Zawodnik ma złamany jeden z kręgów, żebra i mostek. Trzeba jednak przyznać, że mimo tak poważnych obrażeń Guy miał wiele szczęścia. Wypadek mógł bowiem zakończyć się o wiele gorzej.
Kierowca tuż po wyjechaniu poza asfalt przewrócił się, koziołkował, a potem bardzo długo nie wstawał. Natychmiast został przewieziony do szpitala. Oprócz wyżej opisanych obrażeń jest oczywiście bardzo potłuczony. Lekarze przewidują, że jeszcze przez klika dni będzie musiał pozostać w szpitalu w Belfaście na obserwacji. Podobno jednak sam Guy Martin, jak zwykle, nie traci humoru.
Aprilia w rewelacyjnym stylu spisała się w sobotę na torze Mugello, najpierw dzięki Jorge Martinowi…
Dwie czerwone flagi, powrót Marca Marqueza, nowe barwy Aprilii, czterech Włochów na czele i wreszcie…
Wydawałoby się, że motocykle 125 na prawo jazdy kat. B nie powinny sprawiać problemów pod…
W ostatni weekend maja, na torze Mugello zawodnicy MotoGP będą walczyć o Grand Prix Włoch.…
Z końcem maja sieć obiegły informacje, że przez prawie rok prowadzono śledztwo dziennikarskie w sprawie…
Druga runda Mistrzostw Polski i Pucharu Polski Supermoto w Bydgoszczy pokazała jedno – sezon 2026…