Wszyscy motocykliści wiedzą – mamy taką nadzieję – że bez kasku nie można jeździć. Nie ważne, czy jedziecie przez miasto, po bułki, czy nad morze. To samo tyczy się rowerzystów. Kask po prostu trzeba mieć. Chodzi przecież o bezpieczeństwo.
W teorii wiedzą to też Duńczycy, którzy kochają… jednoślady bez silników – rowery, a Kopenhaga to przecież jedno z najbardziej przyjaznych rowerzystom miast na świecie. Jest jednak jeden problem – kaski nigdy nie były tam równie popularne, co sama jazda na rowerze. Aby temu zaradzić, Duńska Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rozpoczyna kampanię, która delikatnie wyśmiewa tych, którzy są zbyt próżni, by zakładać kask. Rekrutuje w tym celu grupę, która nosiła kaski z dumą – Wikingów.
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…