Maciej Giemza pokazał bardzo dobrą dyspozycję i zajął 15. miejsce. W klasyfikacji generalnej systematycznie pnie się w górę i po siódmym etapie jest 24. „Dzisiejszy etap był poprowadzony po ciężkim terenie, ale jeszcze cięższa była nawigacja. Wielu zawodników miało problemy. Mi udało się ich uniknąć, dlatego moja pozycja i czas są zadowalające. Skrupulatne pilnowanie nawigacji dało efekt” – powiedział na mecie motocyklista ORLEN Teamu.
„Pozycja startowa przed jutrem jest optymalna – szybcy zawodnicy pojadą zarówno za mną, jak i przede mną. Liczę na podobny wynik” – dodawał Giemza przed poniedziałkowym, ósmym etapem, podczas którego na zawodników czeka aż 830 km w siodle (w tym 395 km odcinka specjalnego)
Rywalizację na siódmym etapie wygrał Jose Ignacio Cornejo Florimo z przewagą 44 sekund nad Kevinem Benavidesem. W klasyfikacji generalnej zaszły w niedzielę spore zmiany. Pierwszy do tej pory Sam Sunderland miał problemy i do mety 7. etapu dojechał dopiero na 28. pozycji. Daleko był też Matthias Walkner. Kłopoty wspomnianej dwójki wykorzystał Adrien Van Beveren, który objął prowadzenie w całym rajdzie.
„Za nami jakieś 700 kilometrów, z czego ponad 400 odcinka specjalnego. To był bardzo szybki i trudny nawigacyjnie etap, na którym dużo się działo. Kilka razy musiałem się cofać, przez co straciłem minuty, ale na szczęście odnalazłem wszystkie waypointy i nie będę miał zaliczonej żadnej kary. Jestem zadowolony i gotowy na kolejny tydzień rywalizacji” – mówił Wiśniewski.
Marc Marquez, stawiany w roli głównego faworyta podczas rundy o GP Niemiec, w sobotę najpierw…
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…