Żużel to jedna z tych dyscyplin które możemy oglądać bez końca – jest w tym coś magicznego co sprawia, że nie umiemy się oderwać od ekranu – no chyba, że aktualnie jesteśmy na stadionie. A jeżeli na torze ścigać się zaraz będzie Emil Sayfutdinov, to wszystko trzeba odłożyć na bok. Dlaczego? Sami zobaczcie. To już chyba nawet nie jest żużel a wyścigi w beczce śmierci! Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy!
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…