Oczywiście jeżeli akurat prowadzicie motocykl czy samochód i jednocześnie gracie to wiadomo, że nic dobrego z tego nie wyniknie.
W najnowszych badaniach ”dowiedziono„ jednak, że gry wyścigowe mogą powodować większe skłonności do ryzykownych zachowań na drodze. Przeprowadzono je w Japonii na grupie zaledwie 40 studentów. W ramach doświadczenie podzielono ich na dwie grupy. Jedna grała w rzeczy typu pasjans inni natomiast dostali do zabawy grę wyścigową. Potem obie grupy wsadzono w symulator jazdy.
Okazało się, że studenci grający np. w sapera mieli mniejsze skłonności do podejmowania ryzykownych manewrów na drodze. Pewnie po prostu bardzo chciało im się spać po godzince gry w coś takiego. Natomiast osoby wcześniej grające w symulatory wyścigów były bardziej pobudzone, jechały ostrzej i bardziej ryzykowały na drodze.
Eksperci, którzy zapoznali się z wynikami badań autorstwa Mingming Deng stwierdzili, że takie samo działanie na kierowców jak gra wyścigowa może mieć spotkanie z ”ukochaną„ teściową czy kłótnia z partnerką, czyli silne przeżycie emocjonalne.
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…