Yamaha Drag Star 650 Classic – opinia właściciela

Decyzja o zakupie nowego motocykla zapadała w 1998 roku. Rozważanych było kilka opcji. Początkowo wszystko wskazywało na to, że moim wyborem będzie Honda Shadow 750. Omal wpłacona została zaliczka w salonie Hondy na Prostej przy rondzie ONZ w Warszawie. Kto jeszcze pamięta tę lokalizację? Głębokie błotniki, mięsiste koła i ciekawe malowanie Hondy kupiły mnie od razu. Zdołałem się nawet przekonać do napędu tylnego koła łańcuchem, którego bardzo chciałem uniknąć.

Z zaliczką w kieszeni szedłem już do Hondy, ale synowie namówili mnie, żebyśmy jeszcze na chwilę podjechali do Yamahy. Nie podobał mi się Drag Star 650, zaprezentowany w 1997 roku. Nie chciałem nigdzie jeździć. Chciałem wpłacić zaliczkę na „Shadowkę” i czekać spokojnie na odbiór. Chopperowa linia, kusy tylny błotnik i „żużlowe” przednie koło Drag Stara nie przemawiały do mnie. Ale synowie naciskali, bo Yamaha podobno zrobiła wersję „Classic”, która zupełnie inaczej wygląda. Na swoje szczęście dałem się przekonać.

Kiedy wszedłem do salonu Yamahy MGP na Szczęśliwickiej (i znów, kto jeszcze pamięta tę szklarenkę, w której motocykle sprzedawał nie kto inny, tylko Jacek Czachor?) – oniemiałem. Przede mną stała przepiękna maszyna w olśniewającym malowaniu, rasowy cruiser. Jakość wykonania i dbałość o szczegóły wydała mi się jeszcze lepsze

niż w Hondzie. W dodatku te elementy silnika, które w Hondzie były lakierowane, w Drag Starze zdobił najprawdziwszy chrom. No i rzecz, która sprawiła, że zaliczkę przeznaczoną na Hondę od razu zostawiłem w Yamasze – wał kardana napędzający tylne koło! Drag Star zapewniał wszystko, o czym zawsze marzyłem. Klasyczny wygląd, wygodę i poręczność.

Stan licznika w obecnej chwili to 54 557 km. Przez 16 lat użytkowania spełniła moje oczekiwania. Prowadzi się bardzo dobrze, pozycja kierowcy jest wygodna. W mojej opinii proste podnóżki z roku modelowego 1998 dają pewniejsze podparcie stopom, niż podesty zastosowane w późniejszych wersjach. Dają większe poczucie stabilności i łatwiej prowadzi się z nimi motocykl.

Mój Drag Star spala na 100 kilometrów przeciętnie 4,5-5,5 l benzyny. Do jazdy turystycznej jest doskonały. Nie jestem kowbojem na drodze, tylko zawodowym kierowcą na emeryturze (rocznik 1945), więc 40 koni, jakie można wykrzesać z silnika, w zupełności wystarczało mi w momencie zakupu motocykla i wystarcza teraz.

Yamaha dobrze spisuje się w mieście, jak i poza nim. Jest bardzo prosta w obsłudze. Przez 16 lat użytkowania jedyną awarią było przepalenie żarówki podświetlenia licznika. Poza tym Drag Star podlegał normalnym czynnościom eksploatacyjnym. Zmieniono olej w lagach przednich. Motocykl zużył dwa komplety opon. Do tej pory jeździ na oryginalnych klockach i akumulatorze.

Dbam o motocykl i jest on moim oczkiem w głowie. Niektórzy znajomi, czasem złośliwie, czasem zupełnie szczerze mówią, że trudno o lepiej wyglądający motocykl nawet w salonie z nowymi pojazdami. Mimo przebiegu i nawiniętych kilometrów, jestem wciąż z niego zadowolony i mam przeświadczenie, że będziemy jeździć razem jeszcze bardzo długo.

Notatki serwisowe:

Motocykl zakupiony: 21 lipca 1998 r. w Warszawie

Model: XVS 650 A Drag Star

Rocznik: 1998

Kolor: czarno-szary

Pojemność: 649 ccm

Masa własna: 227 kg

Przeglądy:

– po 1000 km – sprawdzenie ogólne;

– po 6000 km – wymiana oleju w silniku (na syntetyczny Mobil) i wale kardana, regulacja zaworów;

– po 12 000 km – wymiana oleju w silniku, synchronizacja gaźników i zaworów;

– po 18 000 km – wymiana oleju w silniku i wale kardana, wymiana świec i synchronizacja gaźnika;

– po 24 000 km – wymiana oleju w silniku, wymiana opon na DUNLOP z białym pasem

– po 30 000 km – wymiana oleju w silniku, przegląd ogólny;

– po 36 000 km – wymiana oleju w silniku i wale kardana;

– po 42 000 km – wymiana oleju w silniku i ogólny przegląd;

– po 48 000 km – wymiana oleju silnikowego na mineralny, czyszczenie gaźników, synchronizacja zaworów;

– po 50 000 km – wymiana opon na DUNLOP z białym pasem;

– po 54 000 km – wymiana oleju silnikowego, przegląd ogólny.

KOMENTARZE
Kazimierz Dziaweri

Recent Posts

MBP Morbidelli C652V – klasyczny V-Twin wraca do klasy średniej. Cruiser, który przywraca segmentowi jego prawdziwe serce

W klasie średnich cruiserów, zdominowanej od lat przez rzędowe dwucylindrowce, włoska marka MBP Morbidelli marka,…

21 lipca 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

21 lipca 2026

Szansa na ratunek dla silników spalinowych. Paliwo Repsol Nexa 95 w ważnym teście

Toyota, BMW, Bosch i Repsol połączyły siły i ruszyły z testem samochodów wykorzystujących wyłącznie paliwa…

21 lipca 2026

Jazda motocyklem w upale. Jak uniknąć przegrzania i zachować koncentrację?

Wysokie temperatury w sezonie to dla motocyklisty spore wyzwanie. Kiedy termometr przekracza 30°C, walka z…

19 lipca 2026

Beskid Niski. Byle nie w Bieszczady!

Nie uprzedzajcie się z góry – bardzo lubię ten region, będący mekką motocyklistów. Uwielbiam krajobrazy…

19 lipca 2026

California Superbike School wraca na Silesia Ring

Jeśli już się uczysz, to ucz się dobrze, tego co najważniejsze i przy tym od…

17 lipca 2026