Zawodnik ma złamany jeden z kręgów, żebra i mostek. Trzeba jednak przyznać, że mimo tak poważnych obrażeń Guy miał wiele szczęścia. Wypadek mógł bowiem zakończyć się o wiele gorzej.
Kierowca tuż po wyjechaniu poza asfalt przewrócił się, koziołkował, a potem bardzo długo nie wstawał. Natychmiast został przewieziony do szpitala. Oprócz wyżej opisanych obrażeń jest oczywiście bardzo potłuczony. Lekarze przewidują, że jeszcze przez klika dni będzie musiał pozostać w szpitalu w Belfaście na obserwacji. Podobno jednak sam Guy Martin, jak zwykle, nie traci humoru.
Letni komplet Air-Flow z certyfikatem PPE za „600” złotych i to w środku sezonu? Czy…
Zmagania Pit Bike z przytupem wchodzą w drugą połowę sezonu, a wakacje z motorsportem –…
Motocykle typu UJM, czyli „Universal Japanese Motorcycle”, mają swoje korzenie w latach siedemdziesiątych XX wieku.…
Triumph bardzo lubi raczyć nas limitowanymi edycjami swoich modeli. Tym razem producent przedstawił model Speed Twin…
W środę, 15 lipca odbyło się posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Jednymi z…
Spółka Bajaj Mobility, która przejęła imperium Stefana Pierera, opublikowała wstępne wyniki finansowe za drugi kwartał…