Do tragicznego w skutkach wypadku, doszło 14 sierpnia tego roku w trakcie kolejnej próby bicia rekordu prędkości. Motocyklista został „uderzony” solidnym podmuchem wiatru przy prędkości ponad 400 km/h, co wytrąciło jego motocykl z zadanego kierunku jazdy i finalnie doprowadziło do wywrotki. Hudson doznał ogromnych obrażeń ciała. Zmarł 6 września w szpitalu w Salt Lake City.
Motocyklista ustanowił oficjalny rekord prędkości, wynoszący 478 km/h, a więc 297 mph. Udana próba pobicia rekordu prędkości odbyła się na pustyni solnej Salar de Uyuni w Boliwii. To miejsce ma równiejszą nawierzchnię i dysponuje dłuższą prostą niż sławne Bonneville. Przeszkodą natomiast jest wysokość. Salar znajduje się na ponad 3,5 tys. m n.p.m.. W powietrzu jest mniej tlenu co sprawia, że silnik dysponuje zdecydowanie niższą mocą. Mniejsza ilość tlenu może mieć również wpływ na percepcje samego zawodnika.
Rekordzista marzył o osiągnięciu prędkości, wynoszącej 300 mph. Można powiedzieć, że Hudson spełnił swoje marzenie, ponieważ w jednym z przejazdów osiągnął prędkość wynoszącą 304 mph. Jednak do oficjalnego potwierdzenia ustanowienia rekordu potrzebne jest powtórzenie wyniku. Tego nigdy nie udało mu się zrobić.
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…