Na skróty:
Na torze będzie można zobaczyć całą plejadę młodych gwiazd motorsportu. Nie tylko zawodnicy, którzy ścigają się na najwyższym w Polsce poziomie, robią tu wrażenie. Wyjątkowym wydarzeniem są także jazdy dla najmłodszych, do których wciąż można dołączyć.
„Bardzo cieszy, że frekwencja wśród najmłodszych uczestników wyraźnie się odbudowuje, a Junior RIDE notuje rekordowe statystyki” – podkreśla Jacek Bujański, przewodniczący Głównej Komisji Sportu Motocyklowego PZM. „To dla nas niezwykle ważny sygnał, bo właśnie od najmłodszych zawodników zaczyna się przyszłość naszego sportu. Junior RIDE w Pit Bike to pierwszy, bardzo łagodny krok w stronę motorsportu. Bez presji wyniku, bez konieczności rywalizacji od pierwszego dnia i bez wywierania nacisku na dziecko. To przestrzeń, w której najmłodsi mogą przede wszystkim oswoić się z motocyklem, torem, zasadami i atmosferą zawodów oraz po prostu czerpać radość z jazdy. Junior RIDE pokazuje, jak mądrze i bez niepotrzebnej presji można wprowadzać dzieci do motorsportu, dając im czas na zdobywanie umiejętności, doświadczenia i pewności siebie. Jestem bardzo dumny z tego kierunku i mocno kibicuję organizatorom serii. Cieszę się, że konsekwentnie go rozwijają, bo właśnie takie inicjatywy budują przyszłość polskiego sportu motocyklowego. To duża sztuka, by tak rozsądnie pracować nad rozwojem motorsportu i młodymi zawodnikami, którzy później świadomie i z konkretnie obranym planem, zasilają konkurencje “dorosłego” sportu”.
Ta formuła daje możliwość rozpoczęcia przygody zarówno dzieciom, które ze względu na wiek nie mogą jeszcze startować w wyścigach, jak i starszym uczestnikom, którzy dopiero zaczynają i nie są jeszcze gotowi, aby stanąć na linii startowej i rywalizować z bardziej doświadczonymi kolegami i koleżankami. Granica wiekowa to ukończony 6. rok życia, a maksymalna poprzeczka to 14 lat. Więcej na stronie: juniorride.pl.
Finałowa runda sezonu zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią rosną emocje wśród zawodników i zespołów. Dla jednych będzie to zwieńczenie debiutanckiego roku startów, dla innych walka o kolejne tytuły. Wszystkich łączy jedno – niecierpliwe oczekiwanie na finałową rywalizację na Autodromie Słomczyn.
„Dla nas to debiutancki sezon i cały team 2 Kółka i Spółka z niecierpliwością czeka na finał. Sami nie możemy uwierzyć, że to już koniec tegorocznej rywalizacji na torach. Z jednej strony jest ogromna ekscytacja, bo przekonamy się, jakie lokaty udało nam się wywalczyć w całym sezonie, a z drugiej trochę szkoda, że to już ostatnia runda i za chwilę znów będziemy odliczać dni do rozpoczęcia kolejnego sezonu” – mówi Krzysztof Żyła, instruktor 2 Kółka i Spółka.
„Jesteśmy bardzo szczęśliwe i już w pełnej gotowości. Na Autodromie Słomczyn pojawi się bardzo liczna reprezentacja teamu Speed Ladies. Ogromnie cieszy nas to, że w tym sezonie udało się zbudować świetną frekwencję w klasie Pit Ladies i że kobiety tak mocno zaznaczyły swoją obecność na asfaltowych torach. Jedziemy po swoje, ale niezależnie od wyników nadal będziemy propagować ideę kobiecego ścigania i wspierać dziewczyny w realizacji ich sportowych marzeń” – mówi Justyna Stańdo z teamu Speed Ladies.
„Ostatnia runda to zawsze wielkie emocje. Nie możemy się doczekać, kiedy pojawimy się na Autodromie Słomczyn. Dodatkowej ekscytacji dostarcza jazda rewersem toru, ale jesteśmy na to przygotowani – w ubiegłym roku finał również odbywał się w tej konfiguracji. Nasi zawodnicy fantastycznie odnajdują się w różnych warunkach i na różnych obiektach. Teraz pozostaje nam czekać na ostateczne rozstrzygnięcia i przekonać się, ile tytułów uda nam się dowieźć na koniec sezonu” – mówi Magdalena Stankiewicz, Katanka Young Team.
To wszystko będzie można oglądać z trybun na podwarszawskim torze Autodrom Słomczyn. Wstęp dla publiczności jest bezpłatny. W piątek odbywają się jazdy wolne, najliczniejsza rywalizacja to sobotnia walka o Puchar Polski, a w niedziele finałowe starcie o tytuły mistrzów.
„Za nami kolejny sezon wspaniałej współpracy, ale przede wszystkim kolejny rok, w którym z ogromną satysfakcją możemy obserwować rozwój nie tylko fantastycznych, młodych zawodników, lecz także całej dyscypliny” – mówi Piotr Grzesik, Valvoline Global Operations. „Sezon 2026 bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Na torach pojawiło się wiele nowych twarzy, a wraz z nimi nowe talenty, ambicje i ogromna sportowa energia. Czuć tutaj wyjątkową nutę ekscytacji, bo mamy wrażenie, że pewne rzeczy rysują się na nowo i to w naprawdę fantastycznych barwach. Bardzo cieszy nas rosnąca frekwencja, zaangażowanie zawodników oraz ogrom pracy wkładanej w przygotowania do kolejnych startów. To najlepszy dowód na to, że Pit Bike w Polsce cały czas się rozwija i ma przed sobą bardzo ciekawą przyszłość. Jako Valvoline mocno trzymamy kciuki za wszystkich zawodników i liczymy na wielkie sportowe emocje do samego końca. Zapraszamy Państwa na tor – warto być tam razem z nami i zobaczyć tę rywalizację na żywo”.
5 i 6 września, Autodrom Słomczyn – to wydarzenie trzeba wpisać w kalendarze. Mimo że wakacje już się kończą, tym motoryzacyjnym akcentem dla całych rodzin, można świetnie je przedłużyć. Do zobaczenia na miejscu! Więcej informacji: zawodypitbike.pl
W sierpniu pojawiły się informacje, że marka Bultaco wraca na rynek. Choć pierwszy zaprezentowany motocykl…
Yamaha opublikowała w mediach społecznościowych grafikę, która pozwala sądzić, że producent zaprezentuje nowy silnik CP3.…
We wtorek, 1 września KTM zaprezentował kolejną nowość w swojej ofercie na rok modelowy 2027.…
Choć oferta zakupu Ducati przez Patritalia, która była okraszona m.in. projektami wyścigowych motocykli przygotowanymi przez…
Tym razem w cyklu „Barry na używkach” prezentujemy turystyczne Moto Guzzi V85 TT z przebiegiem…
Po emocjonującej, piątej rundzie EuroMoto na torze w Assen, Automarket AF Racing Team czeka kolejny…