Pierwszy to teoretycznie proste, turystyczne enduro, choć nie brakuje w nim rozbudowanych trybów jazdy czy kontroli trakcji. 1200 to natomiast luksusowy adventure wyposażony w półaktywne zawieszenie, elektrycznie regulowaną szybę, pakiet elektronicznych bajerów i wszystko czego można sobie zamarzyć w długiej podróży.
Nasza wycieczka była co prawda skromna jeśli chodzi o to na co stać te motocykle, ale pozwoliła przekonać się, jaki jest charakter obu motocykli, gdzie sprawdzą się najlepiej i dla kogo są stworzone. Przy okazji odkryliśmy sens systemu bezkluczykowego i zwiedziliśmy piękne Kujawy, które, choć kręte nie są, to okazują się być genialnym miejscem na motocyklowy relaks. W odprężeniu pomaga także stabilność finansowa, a my podpowiadamy jak ją osiągnąć. Co prawda nie wiemy czy nasze genialne wynalazki są rzeczywiście genialne, ale chcieliśmy je unieśmiertelnić. Miłego oglądania!
Producent motocykli KTM stał się przedmiotem śledztwa dziennikarskiego, z którego wynika, że może oszukiwać w kwestii spełniania…
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…