Pierwszy to teoretycznie proste, turystyczne enduro, choć nie brakuje w nim rozbudowanych trybów jazdy czy kontroli trakcji. 1200 to natomiast luksusowy adventure wyposażony w półaktywne zawieszenie, elektrycznie regulowaną szybę, pakiet elektronicznych bajerów i wszystko czego można sobie zamarzyć w długiej podróży.
Nasza wycieczka była co prawda skromna jeśli chodzi o to na co stać te motocykle, ale pozwoliła przekonać się, jaki jest charakter obu motocykli, gdzie sprawdzą się najlepiej i dla kogo są stworzone. Przy okazji odkryliśmy sens systemu bezkluczykowego i zwiedziliśmy piękne Kujawy, które, choć kręte nie są, to okazują się być genialnym miejscem na motocyklowy relaks. W odprężeniu pomaga także stabilność finansowa, a my podpowiadamy jak ją osiągnąć. Co prawda nie wiemy czy nasze genialne wynalazki są rzeczywiście genialne, ale chcieliśmy je unieśmiertelnić. Miłego oglądania!
Marc Marquez, stawiany w roli głównego faworyta podczas rundy o GP Niemiec, w sobotę najpierw…
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…