Oczywiście jeżeli akurat prowadzicie motocykl czy samochód i jednocześnie gracie to wiadomo, że nic dobrego z tego nie wyniknie.
W najnowszych badaniach ”dowiedziono„ jednak, że gry wyścigowe mogą powodować większe skłonności do ryzykownych zachowań na drodze. Przeprowadzono je w Japonii na grupie zaledwie 40 studentów. W ramach doświadczenie podzielono ich na dwie grupy. Jedna grała w rzeczy typu pasjans inni natomiast dostali do zabawy grę wyścigową. Potem obie grupy wsadzono w symulator jazdy.
Okazało się, że studenci grający np. w sapera mieli mniejsze skłonności do podejmowania ryzykownych manewrów na drodze. Pewnie po prostu bardzo chciało im się spać po godzince gry w coś takiego. Natomiast osoby wcześniej grające w symulatory wyścigów były bardziej pobudzone, jechały ostrzej i bardziej ryzykowały na drodze.
Eksperci, którzy zapoznali się z wynikami badań autorstwa Mingming Deng stwierdzili, że takie samo działanie na kierowców jak gra wyścigowa może mieć spotkanie z ”ukochaną„ teściową czy kłótnia z partnerką, czyli silne przeżycie emocjonalne.
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…
Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…