Na skróty:
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
Pierwszy dzień Kustom Konwentu możemy uznać za zakończony. Trzeba przyznać, że organizator ma szczęście do pogody, bo ta sprawiła, że nie jeden „kustomowiec” opuścił starą zajezdnie tramwajową ze spalonym karkiem.
Poziom imprezy jest niesamowity. Zresztą chyba nie musimy Was przekonywać, wystarczy rzucić okiem na zdjęcia.
W środę, 15 lipca odbyło się posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Jednymi z…
Spółka Bajaj Mobility, która przejęła imperium Stefana Pierera, opublikowała wstępne wyniki finansowe za drugi kwartał…
Mimo poważnych problemów z bólem pleców Milan Pawelec ukończył niedzielny wyścig o Grand Prix Niemiec…
Włoska federacja motocyklowa (FMI) protestuje przeciwko nałożeniu ograniczeń na ruch motocyklistów w Tyrolu Południowym. Organizacja…
W sieci pojawiły się grafiki, które pochodzą od Hondy i pokazują wygląd produkcyjnej wersji motocykla…
Są motocykle, które zachwycają od pierwszego spojrzenia, i takie, obok których można przejść zupełnie obojętnie.…