Do tragicznego w skutkach wypadku, doszło 14 sierpnia tego roku w trakcie kolejnej próby bicia rekordu prędkości. Motocyklista został „uderzony” solidnym podmuchem wiatru przy prędkości ponad 400 km/h, co wytrąciło jego motocykl z zadanego kierunku jazdy i finalnie doprowadziło do wywrotki. Hudson doznał ogromnych obrażeń ciała. Zmarł 6 września w szpitalu w Salt Lake City.
Motocyklista ustanowił oficjalny rekord prędkości, wynoszący 478 km/h, a więc 297 mph. Udana próba pobicia rekordu prędkości odbyła się na pustyni solnej Salar de Uyuni w Boliwii. To miejsce ma równiejszą nawierzchnię i dysponuje dłuższą prostą niż sławne Bonneville. Przeszkodą natomiast jest wysokość. Salar znajduje się na ponad 3,5 tys. m n.p.m.. W powietrzu jest mniej tlenu co sprawia, że silnik dysponuje zdecydowanie niższą mocą. Mniejsza ilość tlenu może mieć również wpływ na percepcje samego zawodnika.
Rekordzista marzył o osiągnięciu prędkości, wynoszącej 300 mph. Można powiedzieć, że Hudson spełnił swoje marzenie, ponieważ w jednym z przejazdów osiągnął prędkość wynoszącą 304 mph. Jednak do oficjalnego potwierdzenia ustanowienia rekordu potrzebne jest powtórzenie wyniku. Tego nigdy nie udało mu się zrobić.
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…
Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…
Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…
W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…