawało się, że to dobry pomysł. Suzuki chciało wykorzystać technologię i silniki diesla od Volkswagena. Z perspektywy czasu na szczęście do tego nie doszło. Z kolei Volkswagen liczył na wiedzę dotyczącą produkcji mniejszych samochodów. Marki zgodziły się wówczas, że VW nie będzie próbowało stworzyć własnego motocykla.
Piękna, na papierze współpraca, szybko stała się kulą u nogi przede wszystkim dla Suzuki. W końcu sąd arbitrażowy zdecydował o sprzedaży posiadanych przez Volkswagena udziałów. Oznacza to, że Suzuki będzie co prawda musiało sporo za nie zapłacić ale pozbędzie się niewygodnego partnera. Volkswagen natomiast, po aferze z dieslami, na pewno bardzo chętnie przyjmie środki finansowe, które są grupie w obecnej sytuacji bardzo potrzebne.
Dwa dni po testach Indiana wskoczyłem na nowości Harleya. Szukałem odpowiedzi, który amerykański producent cruiserów…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Niemiecki Instytut Bezpieczeństwa Motocyklistów (Institut für Zweiradsicherheit) z Essen przeprowadził badanie, w którym sprawdzono, czy motocykliści…
Motocykle Suzuki GSX-S125 i GSX-R125 są z nami już od 10 lat. W tym czasie…
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…