Categories: SportŻużel

SGP: Woryna triumfuje, Zmarzlik trzeci! W Dzień Flagi RP – Polacy górą w Niemczech

W sezonie 2026 w pełnym cyklu SGP startuje aż czterech Polaków, a kalendarz obejmuje trzy polskie rundy, więc już przed inauguracją było jasne, że biało-czerwonych emocji nie zabraknie. Każdy z nich przyjechał do cyklu z własną historią i mocnym sportowym argumentem. Patryk Dudek wrócił do Grand Prix jako mistrz Europy 2025, Dominik Kubera wywalczył przepustkę do elity jako zwycięzca ubiegłorocznego SGP Challenge, a Kacper Woryna zapewnił sobie miejsce w stawce drugim miejscem w SGP Challenge. Oczy kibiców miały być jednak zwrócone przede wszystkim na dwóch bohaterów sezonu 2025: Bartosza Zmarzlika, walczącego o siódme mistrzostwo świata w ciągu ośmiu lat i miano samodzielnego rekordzisty indywidualnych mistrzostw świata na żużlu, oraz Brady’ego Kurtza, któremu rok temu do tytułu zabrakło zaledwie jednego punktu.

Sezon 2026 w Speedway Grand Prix ruszył w Landshut i od razu przypomniał, że żużel bywa sportem nie tylko prędkości, refleksu i odwagi, ale też cierpliwości. Zawodnicy przyjechali do Niemiec otworzyć nowy rozdział walki o mistrzostwo świata, a przez sporą część wieczoru musieli bardziej rozwiązywać torową łamigłówkę niż ścigać się bark w bark. Nawierzchnia długo nie pomagała widowisku. Było nerwowo, ślisko, nierówno, a miejscami po prostu dziwnie. Po trzech seriach startów przerwa na prace torowe przeciągnęła się na tyle, że atmosfera zaczęła przypominać oczekiwanie na werdykt komisji, a nie środek turnieju Grand Prix. Andrzej Lebiediew trafnie podsumował to w rozmowie z Eurosportem, mówiąc o „śmiechu przez łzy” i walce przede wszystkim o to, by bezpiecznie dojechać do mety.

Na szczęście Landshut z czasem zaczęło oddawać to, co wcześniej zabierało. Po długiej kosmetyce nawierzchni pojawiło się więcej ścigania, a wraz z nim emocje, które rosły z każdą serią. Najbardziej konsekwentny w rundzie zasadniczej był Dan Bewley. Brytyjczyk jechał jak natchniony, wygrywał bieg za biegiem i po pięciu startach miał komplet 15 punktów. Szczególnie efektownie wyglądał jego ostatni występ w tej fazie zawodów, gdy musiał odrabiać straty po starcie na koniec stawki, a później jednym atakiem w ostatnim łuku odebrał rywalom zwycięstwo.

Za jego plecami trwała jednak walka, która dla polskich kibiców miała znacznie większe znaczenie. Bartosz Zmarzlik długo kolekcjonował drugie miejsca. Cztery razy był blisko, cztery razy dopisywał po dwa punkty, ale na zwycięstwo czekał aż do ostatniej serii. Gdy w końcu wygrał, zrobił to w idealnym momencie. Mistrz świata zakończył rundę zasadniczą z 11 punktami, a ponieważ Brady Kurtz w 20. biegu nie zdołał wygrać i zakończył tę część zawodów z dorobkiem 10 punktów, Zmarzlik kosztem ubiegłorocznego wicemistrza świata wskoczył bezpośrednio do finału. Bewley był pierwszy, Zmarzlik drugi — i obaj mogli spokojnie obserwować półfinałową bitwę.

A tam zrobiło się jeszcze ciekawiej. W pierwszym półfinale Woryna stanął naprzeciw trzech Australijczyków:Kurtza, Jasona Doyle’a i Jacka Holdera. Brzmiało jak wyjątkowo trudny egzamin, ale Polak napisał go koncertowo. Woryna świetnie ruszył, założył Kurtza z drugiego pola i pojechał po awans do finału w swoim pierwszym występie jako pełnoprawny uczestnik SGP. Doyle dowiózł drugie miejsce, Holder był trzeci, a Kurtz — jeden z głównych bohaterów poprzedniego sezonu — zakończył bieg na ostatniej pozycji. Dla Woryny był to już wtedy wieczór z kategorii „zapamiętam do końca życia”. A przecież najważniejsze dopiero miało nadejść.

Drugi półfinał nie był już tak udany dla Patryka Dudka i Dominika Kubery, choć sam awans obu Polaków do tej fazy zawodów także trzeba zapisać po stronie biało-czerwonych plusów. Dudek, który rozpoczął turniej od zwycięstwa w pierwszym biegu, zakończył rywalizację na siódmym miejscu, a Kubera był dziesiąty. O finał w drugim półfinale najmocniej powalczyli Fredrik Lindgren i Robert Lambert. Szwed przez chwilę wyglądał na tego, który rozdaje karty, ale Lambert nie odpuścił i na ostatnim okrążeniu odebrał mu prowadzenie, zamykając skład wielkiego finału.

A finał? To był moment, który od razu nadał ton całemu sezonowi. Pod taśmą stanęło dwóch Polaków i dwóch Brytyjczyków: Bewley, Zmarzlik, Woryna iLambert. Bewley miał za sobą perfekcyjną rundę zasadniczą, Zmarzlik mistrzowski spokój, Lambert świeży triumf z półfinału, a Woryna — coś, czego nie da się wpisać w tabelkę. Głód, odwagę i ten rodzaj luzu, który czasem pojawia się u debiutanta, zanim zdąży zrozumieć, że „powinien” się bać.

Po starcie Woryna nie był z przodu, ale na przeciwległej prostej przeprowadził atak, który zdecydował o całym wieczorze. Wszedł pod łokieć Bewleya, na wirażu nie zostawił Brytyjczykowi przestrzeni i wyrwał prowadzenie nie czekając na specjalne zaproszenie. Za jego plecami Zmarzlik przez moment był drugi, ale Bewley zdołał go zaatakować i ostatecznie to Brytyjczyk stanął na drugim stopniu podium. W międzyczasie Woryna pomknął po zwycięstwo, które jeszcze kilka godzin wcześniej brzmiałoby jak odważna fantazja.

Kacper Woryna wygrał Grand Prix Niemiec z dorobkiem 11 punktów w fazie zasadniczej oraz zwycięstwami w półfinale i finale. Ten sukces ma też ciekawy rodzinny kontekst: Kacper jest wnukiem Antoniego Woryny, pierwszego Polaka z medalem indywidualnych mistrzostw świata na żużlu. Daniel Bewley, mimo 17 punktów i niemal perfekcyjnego wieczoru, musiał zadowolić się drugim miejscem. Bartosz Zmarzlik rozpoczął obronę tytułu od trzeciej lokaty, a Robert Lambert zamknął finałową czwórkę, nie odgrywając większej roli w finale. W pierwszej dziesiątce znalazła się cała czwórka Polaków: Woryna, Zmarzlik, Dudek i Kubera.

Inauguracja w Landshut miała wszystko: torowe kontrowersje, długie przerwy, nerwowe komentarze, Bewleya jadącego jak maszyna, Zmarzlika cierpliwie budującego wynik i Worynę, który w najważniejszym momencie wieczoru pojechał bez kompleksów. Sezon SGP 2026 zaczął się od sensacji, ale też od pięknego polskiego sukcesu akurat w Dzień Flagi RP. Jeśli to był dopiero pierwszy rozdział sezonu, to aż strach — i wielka przyjemność — pomyśleć, co będzie dalej.

Kolejna runda Speedway Grand Prix odbędzie się już 23 maja w Pradze.

SGP Landshut 2026 – wyniki:

1. Kacper Woryna (Polska) 8+3+3 (1, 2, 3, t, 2) — 20 pkt do klasyfikacji generalnej
2. Daniel Bewley (W. Brytania) 15+2 (3, 3, 3, 3, 3) — 18 pkt
3. Bartosz Zmarzlik (Polska) 11+1 (2, 2, 2, 2, 3) — 16 pkt
4. Robert Lambert (W. Brytania) 6+3+0 (3, 1, 0, 2, 3) — 14 pkt
5. Fredrik Lindgren (Szwecja) 8+2 (1, 2, 1, 3, 1) — 12 pkt
6. Jason Doyle (Australia) 7+2 (1, 3, 0, 2, 1) — 11 pkt
7. Patryk Dudek (Polska) 9+1 (3, 0, 2, 1, 3) — 10 pkt
8. Jack Holder (Australia) 7+1 (3, 1, 2, 0, 1) — 9 pkt
9. Brady Kurtz (Australia) 10+0 (2, 3, 0, 3, 2) — 8 pkt
10. Dominik Kubera (Polska) 6+0 (0, 3, 2, 1, 0) — 7 pkt
11. Nazar Parnicki (Ukraina) 6 (1, 0, 3, 1, 1) — 6 pkt
12. Andrzej Lebiediew (Łotwa) 6 (2, 1, 1, 0, 2) — 5 pkt
13. Norick Bloedorn (Niemcy) 6 (0, 1, 1, 2, 2) — 4 pkt
14. Max Fricke (Australia) 5 (0, 2, 0, 3, 0) — 3 pkt
15. Michael Jepsen Jensen (Dania) 4 (0, 0, 3, 1, 0) — 2 pkt
16. Leon Madsen (Dania) 3 (2, 0, 1, 0, 0) — 1 pkt

 

Zdjęcie główne: FIM Speedway

KOMENTARZE
Nelly Pluto

Recent Posts

Nowe miejsce na motocyklowej mapie. Salon i serwis Honda Wyszomirski w Radomiu już otwarte

Radom i okolice zyskują nowy punkt na motocyklowej mapie. To właśnie tutaj Honda Wyszomirski, doświadczony…

2 maja 2026

Prawie 5 mln zł za motocykl bez pełnej historii startów? MV Agusta 500 GP sprzedana za fortunę!

Czy dalibyście blisko 5 mln zł za motocykl, jeśli nikt nie potrafi dziś ze stuprocentową…

2 maja 2026

Oglądaj na żywo 1. rundę Mistrzostw i Pucharu Polski Supermoto na Autodromie Biłgoraj

Już 3 maja w godzinach 9:00–15:00 odbędzie się transmisja live z I rundy Mistrzostw i…

2 maja 2026

Junak M12 Vintage 125 ABS teraz w nowej, niższej cenie!

Junak M12 Vintage 125 ABS w roczniku 2026 wjeżdża na rynek z argumentem, który trudno…

1 maja 2026

Gdzie pojechać motocyklem na majówkę? Polskie trasy motocyklowe na weekend

Polska w całości jest piękna! Żeby nie faworyzować żadnego z regionów, wybraliśmy – naszym zdaniem…

1 maja 2026

MotoGP: Koniec z dzikimi kartami. Czy ktoś będzie za nimi płakał?

Sezon 2027 ma być dla MotoGP technologicznym resetem: nowe motocykle o pojemności 850 ccm, nowe…

1 maja 2026