Czy żeby pojechać na koniec świata musisz najpierw kupić, a potem opanować ciężki i drogi motocykl adventure? Zupełnie nie, co udowadnia Marta, jadąca na skromnej, ale niezawodnej Hondzie CRF250L. I nie myślcie, że cały bagaż przejął na swojego GS-a 800 Łukasz – Honda też jest uczciwie obciążona sakwami.
W trzecim odcinku cyklu o podróży do Nowej Zelandii Marta i Łukasz jadą przez Gruzję i Azerbejdżan. Oprócz podziwiania widoków możemy z tej relacji wyciągnąć sporo informacji praktycznych. Miłego oglądania!
Producent motocykli KTM stał się przedmiotem śledztwa dziennikarskiego, z którego wynika, że może oszukiwać w kwestii spełniania…
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…